22-07-2015, 22:24
(22-07-2015, 21:12 )hogan napisał(a): Mam taką znajomą co żyje pod jednym dachem z mężem, z którym rozwiodła się już parę lat temu.
Ona nie ma gdzie iść a sprzedaż mieszkania nie wchodzi w rachubę, bo jest... byle jakie i mało by za nie dostali kasy.
A więc nie mogliby później sobie kupić choćby po kawalerce.
Jeżeli się w jakiś sposób zgadzają, moga dojść do porozumienia i żyć każde swoim życiem, nie wcinając sie w drugiego, to pewnie moze być. Gorzej, kiedy kobieta nie możliwości wyprowadzenia się od faceta, a do tego jeszcze jakas przemoc - fizyczna, czy psychiczna.
Trudno mi to sobie wyobrazić....
Ja bym też nie potrafiła kochać człowieka, który mnie zdradził - na początku byłby z pewnością ból, żal ale nie zostałabym z takim mężczyzną.








