Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy należy modlić się za zmarłych?
#1

W niektórych społecznościach religijnych istnieje przekonanie, że zmarli – ze względu na swoje grzeszne postępki za życia – są bardzo oddaleni od Boga. Z tego powodu do Boga nie docierają ich prośby o przebaczenie i oczyszczenie z wszelkich win. Dlatego tak ważna - według nich - jest modlitwa żyjących za zmarłych. Zdaniem wielu to właśnie dzięki takim modlitwom człowiek, który nie zdążył oczyścić się z grzechów za życia, ma możliwość pojednać się z Bogiem, znaleźć się w niebie i oglądać oblicze Boga.

Osoby takie opierają swoje przekonania na fragmencie z Księgi 2 Machabejskiej 12:39-45, gdzie czytamy:

„Następnego dnia w tym czasie, w którym należało już to wykonać, żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach. Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom, zabrane z Jamnii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich więc stało się jasne, że to oni i z tej właśnie przyczyny zginęli. Wszyscy zaś wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany. Mężny Juda upomniał lud, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu mają przed oczyma to, co się stało na skutek grzechu tych, który zginęli. Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu”.

Kiedy ktoś słyszy takie argumenty może uznać, że modlitwy za zmarłych to najszczytniejszy z celów. Ale czy jest to nauka Boża czy też ludzki wymysł?

Przy analizie tego fragmentu należy pamiętać, że Księgi Machabejskie są zaliczane do apokryfów, a nie ksiąg natchnionych. Mają oczywiście pewną wartość historyczną ale nie należy się do nich odnosić jako norm Bożych jeśli chodzi o sferę religijną. Ale nawet gdyby przyjąć, że 2 Machabejska jest natchniona przez Boga to i tak jeden fragment nie jest wyznacznikiem prawdy biblijnej. Dlaczego tak uważam?

Fakt, że Juda złożył ofiarę za poległych w walce, by zostały im przebaczone grzechy, nie oznacza, że jest to praktyka biblijna ciesząca się Bożym uznaniem. W Biblii czytamy na przykład, że Izraelici modlili się do bożka Baala. Czy to jest wskazówka, że my też możemy modlić się do niego lub innych bożków? O tym, czy coś jest słuszne w oczach Boga – czy też nie – decydują wszystkie wersety biblijne dotyczące danego zagadnienia, a nie jeden fragment wyrwany z kontekstu. Co zatem mówi Biblia w tej kwestii?

„Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzymian 6:23).

„Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu” (Rzymian 6:7).

Skoro człowiek płaci śmiercią za swój grzech i w ten sposób zostaje od niego uwolniony, to jakiemu celowi mają służyć modlitwy za zmarłych?

Przyjrzyjmy się także dwóm innym wersetom:

„Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu” (1 Jana 1:7).

„I od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów” (Objawienie 1:5).

Pismo Święte uświadamia nam, że żadne wstawiennicze modlitwy nie mogą nikogo oczyścić z grzechów, gdyż taką moc posiada tylko ofiara, którą złożył Jezus za nasze grzechy.

Praktyka modlenia się za zmarłych w celu oczyszczenia ich z grzechów popełnionych za życia nie ma podstaw biblijnych. A pobieranie opłat za takie modlitwy jest wykorzystywaniem niewiedzy biblijnej innych i jawnym łamaniem zasad biblijnych.

Pan Jezus – odnośnie posług religijnych – powiedział: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!" (Mateusza 10:8).

Natomiast apostoł Paweł opisał nastawienie z jakim sługa Boży powinien usługiwać innym: „Nie pożądałem srebra ani złota, ani szaty niczyjej. Sami wiecie, że te ręce zarabiały na potrzeby moje i moich towarzyszy” (Dzieje 20:33, 34).
Odpowiedz
#2

Rozumiem, ze interesuje Cie aspekt religijny ale ja jako niewierząca, tez nie widzę potrzeby modlenia się za tych, co
już są w ziemi. To samo co bym mówiła do ściany czy kamienia.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

W rzeczy samej, Hogan. Temat iście religijny ale dziękuję za komentarz!
Odpowiedz
#4

Należy szczególnie za tych co znaleźli się w piekle alao czyścu.
Odpowiedz
#5

(05-11-2019, 21:50 )bonaparte napisał(a):  Należy szczególnie za tych co znaleźli się w piekle alao czyścu.

Witaj bonaparte!

Co sądzisz o poniższych wersetach jeśli chodzi o modlitwy za zmarłych?

„Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzymian 6:23).

„Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu” (Rzymian 6:7).


Skoro śmierć jest zapłatą za grzechy i człowiek zmarły zostaje uwolniony od grzechu, to jakiemu celowi mają służyć modlitwy za tych, którzy umarli?

Ps. Dzięki, że poruszyłeś temat czyśćca. Warto o nim porozmawiać. Założę nowy wątek na jego temat. 

Pozdrawiam!
Odpowiedz
#6

Czy warto modlić się za zmarłych?

