Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Moim zdaniem, nieistotna jest tu modlitwa ale nasza chęć działania. To my, ludzie, sami powodujemy, że coś
się dzieje. Nie ma w tym żadnych sił nadprzyrodzonych, tylko nasza osobowość. Im silniejsza, tym większych
cudów dokona. Wiara w modlitwę, to to samo co wiara w zbieg okoliczności.
Jak weźmiemy jakiś zwykły przykład, sami się o tym przekonamy.
Załóżmy, że widzimy drogę, z przejściem dla pieszych. Usiądziemy sobie na ławeczce, na przeciwko tych pasów
i zaczniemy się modlić: Boże spraw, aby ta kobieta/ mężczyzna wpadł pod samochód.
Raz się nie uda, drugi, dziesiąty czy setny ale w końcu jeden ten raz, ktoś w tym miejscu wpadnie pod samochód.
A wtedy okrzyk euforii! To cud! Modlitwa została wysłuchana, dzięki ci panie.
Dlaczego akurat podałam taki przykład? To proste! Po to aby każdy się zastanowił, że każdy bóg jest ponoć
objawem miłości i dlaczego więc nie uchronił jakiegoś człowieka na przejściu dla pieszych? Bo to nie było żadne
wysłuchanie modlitwy. Tylko zbieg okoliczności.
Ok, w takim razie podam inny przykład.
W szpitalu umiera mężczyzna, tzn. jeszcze żyje ale jest umierający. Rodzina siedzi przy nim i się modli aby
przeżył. Widzą jak jednego wywożą na łóżku przykrytego prześcieradłem, potem drugiego, trzeciego, itd. Ale
cieszą się, że ich bóg wysłuchuje i ich może ojciec, mąż, wujek, nadal żyje. Huraa! Modlitwa została wysłuchana.
Wychodzą ze szpitala, facet szczęśliwy, że wyzdrowiał aż zaczął skakać z radości i... wpadł pod samochód, gdzie
siedział jakiś typek na ławeczce i modlił się aby ktoś wpadł pod samochód.
Wydarzenia często są z sobą niespodziewanie połączone, wszystko to zbiegi okoliczności. I to nic, że stu wywieźli
pod prześcieradłem, cieszymy się, że ktoś nam bliski żyje, wyzdrowiał, jest z nami. A drugiemu będzie to nie na
rękę, tak jak rodzinom tych spod prześcieradeł na wywożonych łóżkach. Inny być może uwierzy w boga, bo zdarzył
się cud, czy to na pasach czy to w szpitalu ale co z tymi, co nie przeżyli? Czy ich modlitwy nie były tak samo ważne?
Ludzie od zawsze umierają i żadna modlitwa w tym nie pomoże.
Autor- hogan
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"