Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Pytanie do Was czy istnieje coś takiego jak przeznaczenie?
Czy człowiek ma z góry ustalone zdarzenia i jesteśmy tylko marionetką?
Czy według was wszystko jest zapisane?
Jest coś takiego czy nie?
Może sami jesteśmy kowalami swojego losu i wszystko przychodzi tak jak na to sobie zasłużymy. Przeznaczenie to pojęcie względne. A może nic nie jest ustalone, wszystko idzie zmienić i to my musimy robić tak, żeby było dobrze. Przyszłość będzie taka na jaką sobie zasłużymy i wypracujemy. Tak, więc nic nie jest Nam pisane... czy może jednak jest?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 879
Liczba wątków: 31
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
78
Płeć: Mężczyzna
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Liczba postów: 2,206
Liczba wątków: 21
Dołączył: 01 Aug 2014
Reputacja:
81
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: europa
Większość ludzi nie ma szczególnego przeznaczenia , są statystami w świecie wydarzeń i tego wszystkiego co się dzieje ,
Gorzej jak stawają się ludzie marionetkami w łapach zboczeńców , barbarzyńskich morderców lub pionkami na szachownicy życia innych .
Czy tak musi być , czy takie jest przeznaczenie większości ludzi ?
Czy większość musi buc terroryzowana przez mniejszość którzy dorwali się do władzy i pieniędzy ? gdzie sprawiedliwość ?, gdzie Bóg ?
Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Liczba postów: 879
Liczba wątków: 31
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
78
Płeć: Mężczyzna
Są "urodzeni zwycięzcy" oraz " urodzone ofiary"..
Przyznacie, że to zjawisko występuje na świecie. W obu przypadkach działa tu określony determinizm...
Tak myślę.
A co Wy o tym sądzicie?
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Liczba postów: 879
Liczba wątków: 31
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
78
Płeć: Mężczyzna
(19-09-2014, 19:02 )ożeszek...podziemny napisał(a): (19-09-2014, 17:53 )Krzysiek napisał(a): Są "urodzeni zwycięzcy" oraz " urodzone ofiary"..
Przyznacie, że to zjawisko występuje na świecie. W obu przypadkach działa tu określony determinizm...
Tak myślę.
A co Wy o tym sądzicie? 
Zgadzam się. Dodam, że siebie uważam za ofiarę. Tak mi jest wygodniej. :zpuchar:
Cieszę się, że się ze mną zgadzacie. To pójdę krok dalej...
Bardzo często mniemamy, że gdzieś w środku Nas tkwi "nasz osobisty autopilot", który podejmuje za nas większość decyzji...
Na pozór mogłoby się tak wydawać...
Większość działań wykonujemy przecież automatycznie, inne, z biegu, bez zbędnego zastanawiania się...
Jak to z tym jest?
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Liczba postów: 2,206
Liczba wątków: 21
Dołączył: 01 Aug 2014
Reputacja:
81
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: europa
Osiąganie celu za wszelka cenę jest barbarzyństwem , nie zawsze zwycięstwo jest warte ofiar .
Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.