04-08-2018, 20:49
Przepis nie jest mój. Znaleziony w internecie i spisany na kartkę. Pasuje do pieczystego, wędlin, szczególnie do drobiu. Znam przypadki, gdzie jedzono słoik na tzw. poczekaniu, bez dodatków.
Konsystencja raczej zwarta z niewielką ilością sosu.
Aronię przed użyciem polecam przemrozić (co najmniej 24 h, najlepiej kilka dni), dzięki temu traci gorycz.
SKŁADNIKI na ok. 2 słoiczki po 260 ml:
• 300 g aronii
• 3 małe gruszki
• 150 cukru trzcinowego, w ostateczności zwykły, biały
• 1 mała gałązka rozmarynu lub łyżeczka suszonego
• 2 goździki
• 2 jagody ziela angielskiego lub jałowca
• 80 g czerwonej cebuli
• 0,5 łyżeczki oleju
• 50 ml octu winnego ciemnego
• 1 łyżeczka kandyzowanego, pokrojonego imbiru, osobiście daję świeży, tarty
• ewentualnie kilka ziaren gorczycy jasnej, polecam dodać
• sól i pieprz do smaku
Aronię włożyć do garnka, lekko rozgnieść np. tłuczkiem do ziemniaków lub wcześniej widelcem, żeby puściły sok.
Gruszki obrać, pokroić w drobną kostkę, dodać do aronii.
Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na rozgrzanym oleju. Przyprawy (rozmaryn, goździki, ziele / jałowiec) rozetrzeć w moździerzu lub potłuc w woreczku i dodać do cebuli aby uwolniły aromat. Zestawić z ognia.
Do aronii i gruszek dodać cukier i mieszać podgrzewając, aż cukier się rozpuści. Wlać ocet, dodać imbir, cebulę z przyprawami.
Gotować na średnim ogniu pod stałą kontrolą ok 45 min, mieszając co chwilę. Po ok. 30 min. dodać gorczycę. Pod koniec przyprawić solą i pieprzem do smaku.
Gorące wkładać do wyparzonych słoików i pasteryzować.
Konsystencja raczej zwarta z niewielką ilością sosu.Aronię przed użyciem polecam przemrozić (co najmniej 24 h, najlepiej kilka dni), dzięki temu traci gorycz.
SKŁADNIKI na ok. 2 słoiczki po 260 ml:
• 300 g aronii
• 3 małe gruszki
• 150 cukru trzcinowego, w ostateczności zwykły, biały
• 1 mała gałązka rozmarynu lub łyżeczka suszonego
• 2 goździki
• 2 jagody ziela angielskiego lub jałowca
• 80 g czerwonej cebuli
• 0,5 łyżeczki oleju
• 50 ml octu winnego ciemnego
• 1 łyżeczka kandyzowanego, pokrojonego imbiru, osobiście daję świeży, tarty
• ewentualnie kilka ziaren gorczycy jasnej, polecam dodać
• sól i pieprz do smaku
Aronię włożyć do garnka, lekko rozgnieść np. tłuczkiem do ziemniaków lub wcześniej widelcem, żeby puściły sok.
Gruszki obrać, pokroić w drobną kostkę, dodać do aronii.
Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na rozgrzanym oleju. Przyprawy (rozmaryn, goździki, ziele / jałowiec) rozetrzeć w moździerzu lub potłuc w woreczku i dodać do cebuli aby uwolniły aromat. Zestawić z ognia.
Do aronii i gruszek dodać cukier i mieszać podgrzewając, aż cukier się rozpuści. Wlać ocet, dodać imbir, cebulę z przyprawami.
Gotować na średnim ogniu pod stałą kontrolą ok 45 min, mieszając co chwilę. Po ok. 30 min. dodać gorczycę. Pod koniec przyprawić solą i pieprzem do smaku.
Gorące wkładać do wyparzonych słoików i pasteryzować.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"





Baaaardzo długo to się robi ale dobrze wyrobione, może stać całą zimę bez wekowania.
