Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 31 głosów - średnia: 3.06
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Japonia

Udało mi się ustalić po poszukiwaniach, że ta reklama mleka pochodziła z programu erotycznego i nie była to prawdziwa reklama tylko jakiś kawał. .
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
No Jeruka dzisiaj doczytałem o co w tym chodzi oczko
Odpowiedz

[Obrazek: thumb?size=300x415]

Japończycy naprawdę chcą coś takiego zbudować.


Odpowiedz

Bonaparte,napisz jak sobie poradziłeś z żywnością w tej Japonii.
Ktoś mi przywiózł do spróbowania próbki tej dalekowschodniej kuchni i tylko przez grzecznosć udawałem,że mi smakuje.
Nawet te ich słynne sake to jsk popłuczyny z marnej bimbrowni.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz

[Obrazek: eNI8MzN.jpg]

Przybyłem do Tokio o godzinie około 15 może. Długo mi zajęło ustawianie internetu, tzn nie mogłem ustawić karty prepaid żeby działała. Trzy japonki mi pomagały to ustawić ale się nie udało. W końcu kupiłem adapter Wifi, drogie, ale działało przynajmniej dobrze.
To zdjęcie zrobiłem niedaleko mojego hotelu, ten budynek z dziwnym bilboardem to z tego co pamiętam jest jeden z salonów gier, gdzie Japończycy grają w jakieś swoje gry, tam jest tak okropnie głośno, że musiałem odrazu wyjść..
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: 9K3GorL.jpg]


Pikache XD
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Asakusa w Tokio. Tam są ładne świątynie.





[Obrazek: vKA1Bo9.jpg]
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: Rxau8VD.jpg]

Kwitnąca wiśnia, kilka się jeszzcze zachowało. Pod nią widzimy ubrane tradycyjnie japonki. Niektórzy tam chodza tak ubrani tj. w kimonach.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: 5DgnKTP.jpg]

Wieża tokijska Sky Tower. 450 m. Widok z góry jest spory. Samo Tokio wydało mi się mniej ciekawe, zresztą spędziłem w nim najmniej czasu i odrazu drugiego dnia miałem wyjechać do inne miasta. Więc mało Tokio widziałem, oprócz Asakusy, parku i tej wieży. No i Akihabarze tj. dzielnicy mangi i salonów gier, spędziłem więcej czasu ale to już przed powrotem.
Odpowiedz

[Obrazek: Vwl3F1W.jpg]

Moje jedzenie z drugiego dnia w Japonii. To są ryby z ryżem. Dobre, ale dobrze że mi jakiś Japończyk powiedział, by te ryby polać sosem bo bez tego takie średnie były. 
Ten napój to nie piwo tylko jakaś herbata.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: wIrhBsC.jpg]

Brama w Niko. Podobno jedna z ładniejszych w japonii tego typu budowli. W Niko jest coś w rodzaju wielkiego grobowca Szoguna. Bardzo ładne miejsce.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: LF2gWux.jpg]

Niko jest w górach i są tam małpy. Dwie widziałem w mieście, zachowywały się dziwnie i wyglądały na groźne. Łaziły komuś po domu.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: ytKyP4q.jpg]

Wodospad. Trochę się tam jechało ale warto było.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: YTO5A99.jpg]

Zupa Ramen, dobra i tania, kosztuje około 20 zł i można się najeść. To coś ala rosół tylko z dodatkami. Je się pałeczkami i łyżką.
Odpowiedz

[Obrazek: qEGogzE.jpg]
Odpowiedz

[Obrazek: BbTDsdV.jpg]


Wielki Budda z Nary. Nie wydaje się duży, ale ma 15 m.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: eAEFiMw.jpg]

W Narze pełno jest takich sarenek, łażą i proszą o ciastka. 
Czasami bywają natrętne, ale w odróżnieniu od małp są niegroźne.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: cIWz194.jpg]

