Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez bonaparte - 25-04-2018, 20:32
Ja staram się odwiedzić jak najwięcej miejsc w jeden dzień, więc mam raczej zaplanowany każdy i sprawdzam jak dojechać w konkretne miejsca. Tyle że zdjęć staram się nie oglądać bo jak pisałem spojlery
Napisane przez ro_bot - 25-04-2018, 20:24
Przeważnie wygląda to w ten sposób,że jadąc wywalam gały ze zdziwienia starając się tego nie okazywać.W niektórych przypadkach lepiej udawać mądrzejszego niż się jest w rzeczywistości.
Historię spotkanych miejsc studiuję po powrocie.Gdybym czytał wcześniej miało by to taki efekt jak rzucanie grochem o ścianę.
No chyba,że jadę w konkretne miejsce w ustalonym wcześniej celu.
Historię spotkanych miejsc studiuję po powrocie.Gdybym czytał wcześniej miało by to taki efekt jak rzucanie grochem o ścianę.
No chyba,że jadę w konkretne miejsce w ustalonym wcześniej celu.
Napisane przez bonaparte - 25-04-2018, 18:16
Czasem lepiej nie czytać za dużo o miejscu w który się wybiera, żeby nie zaspojlerować.
Najlepiej przynajmniej ja tak robię czasem sprawdzać wszystko na google map. Jak coś ma dużo gwiazdek warto to obejrzeć, a czasem są to miejsca gdzie nie ma ludzi.
Najlepiej przynajmniej ja tak robię czasem sprawdzać wszystko na google map. Jak coś ma dużo gwiazdek warto to obejrzeć, a czasem są to miejsca gdzie nie ma ludzi.
Napisane przez Wąsatka - 24-04-2018, 23:52
Zdecydowanie wolę najpierw poczytać. Czasami można natknąć się na rzeczy ciekawe, ale mało znane.
Napisane przez bonaparte - 27-04-2016, 17:40
(26-07-2014, 7:49 )karbon napisał(a): Czy gdy wybieracie się w nieznane miejsce próbujecie się dowiedzieć o nim jak najwięcej czy może wyruszacie na spotkanie "nieznanego" i wtedy próbujecie poznać nieznane miejsce?
Raczej czytam w internecie wszystko. Np. sprawdzam czy nie ma tam uchodźcvów czy np. jest gdzie wieczorem iść się napić piwa, albo jest blisko do jakiś atrakcji
Napisane przez Lampart - 01-08-2014, 15:25
(01-08-2014, 15:18 )karbon napisał(a): Ja w większości przypadków staram się wcześniej dowiedzieć jak najwięcej.Czyli podobnie jak ja, denerwuje mnie jak wracam i okazuje się, że przegapiłem jakowąś atrakcję tylko dlatego, że byłem tam z "bomby"
Napisane przez karbon - 01-08-2014, 15:18
Ja w większości przypadków staram się wcześniej dowiedzieć jak najwięcej.
Napisane przez Lampart - 30-07-2014, 23:21
(26-07-2014, 7:49 )karbon napisał(a): Czy gdy wybieracie się w nieznane miejsce próbujecie się dowiedzieć o nim jak najwięcej czy może wyruszacie na spotkanie "nieznanego" i wtedy próbujecie poznać nieznane miejsce?U mnie zależy od fantazji. Jednak często, jak jadę w świat to orientuję się w temacie, rezerwuje hotele po drodze, a nawet kontaktuje się z przedstawicielem ambasady od spraw kulturalnych i otrzymuje wszystkie niezbędne informacje. Kiedyś attache z ambasady Hiszpanii jak usłyszał gdzie jadę rozpromienił się i powiedział, że tam się urodził - otrzymałem takie informacje jakich nie zdobyłbym z żadnego przewodnika
Napisane przez Roślinka - 30-07-2014, 22:45
Staram się dowiedzieć jak najwięcej
Napisane przez hogan - 26-07-2014, 13:34
U mnie raczej zawsze była ta druga wersja, nie znam miejsc w które jadę. Chyba że wcześniej coś mnie zaintersuje, na przykład niemieckie domki na drzewach(czyt. hotele), wtedy już z konieczności trzeba się zorientować o co chodzi.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
