Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 13 głosów - średnia: 3.31
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Nasza planeta tonie w odpadach
#1

Każdy z nas wytwarza przez całe swoje życie góry śmieci. Niestety, nie wszędzie na całej planecie odpady poddawane są recyklingowi. Tworzywa sztuczne i inne odpady rozkładają się tysiące lat lub wcale, więc są i jeszcze przez długo będą wielką zmorą naszej cywilizacji.

Już sama ilość plastikowych butelek może nas wprawić w osłupienie. Według brytyjskiego dziennika The Guardian, w ciągu jednej minuty na całym świecie kupujemy ich około 1 miliona. Za 4 lata ta liczba wzrośnie o 20 procent, a więc tylko w jednym roku zakupimy ich 583 miliardy sztuk na całym świecie. Co ciekawe, 10 lat wcześniej zakupowaliśmy ich ok. 300 miliardów, więc mamy tutaj ogromną tendencję wzrostową.

W śmieciach toną nie tylko lądy, ale też oceany. Można śmiało rzec, że oceany to jedne wielkie wysypiska śmieci. To wszystko jest zasługą całkowitej bezmyślności ludzi, dla których bożkiem stał się pieniądz. W tej chwili we wszystkich oceanach i morzach świata znajduje się 170 milionów ton śmieci.

Jeśli zbiorniki wodne będą zaśmiecane w tym samym tempie, co ma to miejsce obecnie, to w 2050 roku będzie się w nich znajdowało więcej "plastiku" niż ryb! Już za niespełna 10 lat w oceanach będzie pływało 1,1 tony tworzywa sztucznego na 3 tony ryb.

Te zatrważające szacunki spełnią się, jeśli ostro nie weźmiemy się do działania. Według oficjalnych danych, podanych na obradach Światowego Forum Ekonomicznego, do oceanów co roku dostaje się co najmniej 8 milionów ton plastiku. To tak jakby do wody co minutę opróżniana była cała śmieciarka.

Amerykańska Agencja Kosmiczna (NASA) wraz z Narodową Administracją ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) postanowiły zaprezentować w obrazowy sposób, jak powstają oceaniczne wysypiska śmieci, które w tej chwili mają powierzchnię trzech kontynentów afrykańskich.

Jednym z największych wysypisk jest Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, na którą składa się dryfujące skupisko 4 milionów ton śmieci i plastikowych odpadów, utworzone przez prądy oceaniczne w północnej części Oceanu Spokojnego, między Kalifornią a Hawajami.

Miejsce morskiej katastrofy ekologicznej zostało odkryte w 1997 przez Charlesa Moore’a. Wyspa śmieci jest tak duża, że Plastic Oceans Foundation i LADbible, czyli organizacje działające na rzecz ochrony środowiska, chcą aby Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała je za państwo. Miałoby nazywać się Trash Isle (Wyspa Śmieciowa) i zadaniem ONZ będzie wyznaczenie granic kraju, ustanowienie rządu i nadanie obywatelstwa wszystkim chętnym.

Jednak nie ma się z czego śmiać, bo takich plam jest więcej, a właśnie dochodzą do nas wieści, że kilka rozrasta się w zatrważającym tempie w Oceanie Arktycznym. W tej chwili znajduje się w nim już 300 miliardów kawałków tworzyw sztucznych. Najwięcej gromadzi się ich u wschodnich wybrzeży Grenlandii, Północy Norwegii i Rosji.

Chociaż naukowcy wyliczają, że arktyczne plamy śmieci stanowią trzy procent pływających odpadów we wszystkich akwenach świata, to jednak ocieplający się tamtejszy klimat i chęć pozyskiwania z obszaru Arktyki cennych surowców kopalnych sprawia, że niedługo ten dziewiczy rejon świata zmieni się w jedno wielkie wysypisko śmieci. Przypomnijmy, że tworzywa sztuczne potrzebują przeszło 450 lat na rozłożenie się.

Plastikowe kawałki unoszące się w oceanicznych wodach są szkodliwe dla ponad 700 gatunków zwierząt morskich. Niestety, przynajmniej 17 procent z nich znajduje się na Czerwonej Liście Gatunków Zagrożonych, a 10 procent myli je z pożywieniem.

Jeśli myślicie, że jeden z największych problemów naszej cywilizacji, czyli góry tworzyw sztucznych, Was nie dotyczy i nie jest zagrożeniem, to badanie brytyjskich naukowców powinno dać Wam do myślenia. Otóż aż 1/3 ryb sprzedawanych w Wielkiej Brytanii zawiera pozostałości tworzyw sztucznych, które dostały się do mórz. Podobna sytuacja dotyczy większości krajów świata, w tym również Polski.

Szacuje się, że w globalnych oceanach znajduje się obecnie 170 milionów ton śmieci, które w większej części bynajmniej nie stanowią zwartej masy, lecz zawiesinę, która w ławy sposób wchłaniania jest przez organizmy stworzeń wodnych. Zarówno pył plastikowy, jak i większe odpady, trafiają do sieci troficznej. Niestrawne elementy, blokując układ pokarmowy, powodują śmierć zwierząt morskich, w tym ponad miliona ptaków i 100 tysięcy ssaków rocznie. Podobnie dzieje się w przypadku ludzi.

