Odpowiedź w wątku: Pozbywanie się ubrań
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 08-05-2021, 0:21
Kocham psy ale to takie psy sołtysa ubawa2
Napisane przez ewus - 08-05-2021, 0:03
A to tak. Z tym też się spotkałam. Najlepiej za darmo ale i to nie daje gwarancji, że Cię ktoś nie obgada. Tacy durni ludzie :/
Napisane przez hogan - 07-05-2021, 23:34
Daj spokój, już nie chce mi się nawet o tym pisać. ubawa2
Ogólnie, jestem z tych, co praktycznie wszystko by oddała, jeśli ktoś potrzebuje aczkolwiek tutaj gdzie
mieszkam, poznałam ludzi. Poznałam ich zamiary. Tu najchętniej każdy chciałby darmo ale jak sam, to
na swoim zdziera tyle, że włos się jeży.
Taki przykład. Miałam nowe buty na sprzedaż. Nowiutkie, tylko przymierzone i okazało się, że na lewą
nogę mi but nie wejdzie, bo mi noga puchnie a więc zapytałam znajomej czy może chce odkupić za pół
ceny. Lepsze to, niż całkiem kasę stracić, bo buty kupiłam za 700 zł. Nie, nie chciała tych butów. No bo jak
to! Dowiaduję się od drugiej osoby, że mnie obgadała, że chcę TAKIE buty sprzedać za 350 zł, że powinnam
się wstydzić. Ja nie wiem czego miałabym się wstydzić, przecież ich nie ukradłam, tylko kupiłam w firmie
Gino Rossi. Następnie widziałam, jak ona wystawiła na fejsie na sprzedaż pantofle z ceną jak za nowe a wiem, że
całe lato przychodziła w nich do pracy. Nie rozumiem tej "mentalności" ale wiem, że ludzie tu są zazdrośni, wredni, pazerni
i aby tylko wyjść na swoim a innych ogołocić. Jestem pewna, że jak zapytałaby się mnie, czy dam jej te buty, bo
ją nigdy na takie nie będzie stać. To bym jej dała, za darmo! Ale jak wiem, jacy tu są ludzie, to nie dam się
wiecznie robić w bambuko i wolę milion razy oddać komuś mniej znajomemu lub całkowicie nieznajomemu.
Napisane przez ewus - 07-05-2021, 23:07
Szkoda tylko, że Ty jesteś stratna bo zawsze to parę groszy by wpadło do kieszeni...
Napisane przez hogan - 07-05-2021, 19:53
Raczej ta druga opcja albo nawet sami sobie wezmą. ubawa2
Napisane przez ewus - 07-05-2021, 13:27
Izuniu w PCK bardziej potrzebujący są. Dobrze zrobiłaś, tam nikt nie będzie wydziwiać bo nie firmowe, bo kolory nie te. O ile to nie trafi za chwilę gdzieś do sklepów z używaną odzieżą
Napisane przez hogan - 06-05-2021, 22:27
Żebym nie zapomniała, odezwij się do mnie prywatnie. Ostatnio do PCK wyniosłam 16 worków ubrań. Szkoda, że
nie pomyślałam. Wszystko nowe, nawet z metkami. :smutek:
Napisane przez ewus - 06-05-2021, 11:36
No ja mam problem właśnie z ubraniami. Jak byłam szczupła super, niestety jak wiecie przytyłam i teraz kombinuję żeby coś na siebie znaleźć. Swoje ubrania oddałam siostrzenicy bo są na nią ok. A ja zostaje z pustą szafą. Czasem uda mi się coś znaleźć ale to wszystko ryzyk fizyk bo nie wiem czy będzie na mnie dobre rozmiarowo. Tym bardziej, że metka metce nierówna
Napisane przez cichutkiszept - 09-04-2021, 8:25
Zazwyczaj oddaję od czasu do czasu jakaś fundacja zbiera
Napisane przez hogan - 07-04-2021, 10:31
Zazwyczaj chcę sprzedać, no bo jak dobre ciuchy a do tego zazwyczaj markowe, to dlaczego mam kasę w błoto
wyrzucać? Kiedyś nie, kiedyś jedynie oddawałam lub ewentualnie wyrzucałam ale najczęściej nic nie wyrzucałam, bo
zawsze znalazł się ktoś, kto chciał moje ciuchy. Teraz próbuję sprzedawać ale jeszcze nic mi nie udało się sprzedać.
Z ubrań oczywiście, bo jakieś inne rzeczy sprzedałam, np. coś z elektrycznych. Zastanawiam się, jak to robią inni, że
czasem jakieś dosłownie szmaty a udaje się im sprzedać a ja, po wystawieniu do sprzedaży, czekam z miesiąc a potem
rezygnuję i wywalam do PCK, bo worki zawalają mi mieszkanie.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.