Ocena wątku:
  • 11 głosów - średnia: 3.73
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Amerykanie..
#41

Nie miałam do czynienia z tą nacją ubawa
Pisałam wyżej z jakimi nacjami miałam styczność i co o tym sądzę..sprawdzam tylko czy ja jestem rasistką ubawa
Dziękuje za wypowiedzi ubawa..może jeszcze się ktoś wypowie ubawa

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#42

Gdy mieszkałem w Stuttgarcie spotkałem kilku młodych amerykanów   beli to mormoni którzy byli na misji aby namawiać ludzi do przystąpienia do ich sekty mormońskiej.

Na pierwszy rzut oka  byli to młodzi ludzie w wieku 22-25 lat studiujący albo już po studiach , pewni siebie można miało powiedzieć że aroganccy , pewni tego co mówią pozwalający na dyskusje w temacie ale ze ich jest na wierzchu i oni mają racje , prawie tacy jak SJ .
W sumie nie mam nic do amerykanów oprócz tego niech u siebie zrobią najpierw porządek z bandytyzmem , rasizmem , faszyzmem który jest i rośnie w siłę tak jak w Niemczech.
Nie narzucania ""demokracji ""pod gradem bomb , nie pouczania innych narodów jak mają żyć i co dla tych narodów jest dobre .
Niech nie będą policjantami innych lecz zaczną myśleć ze inni mają swe upodobania i przyzwyczajenia , niech zaczną akceptować i respektować inne narody .

[Obrazek: 1314702932_by_Dandee_600.jpg]

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#43

Czwartkowy wieczór. Każdy to wie 
Amerykanin indyka je. 
Lecz w jego kuchni polotu brak, 
Jak więc obiadu poprawić smak?


 
Pożyczmy zatem przepis na mus 
Z kuchni bawarskiej. Apfein und szlus. 
Jabłko, cynamon, cukru pięć gram, 
I oryginalniej na stole nam.


Takie zapachy, że ach i och.... 
To gruszki miodem polewa Włoch. 
To nie perwersja. Każdy to zna, że 
Włoch na punkcie mangiare odbicia ma.


 Bążur, to ja wasz kucharz, Żą Pier, 
Z małego bistro na Sakr Eker, 
Mam dzisiaj dla was dwanaście żab, 
Parę ślimaków, kaczkę i schab.


Hiszpan przyniesie kolekcję win, 
Ruski kartofla, Szwed zupę z dyń, 
Kanada zaś przyśle żurawin kosz, 
A z czym do stołu przybędzie nasz?


Polak fantazją, wie każdy kiep,
Inne narody bije na łeb. 
W rękawie zawsze pomysłów sto. 
Dziś też pokaże nie byle co.


Czy to pierogi? 
Czy w sosie leszcz? 
Ależ to będzie niezwykła rzecz. 
Prosta potrawa z warzyw lub zbóż, 
Na którą przepis cytuję już.


Gorąca woda, garść śruty i... 
Piekarskich drożdży kostki ze trzy. 
Dobrze wymieszaj, odstaw na bok, 
I niech to sobie pyka tak przez rok.


A potem wszystko do bańki zlej, 
I powolutku od dołu grzej. 
A gdy eliksir rurką kap, kap, 
Zaraz go sobie do flaszki złap.


Po czym butelkę postaw na stół, 
I z musztardówki rano po pół. 
Można też z gwinta, choć to nie to, 
Bo musi to być szlachetne szkło.

drunk   drunk   drunk

Wiersz z Netu...

[url=http://polishnews.com/index.php?searchword=Warsaw&ordering=&searchphrase=all][/url]

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#44

Znalazłem coś na temat:
Zwłaszcza zainteresowało mnie o Indianach i języku.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości