03-08-2014, 0:50
Hmmm... czytając teksty antropologiczne można dojść do podobnych wniosków. Wiele plemion żyjących blisko natury i zgodnie z jej imperatywami stosowało/ stosuje na przykład wymianę żon, tzw. prostytucję gościnną, czy słynne u Aborygenów orgie.
Ponoć monogamiczna forma rodziny i miłość małżeńska to wymysł naszej cywilizacji, hamującej ewolucyjne instynkty. Podobno futuryści upatrują w zlaicyzowanej przyszłości wyzwolenia się pierwotnych skłonności w tej sferze i powrotu poligamii...
"Kto" wg Was ma rację: natura czy kultura?
W tej samej miejscowości co ja, żyje pewna rodzina, ojciec, matka i z ośmioro dzieci, wraz z wnukami i wnuczkami, tylko szkopuł w tym, że wszystkie mają za ojca albo brata matki albo własnego "dziadka", czyli córka miała dzieci z własnym ojcem i z braćmi i nic Im nie zrobili, uznali za rodzinę patologiczną i niezrównoważoną psychicznie a Oni dalej dzieci płodzą, obecnie dwie córki są w ciąży.
Współżyją też z osobami poza rodziną.
To akurat jest monogamia ale nie zatwierdzona według danego prawa.
Ponoć monogamiczna forma rodziny i miłość małżeńska to wymysł naszej cywilizacji, hamującej ewolucyjne instynkty. Podobno futuryści upatrują w zlaicyzowanej przyszłości wyzwolenia się pierwotnych skłonności w tej sferze i powrotu poligamii...
"Kto" wg Was ma rację: natura czy kultura?
W tej samej miejscowości co ja, żyje pewna rodzina, ojciec, matka i z ośmioro dzieci, wraz z wnukami i wnuczkami, tylko szkopuł w tym, że wszystkie mają za ojca albo brata matki albo własnego "dziadka", czyli córka miała dzieci z własnym ojcem i z braćmi i nic Im nie zrobili, uznali za rodzinę patologiczną i niezrównoważoną psychicznie a Oni dalej dzieci płodzą, obecnie dwie córki są w ciąży.
Współżyją też z osobami poza rodziną.
To akurat jest monogamia ale nie zatwierdzona według danego prawa.




