01-03-2018, 14:39
Marzec to trudny czas dla kotów.
Hormony szaleją, a zatrzaśnięcie na noc zwierzaka w hurtowni kociej karmy- to mały pikuś z tym co go czeka w te noce marcowe.
Można się zatracić, i nie da się( a może jednak da) do wszystkich robić te kocie oczy.
Trza za zewem natury podążać, to ważne niczym echolokacja dla nietoperza, nie można go tłumić.
O ile jeszcze w lutym kot wygrzewał swój grzbiet pod grzejnikiem, tak cięgiem, to w marcu- każda noc, to kolejna przygoda.
Ani chybi też, w nocy nie każdy kot szary jest, a poranek też może być pasmem rozczarowań.
Marzec szybko przemija, i nie każdy kot na cztery łapy spada.
Hormony szaleją, a zatrzaśnięcie na noc zwierzaka w hurtowni kociej karmy- to mały pikuś z tym co go czeka w te noce marcowe.
Można się zatracić, i nie da się( a może jednak da) do wszystkich robić te kocie oczy.
Trza za zewem natury podążać, to ważne niczym echolokacja dla nietoperza, nie można go tłumić.
O ile jeszcze w lutym kot wygrzewał swój grzbiet pod grzejnikiem, tak cięgiem, to w marcu- każda noc, to kolejna przygoda.
Ani chybi też, w nocy nie każdy kot szary jest, a poranek też może być pasmem rozczarowań.
Marzec szybko przemija, i nie każdy kot na cztery łapy spada.





