Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 3.25
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Kto nas lubi?
#1

Ja już mówię, że mnie to chyba nic nie zabije ubawa2 co najwyżej koślawe poczucie humoru ubawa2ubawa2

Edytowane przez hogan w celu dodania linka.
Posty wydzielone z tego tematu: http://kordialne.cba.pl/showthread.php?tid=4316&page=2
Odpowiedz
#2

Optymistka... tak jak ja.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Trzeba się śmiać, walniętych też lubią ubawa
Odpowiedz
#4

Szczerze? Kiedyś zależało mi na tym aby ktoś mnie lubił a obecnie tak jestem sceptyczna po wielu
przejściach na ludzi, że mam tam, gdzie słońce nie dochodzi to, czy ktoś mnie lubi. ubawa
Piszę o realu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

No kochana to siema, ja mam garstkę ludzi z którymi w miarę mogę pogadać. Ja po prostu nie należę do osób, które bez wazeliny wchodzą w "Oko Saurona" oczko Z resztą jakoś lepiej mi w swoim małym światku niż mieć ogrom ludzi obok i tak naprawdę nie wiedzieć kto tak naprawdę jest z Tobą szczery a kto czeka tylko żeby Cię pogrążyć. Wszak jedyną osobą, która może Ci naprawdę pomóc jesteś TY sama. Trochę pesymistyczne ale wolę traktować to jako brutalną prawdę a nie kici pici głasiu głasiu i wszyscy robią Ci koło pióra.
Zauważyłam też, że sympatycznych ludzi można poznać także przez neta i można na nich polegać bardziej, niż na tych, którzy są obok. ubawa
Ot, życie.
Odpowiedz
#6

Dam taki przykład. Znajoma(nowa znajoma z obecnego miejsca zamieszkania), wydała mi się sympatyczna.
Przychodziła co raz do mnie na kawę i pogaduchy ale razu pewnego, wypaliła taki tekst:
"Wiesz co, pousuwałam połowę kontaktów z telefonu, bo po co mi tacy znajomi, którzy nie dzwonią, nie
interesują się, itd. Teraz mam tylko kontakty takich ludzi, którzy do czegoś mi się przydadzą i z kogo mam
korzyść".
Na to ja jej odpowiedziałam: "Zastanawiam się, w jakim celu ja Ci jestem potrzebna".
Speszyła się i tylko głupkowato się uśmiechnęła a ja od tamtej pory już patrzę na nią sceptycznie i od
dobrych dwóch miesięcy, nie zapraszam na kawę.

I teraz ja mogę napisać: Po co mi tacy fałszywi znajomi? Wolę własne towarzystwo.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

A pomyśl jeszcze z drugiej strony jakie plotki z tego mogą wychodzić? Idzie do kilku osób "na kawę", wszędzie może usłyszeć coś ciekawego i nagle każdy wie wszystko ubawa Ograniczone zaufanie przede wszystkim, a takich "interesiastych" to tylko ignorować bo szkoda czasu, zdrowia, życia i nerwów
Odpowiedz
#8

Oj plotek to faktycznie narobiła i to okropnych, nawet powtarzać nie będę.
Ufna jestem do ludzi ale do jednego razu, czyli do jednej wpadki i wtedy amen.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Takich to szybko i skutecznie trzeba ubawa pif paf i życie jest piękne oczko
Odpowiedz
#10

I najczęściej do takich ludzi mam "szczęście" ale w realu, bo w necie wszystkich bez wyjątku kocham, nawet
tych co za skórę mi zaleźli, bo to net, bo nie znam osobiście, bo mają swoje problemy i wybuchy, itd.
A w realu jest inaczej. Widzę i oceniam na plus a jak wpadka, to minus jak stąd do Kosmosu. ubawa
Nie daję kompletnie żadnej drugiej szansy(kiedyś dawałam i to mnie też nauczyło, że te szanse są bez sensu).
A więc tak jak pisałam wcześniej, najlepsze jest własne towarzystwo. Do innych ludzi nadal nic nie mam i
każdemu powiem dzień dobry czy inne dobre słowo ale jak widzę, że ktoś chce się wprosić, to zbywam brakiem
czasu lub tym, że zmieniam temat. I jeszcze dodatkowo, nie dzielę się z nikim o moim życiu, mówię jedynie
o pogodzie.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości