Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Do Anglii pojechałabym tylko żeby zobaczyć Stonehenge albo ogólnie, pospacerowałabym po wsi angielskiej, bo ich
wsie są malownicze i urocze.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Byłem kilka razy służbowo.
W Londynie akurat w dzielnicy w stylu wąskie uliczki, zabytkowe domy itp.
Nawet mi się tam podobało. Ta zabytkowa część Londynu jest faktycznie fajna. Zgadzam się z Hogan co do wsi. Faktycznie są malownicze. Mają swój styl. Coś jak wsie z Bawarii tylko różnią ich style architektoniczne. Ale mają klimat. I też mało ludzi/pieszych jak w większości wsi w Europie. Polskę odróżnia to że widać ludzi na wsiach i małych miasteczkach.
W New Castel byłem za to (też służbowo) zwiedzając wszystkie najlepsze lokale. Powiem szczerze że to miasto w weekend to jedna wielka imprezownia. Pierwszy raz widziałem coś takiego. Kolejki na 200 metrów do lokali co druga ulica. Na szczęście byłem z klientem dla którego wykonywałem zlecenie a ten wszędzie wchodził z marszu. Same najlepsze lokale. Ale co się dziwić jak największy dostawca narkotyków w mieście to jego kumpel. Nawet byliśmy u niego w którymś z mieszkań. W kuchni miał litrowy słoik z kokainą.
Nawet miałem ofertę pracy jako ochrona. W wyposażeniu nierejestrowana spluwa. Odmówiłem tak samo jak tej jego koki. Nie moje klimaty. Ale klient dla którego robiłem zlecenie właśnie dla niego w weekendy pracował jako ochroniarz. Mówił że praktycznie cały czas tylko gra w kasynie więc robota lekka.
Byliśmy też u księdza na kawie w Polskim Kościele. Taka odskocznia. Pogadaliśmy trochę. Okazuje się że większość Polaków mieszkających w New Castle ma problemy z alkoholem. Ten ksiądz chyba też bo na dzień dobry częstował nas whisky. Na szczęście nie nalegał gdy powiedzieliśmy że za kilka godzin wracamy samochodami do Polski.
Ludzie mimo "wielonarodowości" wyglądają na życzliwych. Nawet na drodze można się często spotkać z życzliwością. Tej życzliwości brakuje w Polsce.
Jedzenie angielskie nie w moim guście żeby nie powiedzieć że bardzo słabe. Te dobrze przygotowane może smakować ale do kuchnie greckiej nawet nie ma co porównywać.
W sumie niewiele na temat Londynu ale tak sobie coś skrobnąłem o Anglii. Może ktoś skorzysta gdy będzie chciał poimprezować to lokale w New Castel są chętniej odwiedzane niż te w Londynie ale Londyn na drugim miejscu.
Jednak te najważniejsze miejsca typu Big Ben czy perełki architektury to jedna stanowczo Londyn.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Londyn tak jak w Polsce Warszawa, jest na drugim planie. Jedzenie rzeczywiście marne i nie w moim guście.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Muzea planuje zwiedzić przede wszystkim szczególnie że do kilku wstęp jest darmowy.
A jeden dzień planuje pojechać do Windsoru.
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Jutro lecę. Mam w planie kilka rzeczy zwiedzić:
British Museum
Gabinet Figur Woskowych
Tower of Londomn
Windsor
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Wracaj szczęśliwie ze zdjęciami :dashi:
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Angielki te co widziałem w londynie na prawdę ładne, ale coś czuję że z charakteru mogą być jeszcze gorsze niż kielczanki.