Wierząc,że po śmierci jednak istnieją-warto.
Oczywiście nie dla nich,ale dla własnej równowagi psychicznej.Niektórym modlitwa za zmarłych pozwala złagodzić stres po utracie kogoś bliskiego.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#7

(06-11-2019, 10:21 )Hendi napisał(a):  
„Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu” (Rzymian 6:7).

To mi najlepiej podoba się w biblii! Bo co byśmy złego nie robili, to wszystko będzie wybaczone/ zapomniane.
Zatem idźmy grzeszyć... cokolwiek to oznacza tease2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#8

(06-11-2019, 11:24 )ro_bot napisał(a):  Czy warto modlić się za zmarłych?

Oczywiście nie dla nich,ale dla własnej równowagi psychicznej.Niektórym modlitwa za zmarłych pozwala złagodzić stres po utracie kogoś bliskiego.

W rzeczy samej! Modlitwa za samego siebie lub za innych, którzy cierpią po stracie bliskich ma silne działanie. I nie tylko chodzi o to, by przez modlitwę się wyciszyć i uspokoić skołatane nerwy czy napięcia. Bóg obiecuje, że wesprze każdego, kto w przeżywa trudną sytuację życiową.

"O nic się nie zamartwiajcie, ale wszystkie swoje troski powierzajcie Bogu. Zwracajcie się do Niego z gorącymi prośbami, zanoście modlitwy i błagania wraz z podziękowaniami. A pokój Boży, którego ludzki umysł nie jest w stanie pojąć, będzie strzegł waszych serc i władz umysłowych przez Chrystusa Jezusa" (Filipian 4:6, 7).
Odpowiedz
#9

(06-11-2019, 10:21 )Hendi napisał(a):  Co sądzisz o poniższych wersetach jeśli chodzi o modlitwy za zmarłych?

„Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzymian 6:23).

„Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu” (Rzymian 6:7).


Skoro śmierć jest zapłatą za grzechy i człowiek zmarły zostaje uwolniony od grzechu, to jakiemu celowi mają służyć modlitwy za tych, którzy umarli?

Pozdrawiam!
List do Rzymian 6,3-14.
"Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? 4 Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. 5 Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. 6 To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. 7 Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu*. 8 Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, 9 wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. 10 Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. 11 Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie. 12 Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. 13 Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu. 14 Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce."

Fragment Listu do Rzymian mówi o chrzcie jako o zanurzeniu starego człowieka, człowieka grzechu, w śmierci. Po to ma w nas umierać ten człowiek grzechu, aby mógł w nas żyć człowiek nowy, Boży. Zgodnie z tym opisem, życie prawdziwie chrześcijańskie polega na coraz bardziej gruntownym uśmierceniu tego starego człowieka, aby mógł nas ogarnąć coraz pełniej człowiek Boży. Byłoby idealnie, gdyby ten stary grzesznik umarł w nas ostatecznie w dniu naszego odejścia z tego świata. Wówczas bylibyśmy już cali i bez reszty człowiekiem Bożym i od razu dostąpilibyśmy szczęścia oglądania Boga "twarzą w twarz". Co jednak będzie, jeśli w momencie śmierci będziemy wprawdzie człowiekiem Bożym, ale zostanie jeszcze w nas kawałek tego starego grzesznika? Nieraz gołym okiem widać, że również ludzie bardzo jawnie wypełnieni łaską Bożą nie wyzbyli się jakichś swoich ułomności i grzechów aż do końca swoich dni.

Otóż w Kościele katolickim wierzymy, że Bóg w swoim miłosierdziu zezwala wszystkim swoim przyjaciołom, którzy nie zdążyli na tej ziemi dokończyć swojego umierania dla grzechu, aby mogli to uczynić na tamtym świecie. Czyśćcem nazywamy proces ostatecznego oczyszczenia z grzechów, jakiego Bóg dokonuje w tych wszystkich, którzy zeszli z tego świata w stanie łaski uświęcającej i jeszcze takiego oczyszczenia potrzebują. Stąd modlitwy za zmarłych.

Pierwsze wspólnoty chrześcijańskie odrzuciły obrzezanie, nieco później odstąpiły od święcenia szabatu oraz od rozróżniania pokarmów czystych i nieczystych, natomiast nie próbowały odrzucić modlitwy za zmarłych, obecnej w obyczaju żydowskim co najmniej od dwóch stuleci (por. 2 Mch 12,43-46). Przeciwnie, Apostoł Paweł sam modli się za zmarłego Onezyfora, który okazał mu wiele pomocy w rzymskim więzieniu oraz podczas pobytu w Efezie. Modli się następująco: „Niechaj mu Pan da w owym dniu znaleźć miłosierdzie u Pana!” (2 Tm 1,18) Zachowały się też setki nagrobków wczesnochrześcijańskich, na wielu z nich są wypisane modlitwy za zmarłych. Szczegółowe wiadomości na ten temat znajdziesz Hendi we wszystkich podręcznikach archeologii wczesnochrześcijańskiej oraz w specjalistycznych encyklopediach.
Szczęść Boże !
Odpowiedz
#10

Widział ktoś Hendiego?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości