Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 18 głosów - średnia: 2.94
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Turystyka piesza
#1

Osatnimi mrozami zrobiłem se wycieczkę czterdziestokilometrową.
Zapraszam do wędrówek i oczywiście do dzielenia się wrażeniami na forum.
ubawa

[Obrazek: DSC_2250.jpg]

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#2

To nie okolice Pcimia?
Odpowiedz
#3

Niestety,to tylko powiat lipnowski,chociaż chciałby tamtejsze okolice zwedrować ubawa

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#4

No rzeczywiście, jak zamknąć oczy, to do nieba można skoczyć.
Do  piekła też można wkroczyć, i nogi mogą ponieść. A teraz trochę krytyki. Temat nie powala, bo to że wędrówki fajne są,
to Ameryki nie odkryłeś. A może dla Ciebie to szczyt Mount Everestu? A i jeszcze jedno pytanie Robot, na fotografii to Ty?
Odpowiedz
#5

Oczywiscie,że ja.Ostatnio próbuję nie ryzykować wyręczając się cudzymi dokonaniami.
A jakie są Twe szczytowe osiagnięcia Boldusiu?
Oczywiście względem wędrówek.Mam nadzieje,że nie tylko palcem po mapie siedząc w wygodnym fotelu,albo za klawiaturą ubawa

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#6

(16-03-2018, 12:54 )ro_bot napisał(a):  Oczywiscie,że ja.Ostatnio próbuję nie ryzykować wyręczając się cudzymi dokonaniami.
A jakie są Twe szczytowe osiagnięcia Boldusiu?
Oczywiście względem wędrówek.Mam nadzieje,że nie tylko palcem po mapie siedząc w wygodnym fotelu,albo za klawiaturą ubawa

Ty się nie śmiej bo przes łep dam.
Palcem za klawiaturą albo i co, to też a jakże, bo to moja robota jest.
Czterdzieści kilosów to nie, ale ale dziesięć nad jezioro, no i po lesie za grzybami śmigam, a tam nie wiem ile na liczniku.
Ja baba jestem to mogę mniej, no i chuchro ze mnie.
Odpowiedz
#7

No,jeżeli wrzucisz tu widoczki czy chociaż opisy wrażeń z tych przechadzek nad jezioro albo z grzybobrania to nawet cios w łeb przyjmę z pokorą.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#8

(16-03-2018, 13:40 )ro_bot napisał(a):  No,jeżeli wrzucisz tu widoczki czy chociaż opisy wrażeń z tych przechadzek nad jezioro albo z grzybobrania to nawet cios w łeb przyjmę z pokorą.

Nie robię zdjęć, nie umiem, jestem kiepskim fotografem.
Umiem opisać to co widzę, ale to wiesz. A z tym przez łep to żartowałam przecież.

Dobrze że już wiosna i może się uda.
Marzy mnie się morze, Dziwnów, i wtedy nic tylko, bezkres, wiatr, powietrze i chmury- to w czerwcu.
Pojechałabym  też Koleją Transsyberyjską, zobaczyć Petersburg- Wenecję północy,
no i Berno- ośnieżone górskie szczyty, jeziora okolone lasem- to na przyszłość.
Odpowiedz
#9

(16-03-2018, 12:54 )ro_bot napisał(a):  Oczywiscie,że ja.Ostatnio próbuję nie ryzykować wyręczając się cudzymi dokonaniami.

I bardzo słusznie a do tego temat świetny i na czasie. Wiosna idzie, to wszyscy powinni ruszyć zadki w troki ubawa2
Co do pieszych wędrówek, to nie wiem ile robiłam kilometrów dziennie ale pewnie było tego sporo, bo bardzo
często wychodziłam o brzasku i wracałam do domu na wieczór. To było jakiś czas temu jeszcze w Gdyni.
Fotek niestety nie posiadam albo jak posiadam, to co najwyżej takie, że ciężko by było stwierdzić, że są z jakiejś
wędrówki. Bo na przykład jak pamiętam, mam kilka fotek co sobie napstrykałam nad morzem w czasie wędrówki
ale jak ktoś by spojrzał, to by pomyślał, że to zwykły wypad nad morze, spacer z domu czy coś w ten deseń.
Łaziłam wszędzie po klifach, zboczach morza, po lesie a góry tam też są spore, to i łażenia było sporo. ubawa
Z przyjacielem już nieżyjącym, chodziliśmy nawet do Gdańska na pieszo w dwie strony, taka wyprawka dla kondycji.
W jedną stronę, to około 36 km. Około, bo pewnie wyszłoby i więcej, licząc od domu do domu.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

W okolicach Białki przeszedłem masy kilometrów jak tam byłem. Wyszedłem o 8 i wróciłem o 20.00 trochę błądziłem, po lasach i polach. Było całkiem fajnie. To wtedy spotkałem agresywne krowy. http://kordialne.cba.pl/showthread.php?t...ight=krowy
Następnego dnia poszedłem na basen w Białce.
W ogóle barfzo mi się tam podobało.
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości