Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Możesz uzasadnić dlaczego masz taką opinię o Krzyżakach?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,295
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Bo film Krzyżacy oglądałem i fatalnie tam się zachowywali.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Myślę,że byli dobrzy.W mentalności Kalego oczywiście.
Zamysłem ich twórców była pomoc pątnikom pielgrzymującym do grobu Chrystusa.
Trochę dziwne,że po upadku wypraw krzyżowych próbując odnaleźć się na Węgrach-z mety dostali kopa w żyć.Obcy element w ustabilizowanym środowisku dla autochtonów niczego konstruktywnego dla tych drugich nigdy nie wróży,chociaż generalnie to i dobrze,że silni eliminują słabych.
Za sprawą Konrada Mazowieckiego zluzowali nas trochę od wypadów Prusów upierdliwych bardzo.To co tam nabroilim to dawno i nieprawda.W historii człowieka gdyby ktoś komuś nie sprawił możliwie często łomotu to byłby chory i nieszczśliwy.
Powieść Sienkiewicza to porażka.Nie uwzględnia naszych zbrodniczych wypadów na ziemie krzyżackie a film A.Forda...
...Buhahaha...Pardon za egzaltację,ale powinien zostać wycofany jako zakłamywanie realiów historycznych podobnie jak ktoś już chciał to zrobić z Czterema pancernymi.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Ponoć, tak jak twierdzi doktor Piotr Węcowski, to Jagiełło mimo dobrych stosunków polsko- krzyżackich, wmówił, że
Krzyżacy są źli.
Tu wypowiedź powyższego Pana:
Przeważnie społeczny, choć obecny również wśród części historyków, o permanentnym konflikcie polsko-krzyżackim oraz odwiecznej, wzajemnej niechęci i wrogości. To jest kompletny fałsz. Od lat 20-tych XIII w., kiedy Krzyżacy pojawili się nad Bałtykiem aż do początku XIV stulecia, relacje z Polską układały się bardzo dobrze. Zakon bronił wszak polskich ziem przed najazdami pogańskich Prusów i Litwinów. Dopiero podbój przez Zakon Pomorza Gdańskiego (w 1308-9 r.) to zmienił. W czasach Władysława Łokietka rzeczywiście trwała wojna (w tym słynna bitwa pod Płowcami – kolejny „bitewny mit”). Jednak od pokoju kaliskiego w 1343 r. relacje polsko-krzyżackie znowu były poprawne. Na tyle dobre, że niektórzy polscy rycerze brali udział w krzyżackich rejzach, czyli wyprawach wojennych na Litwę.
Nieprawdą są więc spekulacje, że do wojny pod Grunwaldem musiało dojść i że w ten sposób znalazł swoje ujście odwieczny konflikt polsko-krzyżacki. Pokazuje to jedynie ogromny talent PR-owski Władysława Jagiełły, który po blisko siedemdziesięciu latach pokoju z krzyżakami, potrafił wmówić Polakom, że Zakon jest ich największym wrogiem, a jego pokonanie – najważniejszym zadaniem Królestwa Polskiego. I faktycznie, po Grunwaldzie nikt już nie miał wątpliwości, że Krzyżacy są naszym największym wrogiem.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Bitwy,nie wojny pod Grunwaldem

Brało w niej udział około dwustu krzyżaków.Kilkunastu przeżylo.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
W każdym razie dzięki tym krzyżakom poznaliśmy znaczenie słowa"szpital" i trochę wnieśli do naszego zbliżenia do kultury zachodnioeuropejskiej.
Zamków nauczyli nas budować.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.