Musimy mieć wszyscy świadomość, że śmieci, które wyrzucamy do wody, wracają do nas, gdyż pochłaniane są przez ryby i owoce morza, a później trafiają one na nasze talerze i do naszych żołądków.

Trzymajmy kciuki za sukces projektu o nazwie Ocean Cleanup, który testowany będzie przez najbliższe 10 lat, a jego celem będzie usunięcie z wód Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego aż po 10 milionów ton tworzyw sztucznych, które co roku do nich trafiają.

Oczyszczalnia sukcesywnie będzie rozbudowywana, gdyż naukowcy chcą aby docelowo miała do 100 kilometrów długości. W ten sposób łatwiej i szybciej będzie można wyłapywać zalegające w wodzie śmieci. Kolejnym celem sprzątania światowych wód będzie Wielka Pacyficzna Plama Śmieci.

To największe w historii ludzkości przedsięwzięcie zostanie zrealizowane przy pomocy bardzo ciekawego systemu. Jest to pomysł, który powstał w głowie 19-letniego Boyana Slata. Polega on na wrzuceniu do wody tysięcy boi łączących ze sobą pływające w pełni automatyczne stacje przetwarzania odpadów.

Plastikowe odpady, pchane prądami morskimi, trafiać mają samodzielnie do stacji, które automatycznie (zasilane energią słoneczną) będą odseparowywać sztuczne śmieci od materii organicznej, która mogłaby się tam przypadkiem dostać.

Slat po raz pierwszy pomysł ten zaproponował w pracy napisanej do szkoły, jednak był on tak dobry, że dzięki niemu wygrał wiele konkursów i zwrócił na siebie uwagę naukowców zajmujących się morskim życiem.

Ponad 100 naukowców sprawdziło ten niezwykły system w obszarze Wielkiej Pacyficznej Plamy Śmieci i stwierdzili oni jednomyślnie, że to po prostu działa, dlatego chcą go teraz zastosować na większą skalę.

Jak możecie przyczynić się do poprawy sytuacji i zapewnienia sobie życia w czystszym świecie? Bardzo prosto. Ograniczcie zakup wody w butelkach plastikowych, nie używajcie plastikowych sztućców czy słomek i nie wyrzucajcie plastikowych śmieci gdzie popadnie, bo prędzej czy później trafią one do Waszych żołądków, tylko nieco w innej postaci.

Źródło: TwojaPogoda.pl
Odpowiedz
#2

Tylko takie pytanie... to w czym kupować napoje, jak w kartonach to tylko soki nafaszerowane chemią?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

(05-11-2017, 16:39 )hogan napisał(a):  Tylko takie pytanie... to w czym kupować napoje

Najlepiej w Biedronce ubawa
Odpowiedz
#4

Nie korzystam ze sklepów typu "Biedronka" ale mimo to, wątpię aby tam były napoje NIE W BUTELKACH.

I nie pytałam się "GDZIE", tylko w CZYM? ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Zaśmiecanie świata to efekt polityki nastawionej na trzepanie pieniędzy.
Opakowanie trzeba wyprodukować i zapewnić sobie stały jego zbyt.
Telewizor czy pralka ma się zepsuć a klient ma kupić nowe,ponieważ producent zadbał,żeby były nienaprawialne czy naprawa była nieopłacalna.

Przykładowo.Miasto w którym mieszkam (15 000 mieszk.) od początku swojego istnienia miało jedno małe wysypisko śmieci.Dziesięć lat temu pobudowano nowe,10 razy większe i już jest prawie zapełnione.

Tylko za mojej młodości butelka plastikowa czy reklamówka były rarytasem z Pewexu.
Powszechne przy pakowaniu było szkło zwrotne,papier i drewno.

A z tym niwyrzucaniem śmieci gdzie popadnie przez Polaków ciekawa rzecz.Może stać pusty kosz na śmieci a wokół niego stosy.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#6

Zgadzam się z Twoją wypowiedzią a w szczególności z ostatnim zdaniem, bo zauważam to codziennie jak
przechodzę wzdłuż ławek i gdzie są kosze a dookoła pełno śmieci. W szczególności to puszki po piwie i butelki też.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Produkty naturalne i kartony rozkładają się całkowicie w ciągu 100 lat, natomiast wyroby plastykowe i butelki nie niszczeją
Odpowiedz
#8

Litku, chyba nie mogę się z Tobą zgodzić...

Z tego co się orientuję, to kartony rozkładają się całkowicie w ciągu 3- 5 miesięcy.
Szkło potrzebuje znacznie więcej czasu ale rozkłada się w około 4 tyś. lat.
Plastyk, w ciągu 100 lat ale nawet może trwać to do 1000 lat.
Jednorazowe reklamówki(siatki)- 450 lat.
A butelki plastykowe z 800 lat.

Wszystko kiedyś się rozkłada ale czasem trwa to bardzo, bardzo długo.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Sądzę, że najważniejszą sprawą w tej materii jest nie to, ile dany produkt się rozkłada, ale ile złego czyni podczas tego procesu.
Odpowiedz
#10

Jak by nie było, ludzie nie szanują tego co mają.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości