21-08-2017, 10:49
Ustawia o dekoncentracji mediów ma trafić do Sejmu w połowie września b.r.
Jarosław Sellin wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego stwierdził, że ma ona nie dopuścić do monopolizacji mediów i zmniejszyć udział kapitału zagranicznego, szczególnie niemieckiego.
Z wirtualnemedia.pl:
"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego prace nad przepisami dotyczącymi dekoncentracji kapitałowej w sektorze mediów prowadzi od początku br. Wspólnie z przedstawicielami resortu biorą w tym udział eksperci Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Konkurencji i Konsumentów. Pod koniec stycznia br. Jarosław Kaczyński ocenił, że można wprowadzić w tym zakresie podobne przepisy jak te obowiązujące we Francji. - Jeśli będzie trzeba, znajdzie się sposób na odbieranie gazet zagranicznym grupom medialnym - stwierdziła w lutym br. posłanka PiS Barbara Bubula. Z kolei Paweł Lewandowski, wiceminister kultury, ocenił, że Polska Press Grupa zdominowała segment dzienników regionalnych. Na początku lipca Jarosław Kaczyński na kongresie PiS powtórzył zapowiedź zmian w tym zakresie. - Mamy do czynienia z chorobliwą koncentracją mediów. W wielu państwach europejskich obowiązują przepisy dekoncentracyjne. Wprowadzimy je dla dobra Polski, dla dobra obywateli - stwierdził.
Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, w piątek w programie „Rzecz o polityce” serwisu internetowego „Rzeczpospolitej” poinformował, że:
- Błędy ostatnich 25 lat polegały m.in. na tym, że dopuszczono do nadmiernej koncentracji kapitału w niektórych obszarach medialnych, w tym również kapitału zagranicznego - konkretnie niemieckiego akurat na rynku prasowym. Żaden poważny kraj Unii Europejskiej sobie na coś takiego nie pozwala. I prawo Unii Europejskiej, i rekomendacje Rady Europy mówią o tym, żeby pilnować pluralizmu w mediach, bo to delikatny obszar nie tylko związany z biznesem, lecz także z przekazem opinii i informacji - zapewnił Sellin.
- W normalnym, kapitalistycznym państwie z monopolami się walczy. Jeżeli jest zagrożenie jakimiś monopolami albo nadmiarem potencjału, to po prostu trzeba z tym walczyć - dodał."
Czemu tak naprawdę ma to służyć?
Jarosław Sellin wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego stwierdził, że ma ona nie dopuścić do monopolizacji mediów i zmniejszyć udział kapitału zagranicznego, szczególnie niemieckiego.
Z wirtualnemedia.pl:
"Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego prace nad przepisami dotyczącymi dekoncentracji kapitałowej w sektorze mediów prowadzi od początku br. Wspólnie z przedstawicielami resortu biorą w tym udział eksperci Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Konkurencji i Konsumentów. Pod koniec stycznia br. Jarosław Kaczyński ocenił, że można wprowadzić w tym zakresie podobne przepisy jak te obowiązujące we Francji. - Jeśli będzie trzeba, znajdzie się sposób na odbieranie gazet zagranicznym grupom medialnym - stwierdziła w lutym br. posłanka PiS Barbara Bubula. Z kolei Paweł Lewandowski, wiceminister kultury, ocenił, że Polska Press Grupa zdominowała segment dzienników regionalnych. Na początku lipca Jarosław Kaczyński na kongresie PiS powtórzył zapowiedź zmian w tym zakresie. - Mamy do czynienia z chorobliwą koncentracją mediów. W wielu państwach europejskich obowiązują przepisy dekoncentracyjne. Wprowadzimy je dla dobra Polski, dla dobra obywateli - stwierdził.
Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, w piątek w programie „Rzecz o polityce” serwisu internetowego „Rzeczpospolitej” poinformował, że:
- Błędy ostatnich 25 lat polegały m.in. na tym, że dopuszczono do nadmiernej koncentracji kapitału w niektórych obszarach medialnych, w tym również kapitału zagranicznego - konkretnie niemieckiego akurat na rynku prasowym. Żaden poważny kraj Unii Europejskiej sobie na coś takiego nie pozwala. I prawo Unii Europejskiej, i rekomendacje Rady Europy mówią o tym, żeby pilnować pluralizmu w mediach, bo to delikatny obszar nie tylko związany z biznesem, lecz także z przekazem opinii i informacji - zapewnił Sellin.
- W normalnym, kapitalistycznym państwie z monopolami się walczy. Jeżeli jest zagrożenie jakimiś monopolami albo nadmiarem potencjału, to po prostu trzeba z tym walczyć - dodał."
Czemu tak naprawdę ma to służyć?
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"







