28-11-2015, 12:55
Poniżej wklejam relację napisaną tuż po tegorocznych wakacjach na portalu turystycznym.
Dlatego jeszcze nie wiem jak będzie z hostingiem zdjęć ale podejmuję próbę....
To lecimy (cyt.):
Nie wiem czym w dekiel dostałem obiecując relację... :dashi:
Ale słowo się rzekło to jadę z tym koksem...
Nie sądziłem że znów wyląduję w Chorwacji...
Jakieś 2 tygodnie temu wyjeżdżamdo roboty żonie zostawiając zadanie wyszukania Grecji w allu w dobrej cenie. Chciałem czerwiec ale żonka woli lipiec. Powodzenia zatem.. "W kluczyk peżota" i poszedł do Francji i Holandii. Ja sobie na luzie zapierdzielam w robocie a żona ma zadanie nie do przejścia... Przecież wakacje są... Na fona rzuca mi teksty że nie ma chu... no wiecie co dalej... że znajdzie coś... A dodam że to Jej pierwszy raz w szukaniu... Ok mówię i wierzę że Jej się uda... A moja naiwność jest wielka więc nastawiony jestem na urlop w Grecji. Grecję uwielbiam za ich kuchnię...
Dlatego jeszcze nie wiem jak będzie z hostingiem zdjęć ale podejmuję próbę....
To lecimy (cyt.):
Nie wiem czym w dekiel dostałem obiecując relację... :dashi:
Ale słowo się rzekło to jadę z tym koksem...
Nie sądziłem że znów wyląduję w Chorwacji...
Jakieś 2 tygodnie temu wyjeżdżamdo roboty żonie zostawiając zadanie wyszukania Grecji w allu w dobrej cenie. Chciałem czerwiec ale żonka woli lipiec. Powodzenia zatem.. "W kluczyk peżota" i poszedł do Francji i Holandii. Ja sobie na luzie zapierdzielam w robocie a żona ma zadanie nie do przejścia... Przecież wakacje są... Na fona rzuca mi teksty że nie ma chu... no wiecie co dalej... że znajdzie coś... A dodam że to Jej pierwszy raz w szukaniu... Ok mówię i wierzę że Jej się uda... A moja naiwność jest wielka więc nastawiony jestem na urlop w Grecji. Grecję uwielbiam za ich kuchnię...




