Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Marchewka z miodem i imbirem, pierś indyka w serowej panierce i czerwony ryż.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
W ramach relaksu poszedłem dzisiaj trochę grubo.
Schabowe (schab z kością) z ziemniakami i sałatka colesław.
Do wyboru jakby komuś schabowy po świętach nie odpowiadał to w zastępstwie polędwiczki w sosie porowym.
A mnie naszło na penne (trójkolorowe ostatnio kupiłem) ze schabem w sosie grzybowym. Właśnie za chwilę zabieram się do konsumpcji.
Sam niestety bo jak ten kołek w ścianie zostałem chwilowo w domu.
Buraczki jeszcze miałem zrobić ale zapomniałem kupić głównego składnika i nie będzie.
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Jakoś jak na Sylwestra gotowałem to nic mi nie wychodziło tak jak chciałem. Może za bardzo chciałem. Niby chwalili ale nie byłem zadowolony.
Dzisiejsze gotowanie (takie spontaniczne) uważam że wy
szło super. Wytłumaczy mi to Ktoś? Dzisiaj się nie starałem. Moim zdaniem wyszło perfekcyjnie.
Czy to tak jest że jak jest presja to nic nie wychodzi?
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Też tak mam. Bo kiedy chcemy za bardzo, to często coś nie wychodzi.
Ostatnio robiłam ciasto francuskir z połowy porcji. Tylko masła dałam z całej. Szczęcie, zauważyłam swój błąd na początku i tak wyszło ciasta z całej porcji.
A w temacie, moja ulubiona lasagne ze szpinakiem.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Pocieszyłyście mnie bo już pomyślałem że tracę kuchenne umiejętności.
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Wracam wczoraj z Łodzi i pytanie od żony:
- mielone zrobisz?
- tak. Ale kup mięso bo ja nie mam gdzie i kiedy...
- ok
No i kupiła na mielone: kilogram mielonej szynki wieprzowej i 0,3 kg mielonej wołowiny...Ręce mi opadły...
No i dzisiaj mam zadanie zrobić mielone.
Z tak chudego mięsa to nawet Copperfield nie wyczaruje dobrych mielonych.
Niestety nie miałem wyjścia i podjąłem się wykonania...