Przed wieloma barami gdzie serwuje się jedzenie czy restauracyjkami są takie wystawy z atrapami jedzenia, więc wiadomo co się zamawia. W Menu też są zdjęcia potraw co się przydaję, bo nie zawsze menu są po angielsku. 
Ja się stołowałem w barach - w japońskim barze obok picia, się również je i jedzenie jest w nich dobre, albo w restauracyjkach co stołowali się mieszkańcy. Jedzenie zawsze były dobre, głównie jadłem te zupki co wkleiłem wczesniej, jadłem też ryby, mięso.
Generalnie jeśli nie będziecie jeść w drogich restauracjach to jest taniej niż w Warszawie, i nie jest tak, że tam gdzie tanio tam jest niedobre jedzenie, wszędzie mi smakowało. 
Pałeczkami jedzą wszyscy Japończycy, ale generalnie powinni mieć widelec, trzeba poprosić. Widelec to po japońsku FORK czyli jak po angielsku. Podobnie SPOON po japońsku to łyżka. Widelce z tego co się dowiedziałem od koleżanki bywają w restauracjach, bo jedzą nimi nie tylko turyści, ale i małe dzieci. Jedzenie pałeczkami jest bardzo trudne i o ile zupę można zjeść pałeczkami (z pomocą łyżki), to jedzenie ryżu nimi jest mega trudne.
Odpowiedz

[Obrazek: FSPvi72.jpg]

Złoty pawilon w Kioto. Świątynia buddyjska.

Najciekawszy dzień spędziłem w Kioto, i w sumie dobrze, że więcej czasu zaplanowałem tam niż w Tokio, bo to według mnie dużo ciekawsze miejsce. 
Dużo tam generalnie obiektów do zwiedzania.
W Kioto możńa też spotkać czasem bardziej tradycyjne domy japońskie, ale przeważa nowoczesne budownictwo jak w całej Japonii.

[Obrazek: MBFtPCP.jpg]
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: ZLUs20a.jpg]


Las bambusowy również w Kioto.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: 59ztsSg.jpg]

Również Kioto, nad rzeką.
Odpowiedz

[Obrazek: g8vyYLN.jpg]


Fushimi Inar, Świątynia boga Inari. To jest ścieżka z czerwonych bram taka, i się tam zgubiłem bo ciągnie się to kilometrami.


[Obrazek: Qm2bL5D.jpg]

Lis czyli opiekun czy też strażnik boga Inari. 

Jest to świątynia shintoistyczna, poświęcona bogu shintoistycznemu, a więc tradycyjnej religii Japończyków.
 Są więc w Japonii dwa rodzaje świątyń, shintoistyczne i buddyjskie, chociaż na pierwszy rzut oka według mnie mało różnią się między sobą, ale raczej za mało zgłębiłem ten temat i nie potrafiłem rozróżnić z zewnątrz czy to świątynia shintoistyczna czy buddyjska. Świątynie buddysjkie też są pełne rzeźb nie tylko buddy ale i innych postaci, nie są też skromne, budda w nich często jest ze złota, oprawa świątyń jest też bogata. 
Świątynie Shintoistyczne poświęcone są bogom a także np. szogunom, którzy chyba też są bogami, coś jak katoliccy święci. Shintoizm to religia politeistyczna.


Brałem udział w obrzedzie shintoistycznym za szczęście mojej koleżanki, bo zamówiła go sobie w świątyni. Kapłan szinto chodził po świątyni bił w bęben, śpiewał, coś deklamował. Ubrany był inaczej niż mnisi buddyjscy, miał takie wysokie nakrycie głowy i uroczyste ubranie. Koleżanka musiała zapłacić trochę za ten obrzęd dla niej, ale to nie było jak msza, bo w świątyni byliśmy tylko we dwoje i kapłan. Nie mogłem robić zdjęć niestety ani filmu nagrywać, ale to było najciekawsze przeżycie w Japonii i to dzięki koleżance.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: uNAuv5d.jpg]
Dla przykładu świątynia buddyjska w Tokio.

Jak widać pełno złota i rozmach jak w katolickiej archikatedrze. Nie jest więc tak jak sobie wyobrażają na zachodzie, że buddyzm to religia skromna, odniosłem inne wrażenie: Złote posągi, strażnicy z kamienia wyglądający jak demony, wielkie rzeźby. Piękne są te świątynie, wysokie wieże. Nie jest więc tak, że buddyzm to tylko drewniane chatki, chociaż pewnie i takie są.
Odpowiedz

[Obrazek: FOC2kkx.jpg]

To z zewnątrz ta świątynia. To chyba bardziej nowoczesne budownictwo bo stara wygląda tak

[Obrazek: exacBuX.jpg]
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
[Obrazek: SIYueud.jpg]


Wieża przy świątyni.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości