Ocena wątku:
  • 14 głosów - średnia: 3.07
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

#1

Muzyka uznawana przez wielu za jakąś elitarną, trudną, snobistyczną. Nie przeczę, jazz może być trudny w odbiorze, odpowiada za to przede wszystkim free jazz, który rezygnuje ze skal, z metrum, stosuje wspólną improwizację, atonalność, dodekafonię, ale to tylko niewielki wycinek muzyki określanej mianem jazz.
Tak naprawdę, każdy znajdzie w tej muzyce coś dla siebie. Wszyscy znamy standardy Luisa Armstronga, Glenna Millera, Duke'a Ellingtona (często nawet o tym nie wiedząc), a to przecież jazz w najczystszej postaci!
Mamy jazz grany przez big bandy, dixieland, nowoorleański, smooth, cool, bebop i gwarantuję, że większość tych styli jest lekkostrawna i wcale nie taka trudna w odbiorze.

Oczywiście, jak wszędzie, wciąż trwa dyskusja wśród muzykologów i samych muzyków co jest jazzem, a co już nim nie jest. No bo niby improwizacja, która jest głównym znakiem rozpoznawczym jazzu, występuje też w muzyce klasycznej, w bluesie, w rocku, podobnie z feelingiem, swingiem, synkopą, ragtimem.

Swoją przygodę z muzyką zaczynałem jako zdeklarowany rockman, ale w końcu zacząłem otwierać się na inne gatunki (chociaż wciąż związane z rockiem), usłyszałem Mahavishnu Orchestra, SBB i Weather Report, które łączyły rock z jazzem albo odwrotnie (John McLaughlin, lider Mahavishnu, to gitarzysta jazzowy) i tak zacząłem wsiąkać w nowe dla mnie przestrzenie muzyczne. Zobaczyłem, że w jazzie jest masa poweru, często większego niż u długowłosych muzyków rockowych. 
Dlatego wszystkich zachęcam do polubienia się z tą muzyką, bo naprawdę nie ma się czego bać. Obecnie jestem na etapie fascynacji Johnem Coltranem i Ornettem Colemanem i dla mnie jest to piękna muzyka, chociaż nie polecam zaczynać swojej przygody z jazzem od tych wykonawców.
Ludzie, słuchajcie jazzu, bo umknie Wam fantastyczna muzyka. Nie bójcie się jej, bo naprawdę nie ma czego.

Odpowiedz
#2

Leszek Możdżer.
Też łączy style, gatunki.


i jeszcze jeden.

Odpowiedz
#3

Jedna z moich ulubionych płyt Coltrane'a, po prostu przepiękna, odprężająca i lekka w odbiorze.

Odpowiedz
#4

(28-03-2020, 13:14 )polliter napisał(a):  Muzyka uznawana przez wielu za jakąś elitarną, trudną, snobistyczną.
 Trafiłeś w sedno, tak tę muzykę widzę ale chyba bardziej realne określenie, jakie mi pasuje, to muzyka, której nie potrafię zrozumieć.

I jedyny utwór jaki podoba mi się Jazzu, to ten:


"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Tu naprawdę nie ma nic do rozumienia i rozkminiania. Przypominam, że jazz należy do muzyki rozrywkowej, czyli powinien dostarczać nam rozrywki przede wszystkim.

Odpowiedz
#6

No nie wiem czy nie ma nic do rozmyślania, bo raczej tego co słucham, to chcę wiedzieć wszystko a tu nie potrafię
rozszyfrować o czym grają. Na przykład gdy słucham Wagnera, to czuję tę muzykę, wiem co on czuł gdy nagrywał.
I to jest piękne.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Bo muzykę, którą słuchamy trzeba czuć, a nie analizować niuanse i każdy dźwięk. Zwłaszcza muzykę improwizowaną taką jak jazz, która dzieje się tylko raz i nigdy tak samo. Wystarczy być otwartym i dać się ponieść muzyce, zamknąć oczy i przenieść się w to miejsce i czas. Jeśli będziemy do tej muzyki podchodzić jak do jeża, z rezerwą i dystansem, z gotowym negatywnym nastawieniem to ta muzyka nigdy nam się nie spodoba.
Owszem, możemy, a nawet powinniśmy podziwiać maestrię solisty, to jak atakuje dźwięk, jak bawi się skalami, jak rzeźbi dźwiękiem, ale bez matematyki i analizy, to przychodzi samo podczas słuchania. To tak jak granie na "niewidzialnej gitarze" przy słuchaniu ulubionego zespołu, po prostu wchodzimy w emocje muzyka i współodczuwamy z nim te emocje podczas grania solówki.

Posłuchaj na przykład tej trąbki Davisa grającej słynny temat Joaquina Rodriga. Niby wszyscy to znają, a zagrane jednak trochę inaczej i do tego pięknie:

Odpowiedz
#8

No nie, nie dam rady ubawa Próbowałam w życiu wiele razy ale jednak nie potrafię, po prostu pewnie to nie mój typ ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

No trudno...  :-)
Odpowiedz
#10

Trochę mnie samą to dziwi, bo uwielbiam muzykę klasyczną i wiele widzę z nią wspólnego, choćby instrumenty ale
nie wiem dlaczego mi "to nie podchodzi". ubawa
A Ty słuchaj za nas dwoje  slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości