Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Mam plagę meszek i przeszukałam net w związku z poradami jak się ich pozbyć.
Dziwne to jest, bo na oknach po tamtym lecie wiszą siatki, mieszanie na jesieni i wcześniej pryskałam środkiem owadobójczym.
Mam cały czas porozwieszane wszędzie woreczki z mieszanką z lawendy, migdałów i suszonym czosnkiem.
W doniczkach mam miętę, maciejkę i inne rośliny odstraszające owady.
Na wierzchu nie trzymam żadnych produktów a one i tak się pojawiły. Już nie wiem jak z nimi walczyć... macie jakieś inne pomysły?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
To dziwne bo czymś muszą się żywić. Przeszukaj może np. jakiś stary owoc leży za szafką itp.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Nie, nie ma takiej opcji.
Jedyne co podejrzewam, to pozbycie się pająków. Nie ma pająków, to inne owady się rozpleniły.
A w mieszkaniu diabelnie ciepło się zrobiło to pewnie się wcześnie wylęgły.
Dosłownie do buzi chcą wlecieć, do ekspresu na kawę wlatują gdy czyszczę... wszędzie ich pełno, nawet
do lodówki się dostają. Już tak mam od dwóch dni.
Nie są to owocówki, bo do owoców wcale nie lecą, wypraktykowałam zostawiając miąższ po owocach
z sokowirówki.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 12,805
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
A te meszki to są jakieś co piją krew bleee.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Też nie, nie atakują, nie gryzą i nie lecą do jedzenia, tzn. przede wszystkim, nie lecą do owoców.
Są tylko diabelnie natarczywe...
Też mi to jakieś dziwne się wydaje.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,292
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Meszki są owadami kałowymi. Stąd ugryzienia są często przykre w konsekwencji. Mogą np. przez wentylacje się dostawać, albo z pola. Z zewnątrz, przez okno. U mnie w tym roku latem potrafiły, bo to małe g...o przenikać przez siatkę antykomarową w oknach, z zewnątrz i pogryzły mame w łokieć. Paskudnie to wyglądało , niczym ukłucia igłą, tylko się jadziło.
W kuchni lata temu miałem i czymś wytrułem. Wylatywały z kratki wentylacyjnej, to problema nie było. Bo całą zawartość tego spraja tam wtłoczyłem.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
No cóż, kratki też mam zabezpieczone... no mówię Wam, jestem otoczona całą artylerią przeciw owadom, bo
chodzi u mnie przede wszystkim o pająki a tu bęc, meszki się pojawiły.
Jeszcze inna alternatywa, to może u kogoś na klatce są i samica przedostała się do mnie przez drzwi, złożyła jaja i teraz
się wykluły.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,292
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Może tak być jak piszesz. Ale te małe meszki przez szczelinę się dostaną z zewnątrz.
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Hogan, a robiłaś coś ostatnio z ziemią? Przesadzanie? Nawadnianie? Może z ziemi wylazły.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"