Odpowiedź w wątku: "Małpa, człowiek, a co potem?"
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 22-08-2014, 23:34
Takie sprawy to akurat uważam, że biorą się z tego, iż człowiek ma rozum, zwierzęta też mają ale nie na tyle rozwinięty co człowiek i stąd człowiek tworzy swoje prawo humanitarne, inaczej pewnie zachowywałby się podobnie do zwierząt. ubawa
Napisane przez Krzysiek - 22-08-2014, 22:02
(22-08-2014, 12:16 )hogan napisał(a):  Krzysiu a czy Ci się nie wydaje, że te wszystkie ludzkie i zwierzęce instynkty, mieszają się?

Weźmy na ten przykład popęd płciowy.
Są zwierzęta co popolują z każdym i wszędzie ale są też tacy ludzie.
I odwrotnie, są zwierzęta co żyją bez współżycia i ludzie także.

Drugi przykład to miłość.
Są zwierzęta co darzą siebie miłością bezwzględną i jedyną, choćby niektóre gatunki ptaków. Ponoć zakochują się tylko raz i aż do śmierci są wierne. U ludzi także to się zdarza ale dzieje się, że człowiek zakochuje się wiele razy i są też takie zwierzęta co zmieniają partnerów.

Oddanie życia- są zwierzęta, że może bezmyślnie ale oddadzą życie za człowieka i są też tacy ludzie ale są zwierzęta też samolubne co za nikogo się nie poświęcą i z ludźmi jest wieloma tak samo.

Także więc w moim mniemaniu, to nie mogą być przykłady na potwierdzenie tego, że w tym człowiek różni się od zwierząt.
No przynajmniej mi się tak wydaje, być może się mylę ale piszę to z własnych obserwacji. ubawa

Podzielam Twoje wątpliwości, przyznaję, że moje przykłady były co nieco naciągane...

Jeśli jednak przyjąć, że zwierzę jest bardziej naszym towarzyszem niż sługą i odłożyć na bok teologiczne spory o duszę i przeznaczenie, warto zapytać, jakie cechy i umiejętności ludzi powodują, że tylko oni zdolni byli do zbudowania cywilizacji i przeobrażenia świata?

W odpowiedziach wyraźnie wyłania się orientacja humanistyczna, kładąca nacisk na "duchowość" człowieka, przekraczanie własnych, biologicznych uwarunkowań. Ta różnica, to nieokreśloność, zdolność ludzi do rozwoju w różnych kierunkach, do czynienia dobra lub zła .
Każde zwierzę od urodzenia jest, czym jest, człowiekiem trzeba się dopiero stać - zwierzęta żyją według praw natury; tylko człowiek sam sobie nadaje prawa regulujące życie społeczeństwa.
Napisane przez hogan - 22-08-2014, 12:16
Krzysiu a czy Ci się nie wydaje, że te wszystkie ludzkie i zwierzęce instynkty, mieszają się?

Weźmy na ten przykład popęd płciowy.
Są zwierzęta co popolują z każdym i wszędzie ale są też tacy ludzie.
I odwrotnie, są zwierzęta co żyją bez współżycia i ludzie także.

Drugi przykład to miłość.
Są zwierzęta co darzą siebie miłością bezwzględną i jedyną, choćby niektóre gatunki ptaków. Ponoć zakochują się tylko raz i aż do śmierci są wierne. U ludzi także to się zdarza ale dzieje się, że człowiek zakochuje się wiele razy i są też takie zwierzęta co zmieniają partnerów.

Oddanie życia- są zwierzęta, że może bezmyślnie ale oddadzą życie za człowieka i są też tacy ludzie ale są zwierzęta też samolubne co za nikogo się nie poświęcą i z ludźmi jest wieloma tak samo.

Także więc w moim mniemaniu, to nie mogą być przykłady na potwierdzenie tego, że w tym człowiek różni się od zwierząt.
No przynajmniej mi się tak wydaje, być może się mylę ale piszę to z własnych obserwacji. ubawa
Napisane przez Krzysiek - 22-08-2014, 11:16
Pytanie o genezę człowieka nie jest jedynie problemem akademickim, lecz wpływa bezpośrednio na naszą postawę wobec samych siebie i wobec otaczającej nas rzeczywistości.
Od sposobu rozumienia naszych korzeni zależy przecież sposób rozumienia sensu lub bezsensu ludzkiego życia oraz celu, do którego zmierzamy.
Jeśli człowiek jest - na podobieństwo zwierząt - jedynie pochodną materii, to do materii musi też powrócić.
Jeśli natomiast pochodzi od czegoś czy od Kogoś większego niż materia, to jego życie nie kończy się wraz z fizyczną śmiercią.

Genezę człowieka można zrozumieć jedynie wtedy, gdy dokonamy podstawowego rozróżnienia, które otwiera drogę do zrozumienia naszego pochodzenia.

Otóż badanie ewolucji ludzkiego ciała nie jest tym samym, co badanie pochodzenia człowieka!

Kto myli ewolucję materii i związaną z nią ewolucyjną formę powstania ludzkiego ciała z genezą człowieka, ten podobny jest do kogoś, kto wierzy, że energia elektryczna pochodzi nie z elektrowni lecz... od słupa trakcji elektrycznej.

Otóż ewolucja ludzkiego ciała nie tłumaczy pochodzenia człowieka z tego oczywistego powodu, że w — przeciwieństwie do zwierząt — człowiek posiada zdolności, które w żaden sposób nie wynikają z jego cielesności.

Do takich zdolności, które zupełnie wykraczają poza horyzonty materii, z której składa się ludzkie ciało, należy samoświadomość, wolność i zdolność do miłości, a zatem do tworzenia więzi zupełnie innych niż te, które obserwujemy u zwierząt i które całkowicie zdeterminowane są instynktami oraz popędami.

Co więcej, człowiek ma zdolność do takich zachowań i więzi, które są wręcz sprzeczne z prawami przyrody, np. z prawem selekcji naturalnej czy z prawem walki o byt.

Najłatwiej dostrzec to w sytuacjach skrajnych, na przykład wtedy, gdy ktoś dobrowolnie oddaje życie w obronie przyjaciół czy w obronie wyznawanych przez siebie wartości.

W takich sytuacjach człowiek potwierdza, że nie jest zdeterminowany instynktem samozachowawczym, któremu podlegają zwierzęta. Potrafi też podejmować tak niezwykły wysiłek, że zupełnie przekracza on jego fizyczne siły.

Mylenie kwestii pochodzenia ludzkiego ciała z genezą człowieka jest możliwe jedynie wtedy, gdy redukujemy człowieka do jego cielesności.

Tymczasem istnieje oczywista, jakościowa różnica między człowiekiem a światem zwierząt, mimo że nie istnieje jakościowa różnica między materią, ż której pochodzą zwierzęta, a materią, która jest elementem natury człowieka.
Być może właśnie dlatego nauki przyrodnicze nigdy nie będą w stanie wyjaśnić kwestii pochodzenia człowieka i tych jego zdolności, które w żaden sposób nie wynikają z jego cech materialnych.

Pożyjemy - zobaczymy...
Napisane przez hogan - 22-08-2014, 2:05
I znów sobie żarty robisz, nie masz nic do dodania na ten temat? No proszę ja Ciebie, czy ta sprawa nie jest ważna, że z ludzi NIE NAUKOWCÓW robi się debili?
Nie godzi to w Twoją osobowość, że ktoś z Ciebie robi debila?
Powiedzmy debila dorównującego właśnie rozumowi małpy?
Napisane przez Siwy - 22-08-2014, 1:46
(22-08-2014, 0:57 )hogan napisał(a):  A więc nasuwa się prosty wniosek, że to brednie wyssane z palca, że człowiek pochodzi od małpy.
Może nie każdy, jednak znam kila egzemplarzy które dobitnie potwierdzają tą tezę że ludzie od małpy pochodzą.:zabawiowow:
Czyli ludzie to te mądrzejsze małpki z większymi mózgami, no ale znowu człowiek genetycznie za świnką jest bliski...i co teraz???:zdziwienieke:
Napisane przez bonaparte - 22-08-2014, 1:33
Nie koniecznie szympanse musiały wyginąć z tego powodu że ludzie wyeulowały z małp człekoksztaltnych, ludzie ewolowali w ten sposób że zwiększał im się mózg i zdolności inne, małpy ewoluowały np. w kierunku wspinania się na drzewach. Małpy jako dużo głupsze od ludzi, gdyby np. zaczęłu z nimi konkurować w polowaniu na mamuta przegrałyby i zdechły by z głodu, ale małpy sobie jadły banany, a ludzie np. łowili ryby, dlatego małpy nie musiały wyginąć, bo ludzie zostawili ich w spokoju. Na tym polega chyba ewolucja że zdolniejszy gatunek wypiera słabszy pozbawiając go źródeł pożywienia. czy np. zjadając. Bo jest szybszy, przebieglejszy. Tak właśnie było z mamutami i ludźmi. Mamuty byly nie zagrożone, dopóki nie przyszedł człowiek i nie zakładał na nie pułapek.
Napisane przez hogan - 22-08-2014, 0:57
A co ma do tego polowanie? Polowanie na szympansa to po pierwsze powinno być uznane za morderstwo bo to przecież nasz przodek!
Po drugie jakie polowanie, o czym Ty piszesz skoro tłumaczę, że skoro MY JESTEŚMY od szympansów (jak twierdzą naukowcy), to SZYMPANSY powinny dawno przestać istnieć a tak NIE JEST.
A więc nasuwa się prosty wniosek, że to brednie wyssane z palca, że człowiek pochodzi od małpy.
Napisane przez bonaparte - 22-08-2014, 0:45
Ale my na szympansy nie polujemy, a człowiek nie stanowi dla szympansów konkurencju w tym sensie że nie musi walczyć z nimi o jedzenie, dlatego szympansy mogą istnieć, z dala od osiedli ludzkich, i nie zostały wyparte przez człowieka. Goryle czy szympansy, nie atakowały ludzi bo ich się bały, i ludzie i małpy nie wchodziły sobie w drogie. Co innego mamuty, na które ludzie polowali.
Napisane przez hogan - 21-08-2014, 12:39
(21-08-2014, 7:37 )bonaparte napisał(a):  Te gatunki małp nie wyginęły, bo dają radę sobie w swoim ekosystemie, zresztą przecież są gatunki małp które wymierają/

Nie rozumiem tej wypowiedzi.

Przecież to my, ludzie PONOĆ przekształciliśmy się w to, jacy teraz jesteśmy a więc populacja szympansów powinna zniknąć całkowicie, nie może być tak, że NIBY doszło do ewolucji i z małpy staliśmy się ludźmi a te małpy nadal są i żyją.

To jest całkowicie wbrew naturze, nawet najlepsi naukowcy tak uważają, że jak przechodzimy proces zmiany, to poprzedni gatunek musiałby zniknąć całkowicie.

Na ten przykład masz wiele różnych zwierząt, choćby tygrys szablo-zębny, z pewnością był osobnikiem o wiele silniejszym niż obecny tygrys ale jak TWIERDZĄ naukowcy, wyginął gatunek nie silniejszy lecz ten co nie przeszedł zmiany i nie był dostosowany do obecnych warunków.

Mamut- te zwierzę było przystosowane do życia we wszystkich warunkach a jednak wyginęły a zostały po nich słonie, które nie są już przystosowane do wszystkich warunków.

Dowodzi to tego, że niekoniecznie musiały ewaluować gatunki silniejsze ale te, co miały szansę na przeżycie tylko w określonych warunkach.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.