Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 28-08-2022, 12:41
No właśnie! Tu wyraźnie widzimy mądrość życiową, której każdy uczy się na swój sposób lub na sposób mu potrzebny, bo
na przykład, nie będę uczyła się dojenia krów, skoro mi nie jest to potrzebne albo nie będę uczyła się matematyki, bo
moja mądrość życiowa mi mówi, że przez tyle lat do niczego się to nie przydało ale chętnie nadal się uczę, to co jest
potrzebne, jak też tego co w życiu może się przydać(przykład solenia wody do gotowania jajek) ale też takich rzeczy
co mnie ciekawią, fascynują. I z tych wszystkich mądrości, będę mądra ale tu też jest haczyk, bo przykładowo...
jedna kobieta będzie składała ogórki bez dodawania marchewki a druga kiszone ogórki zrobi z marchewką. Która
z nich jest mądrzejsza? Obydwie są mądre w umiejętności składania ogórków według swego sposobu o czym napisałam
w pierwszym zaraz zdaniu.
na przykład, nie będę uczyła się dojenia krów, skoro mi nie jest to potrzebne albo nie będę uczyła się matematyki, bo
moja mądrość życiowa mi mówi, że przez tyle lat do niczego się to nie przydało ale chętnie nadal się uczę, to co jest
potrzebne, jak też tego co w życiu może się przydać(przykład solenia wody do gotowania jajek) ale też takich rzeczy
co mnie ciekawią, fascynują. I z tych wszystkich mądrości, będę mądra ale tu też jest haczyk, bo przykładowo...
jedna kobieta będzie składała ogórki bez dodawania marchewki a druga kiszone ogórki zrobi z marchewką. Która
z nich jest mądrzejsza? Obydwie są mądre w umiejętności składania ogórków według swego sposobu o czym napisałam
w pierwszym zaraz zdaniu.
Napisane przez Zenobia - 28-08-2022, 11:22
Moja najstarsza szwagierka. Urodzona i wychowana na wsi. Cztery klasy wiejskiej szkoły powszechnej przed II wojną światową czyli typowa wiejska baba, która musi umieć krowy doić, kury macać, w polu pomagać i.t.p. ot taka sama głupia jak jej wiejskie sąsiadki.
Ale... czy aby naprawdę taka głupia jak się by wydawało.
Gdy ją poznałam, miała już czwórkę dzieci w wieku szkolnym.
Trochę mnie to dziwiło, że miała swoje zeszyty i kopiowe ołówki i odrabiała swoje lekcje, które jej dzieci przynosiły ze szkoły, że korzystała z ich podręczników i wraz z nimi uczyła się gramatyki, pisowni i podstaw matematyki... a w wolnych chwilach- geografii.
Wzięła kobieta swoje podstawowe wykształcenie we własne, ciężko spracowane ręce.
Matury nie miała ale to życie uczyło ją mądrości .
Czas, który spędzałam na tej zabitej dechami wsi do dziś uważam za dodatkowe lekcje, tego w szkołach mnie nie uczyli.
Stosunek do innego człowieka czy zwierząt, do natury, nikt tak jak ona nie umiał opisać piękna zwyczajnej brzozy przy furtce ( gdy mijałyśmy drzewo, szwagierka dotykała białego pnia i mówiła "Dzień dobry moja piękna") ... czy wytłumaczyć, dlaczego soli wodę do gotowania jaj.... ale było tego o wiele więcej.
Moje zdumienie nie malało ale ona się tylko uśmiechała..
"Nie rozumiesz ? to dobrze. Kolejny dylemat będziesz musiała rozwiązać SAMODZIELNIE."
A ponoć 20 lat wcześniej kobieta nie umiała się nawet porządnie podpisać...
Jej poznawanie człowieka to też spora dawka mądrości życiowej. Wiedziała kogo trzymać na dystans a komu zaufać i.t.p. i o dziwo - nie myliła się.
Ta niewykształcona i nieoczytana wieśniaczka była nie tylko inteligentna ale i mądra.
Wszystko zależy jednak od tego jakie są nasze definicje mądrości i inteligencji i czy tych definicji jest tylko kilka czy może o wiele więcej... a może definicje w ogóle nie są potrzebne ?
Ale... czy aby naprawdę taka głupia jak się by wydawało.
Gdy ją poznałam, miała już czwórkę dzieci w wieku szkolnym.
Trochę mnie to dziwiło, że miała swoje zeszyty i kopiowe ołówki i odrabiała swoje lekcje, które jej dzieci przynosiły ze szkoły, że korzystała z ich podręczników i wraz z nimi uczyła się gramatyki, pisowni i podstaw matematyki... a w wolnych chwilach- geografii.
Wzięła kobieta swoje podstawowe wykształcenie we własne, ciężko spracowane ręce.
Matury nie miała ale to życie uczyło ją mądrości .
Czas, który spędzałam na tej zabitej dechami wsi do dziś uważam za dodatkowe lekcje, tego w szkołach mnie nie uczyli.
Stosunek do innego człowieka czy zwierząt, do natury, nikt tak jak ona nie umiał opisać piękna zwyczajnej brzozy przy furtce ( gdy mijałyśmy drzewo, szwagierka dotykała białego pnia i mówiła "Dzień dobry moja piękna") ... czy wytłumaczyć, dlaczego soli wodę do gotowania jaj.... ale było tego o wiele więcej.
Moje zdumienie nie malało ale ona się tylko uśmiechała..
"Nie rozumiesz ? to dobrze. Kolejny dylemat będziesz musiała rozwiązać SAMODZIELNIE."
A ponoć 20 lat wcześniej kobieta nie umiała się nawet porządnie podpisać...
Jej poznawanie człowieka to też spora dawka mądrości życiowej. Wiedziała kogo trzymać na dystans a komu zaufać i.t.p. i o dziwo - nie myliła się.
Ta niewykształcona i nieoczytana wieśniaczka była nie tylko inteligentna ale i mądra.
Wszystko zależy jednak od tego jakie są nasze definicje mądrości i inteligencji i czy tych definicji jest tylko kilka czy może o wiele więcej... a może definicje w ogóle nie są potrzebne ?
Napisane przez hogan - 28-08-2022, 8:54
Tak myślę sobie, że są chyba różne typy mądrości. Na przykład mądrość zdobyta w jakiejś dziedzinie, inne to mądrość życiowa(zdobywana
z wiekiem) albo trzecie, to mądrość taka ogólna. No i jeszcze może być mądrość kogoś, kto jest stawiany za wzór i do kogo każdy idzie
po radę ale też może być mądry, który nabył wykształcenie bo bez niego nie był mądry ale też oczywiście, nie zawsze inteligencja jak
i wykształcenie, muszą iść w parze z mądrością, bo są tacy, co są wykształceni ale jednak głupi. To chyba jednak jest temat rzeka.
z wiekiem) albo trzecie, to mądrość taka ogólna. No i jeszcze może być mądrość kogoś, kto jest stawiany za wzór i do kogo każdy idzie
po radę ale też może być mądry, który nabył wykształcenie bo bez niego nie był mądry ale też oczywiście, nie zawsze inteligencja jak
i wykształcenie, muszą iść w parze z mądrością, bo są tacy, co są wykształceni ale jednak głupi. To chyba jednak jest temat rzeka.
Napisane przez hogan - 28-08-2022, 8:50
Jeruka, mądry człowiek tego nie potrafi? Wyciągać właściwych wniosków? No to jaki on mądry?
Napisane przez satox - 28-08-2022, 7:38
@hogan Nie tyle myśleć logicznie co wysnuwać właściwych wniosków.
Napisane przez hogan - 28-08-2022, 5:29
Czy to oznacza Boni, że mądry człowiek nie potrafi logicznie myśleć?
Napisane przez bonaparte - 27-08-2022, 22:25
Nie wiem co to jest mądrość, ale moim zdaniem należy odróżnić mądrość od intelektu.
Mądrość to wiedza jaką się posiada, wiedza zróżnych dziedzin.
Intelekt to zdolnośc logicznego myślenia.
Generalnie uważam że mądrość mam dosyć wysoką, bo mam sporą wiedzę z wielu tematów, w większości ta wiedza nie ma żadnego zastosowania w realnym życiu.
Intelekt za to mam przeciętny.
I jest to typowe dla wkielu Polakó że mają wiedze dosyć sporą, ale bardzo słabo u nich z logiką.
Mądrość to wiedza jaką się posiada, wiedza zróżnych dziedzin.
Intelekt to zdolnośc logicznego myślenia.
Generalnie uważam że mądrość mam dosyć wysoką, bo mam sporą wiedzę z wielu tematów, w większości ta wiedza nie ma żadnego zastosowania w realnym życiu.
Intelekt za to mam przeciętny.
I jest to typowe dla wkielu Polakó że mają wiedze dosyć sporą, ale bardzo słabo u nich z logiką.
Napisane przez karbon - 27-08-2022, 8:14
Po wiedzy jaką posiada.
Napisane przez Siwy - 25-08-2022, 3:20
Jeśli jest podobny do mnie to oczywista oczywistość ze mądry nie jest,.
Co do reszty, to rożnie bywa.
Tak rozpoznaje, nosze swoje zdjęcie, no
Co do reszty, to rożnie bywa.
Tak rozpoznaje, nosze swoje zdjęcie, no
Napisane przez hogan - 23-08-2022, 5:44
Po czym poznasz, że ktoś jest mądry? Jakie cechy przejawia mądry człowiek?
