22-02-2023, 19:59
Powstanie odkurzacz kosmicznych śmieci. W projekt zaangażowani Polacy.
Projekt właśnie przeszedł pomyślnie ważny przegląd technologiczny. To oznacza, że w 2026 roku będziemy świadkami, jak wielka mechaniczna łapa przechwyci i doprowadzi do zniszczenia orbitujący fragment rakiety Vega. W pracach nad śmieciarką biorą udział Polacy.
![[Obrazek: clearspace.jpg]](https://www.national-geographic.pl/media/cache/resolve/slider_big/uploads/media/default/0014/80/clearspace.jpg)
Jak dużo śmieci kosmicznych lata nad naszymi głowami?
Bazując na modelu statystycznym opracowanym przez ESA(Po polsku EAK), liczbę śnieci kosmicznych z uwzględnieniem ich rozmiaru szacuję się na:
Co może oznaczać za dużo śmieci na orbicie?
Lawinowo rosnąca liczba śmieci kosmicznych może doprowadzić do tzw. syndromu Kesslera. Jest to sytuacja, w której kosmiczne śmieci nagromadzone na niskiej orbicie okołoziemskiej zderzają się ze sobą, generując w ten sposób nowe szczątki. Te z kolei ponownie się ze sobą zderzając generując jeszcze więcej odłamków. Problem został po raz pierwszy opisany przez amerykańskiego astrofizyka i pracownika NASA Donalda J. Kesslera.
To, co niegdyś było tylko rozważaniami teoretycznymi, coraz szybciej staje się realiami. Nagromadzenie na niskiej orbicie pędzących z prędkością 27,4 tys. km/godz. śmieci, szczególnie tych wielkogabarytowych, może doprowadzić do tego, że trudno będzie bezpiecznie wystrzelić rakietę. Dlatego kosmiczne śmieciarki i inne metody oczyszczania orbity, są po prostu konieczne.
![[Obrazek: c31e30a1770267c7f5f9cc6eb753649ae3712b63.jpg]](https://www.national-geographic.pl/media/cache/big/uploads/media/default/0014/80/c31e30a1770267c7f5f9cc6eb753649ae3712b63.jpg)
Jak się łapie kosmiczne śmieci?
– Chcąc to osiągnąć, należy tak zaprojektować i zrealizować trajektorię po jakiej porusza się satelita, by w momencie samego złapania relatywna prędkość między obiektem chwytającym (tzw. chaser) i obiektem chwytanym (tzw. target) była jak najmniejsza. To duże wyzwanie ze względu na układ nawigacji i sterowania. Najmniejszy błąd może skutkować nawet zniszczeniem któregoś z podsystemów satelity i w konsekwencji niepowodzeniem całej misji – dodaje inżynier.
Pięciu inżynierów z LMRS CBK PAN odpowiadało właśnie za projekt układu chaser-target do przeprowadzenia manewru chwytania w ziemskich warunkach.
– Aby móc wykonać testy, musieliśmy czterokrotnie przeskalować system. Należy to zrobić tak, aby można go było umieścić na specjalnym urządzeniu testowym, które nazywamy stołem granitowym. Na stole tym urządzenia poruszają się na łożyskach powietrznych i cały manewr przechwycenia realizowany jest w tzw. „wariancie płaskim" – wyjaśnia Jędrzej Baran.
https://www.national-geographic.pl/artyk...0222051339
Projekt właśnie przeszedł pomyślnie ważny przegląd technologiczny. To oznacza, że w 2026 roku będziemy świadkami, jak wielka mechaniczna łapa przechwyci i doprowadzi do zniszczenia orbitujący fragment rakiety Vega. W pracach nad śmieciarką biorą udział Polacy.
![[Obrazek: clearspace.jpg]](https://www.national-geographic.pl/media/cache/resolve/slider_big/uploads/media/default/0014/80/clearspace.jpg)
Jak dużo śmieci kosmicznych lata nad naszymi głowami?
Bazując na modelu statystycznym opracowanym przez ESA(Po polsku EAK), liczbę śnieci kosmicznych z uwzględnieniem ich rozmiaru szacuję się na:
- 36 500 obiektów większych niż 10 cm,
- 1 mln obiektów o średnicy 1–10 cm,
- 130 mln obiektów o średnicy 1 mm – 1 cm.
Co może oznaczać za dużo śmieci na orbicie?
Lawinowo rosnąca liczba śmieci kosmicznych może doprowadzić do tzw. syndromu Kesslera. Jest to sytuacja, w której kosmiczne śmieci nagromadzone na niskiej orbicie okołoziemskiej zderzają się ze sobą, generując w ten sposób nowe szczątki. Te z kolei ponownie się ze sobą zderzając generując jeszcze więcej odłamków. Problem został po raz pierwszy opisany przez amerykańskiego astrofizyka i pracownika NASA Donalda J. Kesslera.
To, co niegdyś było tylko rozważaniami teoretycznymi, coraz szybciej staje się realiami. Nagromadzenie na niskiej orbicie pędzących z prędkością 27,4 tys. km/godz. śmieci, szczególnie tych wielkogabarytowych, może doprowadzić do tego, że trudno będzie bezpiecznie wystrzelić rakietę. Dlatego kosmiczne śmieciarki i inne metody oczyszczania orbity, są po prostu konieczne.
![[Obrazek: c31e30a1770267c7f5f9cc6eb753649ae3712b63.jpg]](https://www.national-geographic.pl/media/cache/big/uploads/media/default/0014/80/c31e30a1770267c7f5f9cc6eb753649ae3712b63.jpg)
Jak się łapie kosmiczne śmieci?
– Chcąc to osiągnąć, należy tak zaprojektować i zrealizować trajektorię po jakiej porusza się satelita, by w momencie samego złapania relatywna prędkość między obiektem chwytającym (tzw. chaser) i obiektem chwytanym (tzw. target) była jak najmniejsza. To duże wyzwanie ze względu na układ nawigacji i sterowania. Najmniejszy błąd może skutkować nawet zniszczeniem któregoś z podsystemów satelity i w konsekwencji niepowodzeniem całej misji – dodaje inżynier.
Pięciu inżynierów z LMRS CBK PAN odpowiadało właśnie za projekt układu chaser-target do przeprowadzenia manewru chwytania w ziemskich warunkach.
– Aby móc wykonać testy, musieliśmy czterokrotnie przeskalować system. Należy to zrobić tak, aby można go było umieścić na specjalnym urządzeniu testowym, które nazywamy stołem granitowym. Na stole tym urządzenia poruszają się na łożyskach powietrznych i cały manewr przechwycenia realizowany jest w tzw. „wariancie płaskim" – wyjaśnia Jędrzej Baran.
https://www.national-geographic.pl/artyk...0222051339


