Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 19 głosów - średnia: 2.95
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Gąbka do mycia naczyń
#1

Kuchenna gąbka to znakomita pożywka dla różnego typu bakterii. Jest ich w niej tyle, co… w ludzkim stolcu.

Dr Markus Egert z uniwersytetu Furtwangen w Schwarzwaldzie w Niemczech przebadał wraz ze swym zespołem, co zwiera gąbka używana w kuchni od kilku dni. Wyniki tych badań są przerażające. Analizując materiał genetyczny niemieccy badacze wyliczyli, że w jednej kuchennej gąbce mogą być aż 362 odmiany bakterii, i to w dużym zagęszczeniu: w 16 cm sześciennych doliczono się aż 82 mld bakterii.
Dr Egert twierdzi, że w kuchennej gąbce jest tyle samo bakterii, co w ludzkim stolcu. – Raczej nie ma drugiego miejsca na Ziemi, w którym byłoby tak dużo tych mikroorganizmów – podkreśla.
Gąbka jest znakomitym siedliskiem dla bakterii, ponieważ jest wilgotna, ciepła i jest w niej wiele substancji, którymi żywią się mikroby. Przenikają do niej bakterie znajdujące się w żywności, na powierzchni mebli kuchennych oraz z naszej skóry.
Niestety, gąbki żadnymi sposobami nie można zdezynfekować. Nie pomaga mycie jej detergentami lub w zmywarce ani potraktowanie mikrofalami w mikrofalówce. Dr Egert twierdzi, że w ten sposób można zlikwidować tylko część bakterii, i to jedynie te mniej szkodliwe. Te najgroźniejsze, takie jak Moraxella osloensis, pozostaną. Moraxella osloensis jest bezrzęskową bakterią o kształcie ziarenkowca; występuje na powierzchni błony śluzowej i może wywołać zapalenie spojówek, które może przejść w owrzodzenie rogówki.
Dr Egert twierdzi, że jedyne, co można zrobić z kuchenną gąbką, to wyrzucić ją po kilku dniach używania, najpóźniej raz w tygodniu. Specjalista ma też radę dla oszczędnych: jeśli ktoś chce jej używać dłużej, to nie w kuchni, lecz w innym miejscu, np. w łazience.


Od siebie dodam jeszcze lepszą radę: Wrzucamy gąbkę na kilka minut do mikrofalówki a tam, ciepło usunie skutecznie wszystkie bakterie. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Wymieniam raz w tygodniu. Do mimrofalówki nie włożę, bo nie mam. Czy zlanie jej wrzątkiem nie pomoże?

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#3

Nie wiem czy wrzątek pomoże albo czy nie wydzieli innych nieoczekiwanych reakcji. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#4

Ja też pomyślałem o zalaniu wrzątkiem.
Na pewno nie zniszczy to gąbki.
Odpowiedz
#5

To jaka jest alternatywa zamiast gąbki do zmywania naczyń?

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#6

Zmywarka jest świetną alternatywą.
Kilkanaście lat korzystałem z tego urządzenia, póki całkiem wysiadła.
Brakuję mi jej, ale do remontu kuchni może wytrzymam (taka pod zabudowę w planie).
Jak wymiękne to kupię i byłe była.
Odpowiedz
#7

Zanim zmywarka pozmywa to ja bym ręcznie szybciej kilka takich wsadów pozmywał. Wolne to jak człowiek z dyskopatią w maratonie. Poza tym widzę gdzie trzeba bardziej się przyłożyć przy zmywaniu a gdzie mniej (przykładowo: naczynia po pieczeniu w piekarniku). Zmywarka traktuje cały wsad tak samo. Wygoda: tak!!!
Minusy? Też tak.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#8

Też nie miałabym czasu na zmywarkę ubawa

Alternatywy zmywania bez gąbki raczej nie ma, po prostu albo trzeba często wymieniać na nową albo
ją odkażać.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

U nas cały dzień się coś dokładało do zmywarki. Wiadomo że przypalone garnki należało jakoś wcześniej potraktować. Ale nie co dzień to było potrzebne. Wieczorem gdy już wsad był pełny, lub prawie pełny, to się włączało i tyle.
Rano umyte, wysuszone czekały na ciąg dalszy. Albo się je kładło do szafy, kredensu czy kuchennych szafek. Po imprezie jakiejś głównie. A tak to różnie. Ja mam dość odporne dłonie na wysoką temperaturę, lecz w takiej jaka jest w zmywarce nie dałbym rady zmywać. Zatem problem bakterii, grzybów i innych straszliwych stworzeń zmywara rozwiązuje.
Nawet w czasie większych uroczystości spokojnie sobie radziła. Jeden komplet się prał, a inny był w użyciu. U nas dawniej, to imieniny i podobne na prawie 20 osób bywały. Teraz trochę się wykruszyło towarzystwo, ale zbiera się czasem przeszło dziesięć.
Umyję ręcznie, nie jest to problem wielki, lecz żałuję że się bidula zepsuła. Taka kochana staruszka była :cray: sadsmut2
Odpowiedz
#10

hogan napisał(a):Też nie miałabym czasu na zmywarkę [Obrazek: 30de6na.gif]

Alternatywy zmywania bez gąbki raczej nie ma, po prostu albo trzeba często wymieniać na nową albo
ją odkażać.

Nasze babcie używały ścierek.ubawa
Można było wyprać, a nawet wygotować i dalej używać.
Cytat:Umyję ręcznie, nie jest to problem wielki, ...
W końcu najlepsze zmywarki to modele SPN czyli Sam pozmywam naczynia.ubawa2
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości