Ocena wątku:
  • 20 głosów - średnia: 3.25
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Będzie Ci oddane z nawiązką
#1

Czy uważacie, że jak ktoś jest dobry, pomaga bezinteresownie innym, to czy takie dobro,
wraca do takiego człowieka?
Macie jakieś przykłady z życia, na potwierdzenie?

Czy można też powiedzieć, że będąc dobrym, dajemy komuś szczęście a więc czy szczęście tworzymy
my sami?

A jak to jest z tym, gdy ktoś daje tylko coś złego? Czy to oznacza, że wtedy tylko zło do niego wraca?

[Obrazek: 2ekhill.jpg]

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

A dlaczego dobro miałoby dla nas wracać. Nadtym trzeba się zastanowić.
Według mnie trochę tak jest, bo jak pomagamy innym, to ci któróym pomogliśmy, może i nam pomoga, a także inni znając nas jako pomocnych ludzi, będą nas lepiej traktować.
Odpowiedz
#3

Zaryzykuję stwierdzenie,że dobro (w sensie pomocy bezinteresownej) nie istnieje.
Zawsze jest dyktowane:
1.Egoizmem-hormony szczęścia
2.Próbą niwelowania własnych kompleksów-patrzcie,jaki jestem dobry!(bo to wszystko na co mnie stać)
3.Czynnikami naturalnymi-szerokie zagadnienie w obrębie danej grupy.
Czy to dobro zostanie oddane,zależy jakim człowiekiem jest ten,który dobro otrzymał.
To oczywiście tylko moje zdanie i nie wykluczam,że się mylę.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#4

Nie wiem czy się mylisz czy nie ale jak tak się zastanowię nad sobą i nad tym ile ludziom pomogłam i nadal
pomagam anonimowo, to chyba nie może być wychwalanie się tym, że patrzcie jaka ja dobra jestem.
Teraz, oczywiście, aby to zobrazować, to musiałam o tym wspomnieć ale ogólnie, nawet tu na forum, nikt
oprócz mnie i osoby zainteresowanej, nie wie co i jak pomogłam. Mogę napisać, że pomagam ale nie
napiszę nigdy komu i tylko w takich sytuacjach o tym wspominam, bo ogólnie, takie informacje zachowuję
dla siebie. W takim razie, robię to dla pokazania się?   zhm 
Mogłabym zgodzić się wyjątkowo, tylko z pierwszym punktem ale czy to egoizm?
też moim zdaniem, nie jest to egoizm, tylko radość z tego, że mogę, że mam jak pomóc.
Dawniej sama poznałam biedę od najgorszej strony i zarzekłam się, że jeśli kiedykolwiek karta się odwróci, to
nie zostawię nikogo w potrzebie. I tak też wedle własnej przysięgi, czynię. Cieszę się i raduje mi się serce jak
tylko zobaczę uśmiech takiej osoby, nie musi mi dziękować a ja nie muszę się tym chwalić a ten uśmiech, to
największa zapłata i nawiązka tego, czego bym chciała, bo co z obdarowywania, jak nie sprawiłoby to radości
obdarowanej osoby?
I tak sobie myślę, że ta karta, odwróciła się u mnie, właśnie za danie szczęścia innej osobie, chociaż wtedy jeszcze
sama miałam bardzo ciężko... oj bardzo... były dni i tygodnie, że nie miałam co jeść...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Wraca dobro okazane komuś przynajmniej w formie braków wyrzutów sumienia że w ważnej sytuacji nie pomoglem bo.....czasem to jest skrupulanctwo w tym samooskarzaniu, ale coś dręczy i bywa że dotkliwie.
Podalem jeden przykład, ale z własnego doświadczenia wiem że może być ,,ciężki,,
Zaznaczam że nie twierdzę że każdy i w każdej sytuacji pomagając robi to z obawy przed późniejszymi wyrzutami sumienia, czy pretensjami do siebie.
Pewnie zazwyczaj nie, lecz to jest bonus.
Radość że komuś pomoglem, jest też oczywistą nagrodą, czasem otarta łza, czy slowo dziękuje.
Odpowiedz
#6

Przyznaję, że ciężki, bo nie bardzo rozumiem co chciałeś przekazać w tym poście.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Z tym wracaniem dobra to różnie bywa...czasem wraca a czasem nie a czasem wraca z zupełnie niespodziewanej innej strony ale czy to można nazwać powrotem? może wróci gdzieś, kiedyś jak znajdziemy się po drugiej stronie tęczy? no nie wiem, nie zastanawiałam się nad powrotem dobra...jeżeli zdarzy mi się zrobić coś dobrego, to odruchowo albo z takiej potrzeby wewnętrznej a czy jakoś zrekompensuje się ono nie zastanawiam się nad tym...myślę, że w naturze ludzkiej jest zakodowana potrzeba czynienia dobra i ludzie je czynią w większym albo mniejszym stopniu...nawet złoczyńca dla jednych czyni zło ale ma kogoś dla kogo chce dobrze...taka ludzka natura, ma w sobie i zło i dobro i do człowieka należy co wybierze. zhm
Odpowiedz
#8

Wraca. Nie za dzień, nie za dwa, ale wraca.
I dziwna zależność, bo te mniej wredne wraca szybko, a te bardziej wredne - po latach  zhm
Odpowiedz
#9

Wredne? A co z dobrem?  ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Dobro, ooooo to na ten powrót faktycznie się czeka  oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości