Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 32 głosów - średnia: 2.84
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Karbonowe podróżowanie - Chorwacja (Crikvenica)
#1

Poniżej wklejam relację napisaną tuż po tegorocznych wakacjach na portalu turystycznym.
Dlatego jeszcze nie wiem jak będzie z hostingiem zdjęć ale podejmuję próbę....

To lecimy (cyt.):
Nie wiem czym w dekiel dostałem obiecując relację...  :dashi:
Ale słowo się rzekło to jadę z tym koksem... 
Nie sądziłem że znów wyląduję w Chorwacji...
Jakieś 2 tygodnie temu wyjeżdżamdo roboty żonie zostawiając zadanie wyszukania Grecji w allu w dobrej cenie. Chciałem czerwiec ale żonka woli lipiec. Powodzenia zatem.. "W kluczyk peżota" i poszedł do Francji i Holandii. Ja sobie na luzie zapierdzielam w robocie a żona ma zadanie nie do przejścia... Przecież wakacje są... Na fona rzuca mi teksty że nie ma chu... no wiecie co dalej... że znajdzie coś... A dodam że to Jej pierwszy raz w szukaniu... Ok mówię i wierzę że Jej się uda... A moja naiwność jest wielka więc nastawiony jestem na urlop w Grecji. Grecję uwielbiam za ich kuchnię...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#2

No i im bliżej terminu urlopu żonka zaczyna widzieć swą porażkę... Pada pytanie może być Bułgaria?
- Tak skarbie, może być tylko poczytaj troszeczkę opinii w necie zanim zarezerwujesz... Jakoś nie mam do nich przekonania... Z brudem mi się kojarzą i nic na to nie poradzę...
Tak mną targają myśli że to ja jestem przyczyną braku naszego urlopu... Ale daję sobie na luz i zasuwam w robocie zostawiając myśli o urlopie gdzieś daleko chen puszczając je wraz z samolotami na lotnisku de Gaulle'a w Paryżu.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#3

Karbonku, jak wkleisz to wejdź w ostatni znaczek w BBCode, ostatni z prawej i wtedy będziesz miał pełny podgląd tego co wklejasz.
I usuń wszystkie BBCode, które razem skopiowałeś z treścią a potem kliknij jeszcze raz ten znaczek pierwszy z prawej i będziesz miał
wszystko ładnie wstawione.   slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Jest ok... Ruszam Holandii do domu... Do urlopu... Wracam do domu wolnym tempem z bananem na twarzy. "Banan" zajmuje dwa pasy na autostradzie ale nie wnikam i tnę dzidę na chatę... Przed oczami plaża, bikini, topless...
Ups... zapędziłem się trochę w marzeniach...
Ałaaa, za kilka literek w necie od razu patelnią po głowie?!!!

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#5

(28-11-2015, 13:01 )hogan napisał(a):  Karbonku, jak wkleisz to wejdź w ostatni znaczek w BBCode, ostatni z prawej i wtedy będziesz miał pełny podgląd tego co wklejasz.
I usuń wszystkie BBCode, które razem skopiowałeś z treścią a potem kliknij jeszcze raz ten znaczek pierwszy z prawej i będziesz miał
wszystko ładnie wstawione.   slecausuuski

Tak na szybko klecę więc wiesz...
Ale coraz lepiej idzie...
Zobaczymy jak zaczną się foty.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#6

Siedzimy z żoną na fonie i widzę że dupa blada jest z wyjazdem...
Grecja nie dość że zawirowania to jeszcze drogo jak to mówi Hapol "w pytę renifera"...
6 kafli wydać na głupią Grecję na tydzień? Trudno ale trochę szkoda...
Możecie mnie teraz zlinczować że skąpię ale nic na to nie poradzę że lubię jak mi się zgadza stosunek jakości do ceny...
Tak już jestem w okolicach Berlina i nudząc się na tych niemieckich autostradach dostaję oświecenia... CHORWACJA!!!
Jeszcze nic nie mówię żonce o moich przemyśleniach autostradowych.
Wchodzę na chatę a żonka rzuca hasłami że lipa z zagranicą. Bałtyk proponuje. Bałtyk też jest ok ale pogoda zapowiada się lipna. Czyli normalnie jak nad Bałtykiem.
Rzucam temat Chorwacji... Wiedziałem!!! Chorwację kocha jak ja!!!
Banan i jedziemy z marszu  :radocha:


Przypis: Hapol to taki podróżnik z innego forum. Extra gość i dusza towarzystwa.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#7

Chorwacja przyjęta z entuzjazmem...
Jest ok.
I teraz coś o mojej głupocie... Możecie już zacząć się ze mnie śmiać... Tylko nie róbcie lipy jak ja z trasą i nabijajcie się ze mnie na fulla. Aż Was boki będą bolały.
Tak mnie nosiło że zamiast wyjechać na noc do Chorwacji to wyjechaliśmy w południe...
Kurna co robić o 1 w nocy na miejscu... Ja wiem że debil jestem ale nie mogłem się doczekać i w domu bym nie usiedział...
Navi pokazuje max 12 godzin i jest Crikvenica.
Paluszki (żeby się kurna wtedy poparzyły) cmyr i ustawiają navi (omiń płatne w Chorwacji). + 6 godzin. Jest dobrze!!! będziemy rano. Dobrze jest...
Kurna ale zapomniałem o tym że moja żonka ma chorobę lokomocyjną... Ja z bananem na twarzy bo lubię górską jazdę a żona z zawartością żołądka w gardle.
I tutaj klękam i przepraszam żonkę że jestem jak się okazało egoistą i ciąłem po tych serpentynach jak Kubica na rajdzie Sardynii. Żona wybacz!!!

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#8

Przepraszam że tek post po poście ale to jest coś w rodzaju cytatu z innego forum więc wklejam tak jak tam było pisane (a nie jednym ciągiem bo brak czasu).
----------
Już nigdy (chyba) nie wyjadę w ciemno. Fakt że byliśmy zbyt wcześnie... Jednak nie lubie dobijać się do czyjeś sypialni z zapytaniem o nocleg... Za rano jednak dotarliśmy.
Łażąc od drzw ido drzwi, zniechęceni trafiamy na nasze miejsce.
Szef nas ciągnie do pokoju i nie odpowiada na nasze pytanie o cenę.
Pokazuje elektryczne żaluzje i inne gadżety. Pytam się człowieka o cenę i mówię mu że mnie nie stać płacić 100 euro za dobę.Pooglądaliśmy sobie apartament i fajnie. Do żony mówię że wreszcie wszystko pokazał i idziemy dalej szukać kwatery.
I kurna co?... Pierdyknął 50 euro za dobę... Noż jak nie wziąć? Kurna sypialnia, salon, balkon z widokiem na morze, łazienka, kuchnia, ze 100 metrów do plaży...
Jezu, nie wiedziałem że mam takiego farta... Kurna szczęściarz jestem. W czepku urodzony...
AAAAAAAAAAAAAA!!!!! Zaraz, zaraz... Żona obok była... To Jej urok osobisty zbił cenę o 50%.
O ja naiwny  boisie

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#9

Tutaj już kilka bo krótkie. Relacja początkowo pisana była na bieżąco z Chorwacji..

Jadran jest super. Jak zawsze ciepły, czysty... Żeby słonce nie zachodziło to by nie wyszedł z morza.. Nocować w Jadranie można...
I o dziwo nawet jednego jeżowca nie widziałem...
--------
Kolejny post:
Ale jest źle... Nie wiem na ile mi baterii starczy w aparacie... Żonka mi już marudzi że obsesje mamz kupnem kabelka do ładowania aparatu. No mam...
Wyjazd tak spontaniczny że zapomnieliśmy... Dobrze że zdążyłem baterię naładować na full. Żona twierdzi że wystarczy do końca urlopu a ja ciągle o kabelku. Już się ze mnie śmieje... Jędza jedna...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#10

Zdjęcia dodam jak wrócę. Bo wiecie... Kabelka nie mam...   ubawa2  (Przypis: domagali się z forum fotek ode mnie)
Wczoraj dzień minął całkiem przyjemnie ale bardzo ciepło było. Dobrze że w miarę chłodna woda obok bo bym się ugotował niczym rosół u Teściowej.
Jadran był tym wybawcą od upałów. Miejscóweczkę wczoraj mieliśmy luźną. Co jakieś 30 metrów ktoś wypalał tłuszcz żeby mieć sylwetkę Ibisza. Jak na pełnię sezonu to bardzo luźno w tym miejscu było. Może dlatego że plaża betonowa. Na kamieniach ręcznik przy ręczniku. Nie ma piaszczystej to już wolę beton. Przynajmniej równo jest.
Około południa poszliśmy na spacer do Selc. Miałem sprawdzić czy nadal robią tam najlepszą pizzę jaką w życiu jadłem... I co? Pizza pizzą i wciągnąłem cevapcici... Taki jestem konsekwentny...
Ale muszę przyznać że cevapcici pierwsza klasa. Smaczne pieruńsko i normalnej wielkości. Dużo mięsa. Co tu dużo pisać. Smaczne było... Pizza jednak nadal siedzi w głowie i skrzeczy: alem dobra, pamiętasz ten smak sera, i co nie zjesz mnie?
Na razie muszę z tym żyć choć nadal mam szansę na wyciągnięcie ręki żeby to zmienić.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości