Odpowiedź w wątku: Lwów Ukraina
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez karbon - 01-04-2017, 6:31
Każdy ma prawo do urlopu.
Wydajniej się pracuje myśląc o pracy a nie o odpoczynku.
Moim zdaniem człowiek wypoczęty jest wydajniejszy w pracy. Dając możliwości urlopowe pracownikowi zyskuje się jego lojalność. Obie strony czerpią (przynajmniej moim zdaniem powinny) korzyści. Pracownik wie że może liczyć na odpoczynek w uzgodnionym terminie a pracodawca wie że wypoczęty człowiek pracuje efektywniej niż zmęczony. Ponadto pracownik u wyrozumiałego pracodawcy ma dla niego szacunek i wie że jak zarabia pracodawca to i zarabia pracownik (oczywiście przy normalnych stosunkach pracy). Tak to widzę i w mojej firmie to się sprawdza.
Nie ma takiej opcji że gdybym poprosił o urlop teraz to mam odmowę. Jedyny problem to okresy urlopowe. Jedyna możliwość odmowy to gdy ktoś już ma zarezerwowany urlop w tym terminie. Wiadomo że lukę trzeba jakoś uzupełnić. I sam odpoczywając wiem że za jakiś czas będę musiał popracować więcej żeby kolega z pracy mógł wypocząć.
Dla mnie to naturalne i bardzo chętnie biorę trasy za kogoś kto jest na urlopie bo wiem że wypoczywa z rodziną. Nawet mi radość sprawia takie zastępstwo. Bo się cieszę że kolega z pracy jest teraz szczęśliwy.
Mnie akurat nikt nie zastępuje bo nie mam stałych tras. Gdy jestem na urlopie lub kogoś zastępuję kto jest w trakcie urlopu moje auto ma też zasłużony urlop...
Pewnie to chore jest zjawisko ale nie lubię jeździć innymi autami bo kocham swoje. No jeszcze jak mi przyjdzie jechać autem Jarka którym jeździłem kilka lat temu to jest ok. A tak to nie bardzo. To chore ale zżywam się z autami i traktuję je jak przyjaciela. W końcu to w trasie nie mam nikogo z pewnych przyjaciół poza autem. Razem rozmawiamy, rozumiemy swoje potrzeby itd...
Ups, sorry... Zboczyłem z tematu...
Wracając do współpracowników to moim zdaniem nie ma co zazdrościć że ktoś korzysta z urlopu bo samemu zaraz o taki urlop będziemy prosili. Rozumiem zazdrość podróżniczą ale to jest inna zazdrość. Taka dobra co buduje w człowieku ciekawość i chce zobaczyć coś ktoś inny uważa że to ciekawe jest...
Napisane przez hogan - 01-04-2017, 5:53
Zależy jacy to są współpracownicy, bo jeśli nie patrzyliby na Ciebie, jak sami by chcieli urlop, to ja też
nimi bym się nie przejmowała. pieteczkka
Napisane przez bonaparte - 01-04-2017, 4:23
Urlopu to mam sporo zaleglego, ale jak biore wolne to co ja nam do zrobienia muszą robić inni za mnie, więc nie sa zbyt zadowoleni, co rozumiem oczko
Dlatego musze czekac na okres urlopowy kiedy bedzie mniej roboty.
Napisane przez hogan - 01-04-2017, 4:13
Urlopowy limit wyczerpałeś?   :ubawa:

Wilno kiedyś było Polskie, teraz to Litwa a ja nie cierpię Litwinów, tzn. omijam ich szerokim łukiem.
Napisane przez bonaparte - 31-03-2017, 17:57
W sumie to przemyślałem, i wolę jechać do Wilna, też historyczne miasto polskie, a jest w UE i bezpieczniej, ale i drożej. oczko

Ale i tak nigdzie nie pojadę, bo mi nie chcą dać urlopu. oczko To znaczy by dali, ale marudza mi w pracy.
Napisane przez ro_bot - 29-03-2017, 17:09
Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zahaczyłem o kawałek Ukrainy.
Nie wiem jak teraz sytuacja przedstawia się z wizami.
Trochę tęsknię za budkami z kwasem chlebowym,sympatycznymi ludkami,drewnianymi słupami elektrycznymi i.
Milicja kazała mi się natychmiast zwrócić ku granicy i wynosic się.
A przecież tylko chciałem sobie tam pozwiedzać.
Napisane przez karbon - 25-03-2017, 17:40
I co? myślisz że co kilka metrów będzie siedziała taka "cycasta" Ukrainka czekając na Ciebie? Ochłoń trochę i oceniaj kierunek turystyczny realnie a nie na podstawie spotów reklamowych.
Napisane przez hogan - 25-03-2017, 16:51
Oglądaj i jedź i potem sam będziesz mógł nam napisać jak było, czy rzeczywiście aż tak strasznie slecausuuski
Napisane przez bonaparte - 25-03-2017, 13:24
Czy ja wiem. Z Niemcami mamy jeszcze gorszą historię, a nie wpływa to już na wzajemne relację, podobnie powinno być z Ukrainą.
Ja myślę, że Ukraina to byłby dobry kierunek na wakację tylko szkoda że tam ciągle jakieś zamieszanie, ale podobnie jest we Francji na ten przykład. Takie są dzisiaj czasy.
Teraz myślę jechać do Lwowa, pobyć trochę w Lwowie a stamtąd do Odessy.
Teraz oglądam plaże w Oddesie normalnie szok ubawa2

Napisane przez karbon - 25-03-2017, 9:23
Bonaparte ogólnie kraj jest bezpieczny ale jednak na Twoim miejscu zadbałbym o bezpieczeństwo.
Ukraińcy nas kochają za miejsca pracy w wysokiej stawce za godzinę. W sumie nic nie potrafią zrobić profesjonalnie ale zawsze jak zapytasz to wszystko potrafią... Nawet rakietę NASA z księżyca poprowadzą jak po sznurku do stodoły. A tak naprawdę nic nie potrafią zrobić i zatrudnianie ich to głupota. Spierdzielą robotę i potem są dodatkowe koszty żeby usunąć błędy. Branie ukraińców do prac stanowczo odradzam. A jak komuś się jeszcze chce i ma czas to zalecam poczytanie historii i wtedy będzie jasne że ukraińcy nigdy nie byli przyjacielem Polaków.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.