Ocena wątku:
  • 21 głosów - średnia: 3.14
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Krwiodawstwo
#1

Nie ubłagalnie zbliża się okres wakacyjny. Czas relaksu, odpoczynku, wyjazdów i niekiedy braku wyobraźni młodych ludzi. Jest to najgorętszy okres, kiedy w Bankach Krwi brakuje tego najważniejszego życiodajnego płynu. Wzrasta zapotrzebowanie na krew i dawców.
No właśnie, dawcy. Mimo szerokiej skali propagowania akcji oddawania krwi w spotach reklamowych, dawców ciągle brakuje.
Społeczeństwo jest bardzo poróżnione, wielu ludzi nadal boi się oddawać krew wierząc w mity, niektórzy uważają, że dawcy dają się "doić" szpitalom ponieważ krew oddaje się za symboliczne czekolady a placówki uzupełniając swoje "zapasy" muszą za krew płacić. Są też tacy, którzy regularnie stawiają się w punktach krwiodawstwa i dzielnie oddają "płynne życie" dając szansę na uratowanie go komuś w potrzebie.

Jakie jest Wasze zdanie na temat krwiodawstwa? Czy sami oddajecie? Zachęcacie innych? Czy może jesteście przeciwni temu procederowi?
Temat jest dość kontrowersyjny, ale myślę, że jest wart dyskusji, zatem serdecznie zapraszam do wymiany poglądów ubawa

PS. Może mamy tutaj dawcę i podzieli się swoimi spostrzeżeniami?
Odpowiedz
#2

Krwiodawstwo to piękna idea. Mam dla krwiodawców ogromny szacunek. Kilkoro moich znajomych i członków rodziny skorzystało z pomocy. Ja niestety nie mogę być krwiodawcą. Żałuję, ale nic na to nie poradzę.
Odpowiedz
#3

Byłam dawcą przez dużo lat ale z racji chorób już nie mogę oddawać krwi.
Były też sytuacje niemiłe, choćby to, że mój dziadek nie był dawcą ale przez całe życie płacił ubezpieczanie
i wszelkie inne składki a jak przyszło co do czego, to nie mieli dla niego krwi. Chciałam oddać ale akurat
miałam menstruację a kobieta w tym czasie nie może oddawać krwi. Dziadek był w szpitalu z powodu
innych chorób ale przy okazji przyplątał się rak krwi(białaczka) i krew była potrzebna natychmiast.
Wylegitymowałam się i prosiłam aby dali mu krew na "mój rachunek". Nie zgodzili się. Nie chcieli też innej
krwi, niż miał dziadek(taka jak moja AB Rh+). W końcu znaleźliśmy z rodziną dawcę, był to syn znajomej
mojej mamy ale krew przyszła za późno... Od tamtej pory, patrzyłam na krwiodawstwo sceptycznie ale
jeszcze oddawałam.

Temat przenoszę do działu "Zdrowie".

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Popieram.
Dla mnie to za duże obciążenie. Kiedyś oddałam i niezbyt dobrze to zniosłam. Tata był honorowym dawcą. Często chodziłam z nim na pobrania.
Jak Siwy napisał, piękna idea. Przecież za przeszczepiane narządy też nie płacimy. Podpięłabym jeszcze oddawanie szpiku.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#5

W wojskowych czasach zdarzało mi się oddawać.Parę dni urlopu się zyskiwało.
Czekolady pielęgniarki ochoczo odkupowały (pewnie na handel),więc i na piwo było ubawa
Na początku lat dziewięćdziesiątych zaczeli straszyć żółtaczką wszczepioną i inszym aidsem to spanikowałem i więcej mnie tam nie zobaczyli.
Ewus,masz na myśli krwiodawstwo honorowe o którym myślę,czy jakąś inną jego formę?

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#6

Pewnie wysysanie przez wampiry Robociku, pewnie to Ewa ma na myśli :lol:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Oddawałem często aż do czasu gdy nabawiłem się boreliozy będąc na grzybobraniu.
Teraz już nie mogę oddawać krwi.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#8

Cześć ubawa

Tak mam na myśli honorowe oddawanie krwi ubawa
Sama też oddaję, tzn od 2 lat stopuję przymusowo przez kolano i zabiegi ale oddaję od 18 roku życia. Dlaczego? Miałam 15 lat jak moja mama miała bardzo poważną operację na serce i potrzebowała dużo krwi. Wtedy z wiadomych względów nie mogłam ale później to nadrobiłam ubawa Osobiście uwielbiam to robić, czuję się szczęśliwa- endorfinki działają jak należy. Mam nadzieję, że już niedługo znowu będę mogła się "sobą" podzielić. Przecież tak naprawdę nigdy nie wiemy, kiedy sami będziemy tego potrzebować a nie możemy patrzeć jedno na drugie i nie robić nic bo naprawdę tej krwi zabraknie.
Odpowiedz
#9

Jestem honorowym krwiodawcą od 2007 roku. W robocie takie zbiórki mamy organizowane co 2 miesiące (tyle przerwy ogólnie jest po oddaniu ilości krwi - 450 ml) Jeszcze 2 razy i wyląduje brązowa odznaka. Świetna sprawa z myślą, że można komuś uratować życie. oczko

Moja grupa: 0 Rh -
Odpowiedz
#10

(04-06-2018, 22:47 )Greg1986 napisał(a):  Jestem honorowym krwiodawcą od 2007 roku. W robocie takie zbiórki mamy organizowane co 2 miesiące (tyle przerwy ogólnie jest po oddaniu ilości krwi - 450 ml) Jeszcze 2 razy i wyląduje brązowa odznaka. Świetna sprawa z myślą, że można komuś uratować życie. oczko

Moja grupa: 0 Rh -

Super! Gratulacje  :kyg9:
I do tego ta cenna grupa krwi ubawa

Ja mam AB Rh+ także taki standard
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości