Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 2.88
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej?
#21

O to właśnie nie chodzi, czyli aby nie porównywać rala do wirtuala. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#22

Zachowania są podobne lub niemal takie same. Rożnica tylko taka, że w realu można się pobić, posłować na rękę czy pocałować.
Ale jeśli nie ma takiej potrzeby to różnic specjalnie nie ma. oczko
Odpowiedz
#23

No właśnie pisałam wcześniej, że wyraźnie wskazujesz na objawy uzależnienia od internetu.
Granice różniące te dwa światy kompletnie Ci się zatarły. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#24

Różnice są techniczne. Psychika ludzi żywych czy to piszących po drugiej stronie kabla czy spotykanych na ulicy raczej nie jest inna.
Nie jest tak, że tutaj jesteś miła a jak się spotkamy to stajesz się mordercą. ubawa2
A zresztą się widzieliśmy.
Odpowiedz
#25

Oj Nebuś, zdziwiłbyś ilu ludzi ma dwa odmienne oblicza.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#26

Jeśli ktoś kłamie w sieci to kłamie i w życiu, proste. oczko
A to i tak się nie opłaca bo w końcu wychodzi.
Odpowiedz
#27

Ogólnie jest kłamcą w realu i przenosi to do wirtualnego świata ale w necie, możesz taką osobę uważać
za poczciwą, dobrą, itd. a w realu może być no właśnie, na przykład mordercą. Może też być tak, że
w necie będzie trollem a w życiu całkiem może okazać się fajnym człowiekiem.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#28

Nie ma więc żadnych reguł i dlatego uważam, że niepotrzebnie ten internet jest tak demonizowany.
Na ulicy też mogę mijać mordercę i kłamcę.
Odpowiedz
#29

(19-11-2017, 8:29 )Nebo napisał(a):  Nie ma więc żadnych reguł i dlatego uważam, że niepotrzebnie ten internet jest tak demonizowany.
Na ulicy też mogę mijać mordercę i kłamcę.


Są reguły i w necie i w realnym świecie też.
A po co kłamać? To i tak prędzej czy później wyjdzie. Ale to prawda, ludzie zakładają różne maski- twarze,stosownie do okoliczności,
nastroju, sytuacji. A co się stanie jak te wszystkie maski pospadają? To tak jakby się wcale twarzy nie miało.
Odpowiedz
#30

(18-11-2017, 22:02 )Amadea napisał(a):  
(17-11-2017, 20:07 )hogan napisał(a):  Jak tworzy wokół siebie mur, to widocznie tak chce. Wtedy chyba najlepiej odpuścić i niech
sobie siedzi za tym murem aż... mu zbrzydnie, to sam wyjdzie :lol:

Bywa, że po różnych doznaniach życiowych otaczamy się murem, myślę, że często tak jest - na krócej lub dłużej. Często jednak jest tak, że wcale nie jest łatwo zza niego wyjść, przełamać się i wrócić "między ludzi". Taki mur wokół siebie tworzą choćby ci, którzy zmagają się z depresją - nie zawsze udaje się wyjść bez pomocy fachowca, a i z nim bywa trudno.
Chyba za bardzo się "wgłębiłam" w temat - to już samotność....


Zgadzam się z tym Amadeo.
Bywa tak, że człowiek jest tak poraniony, zbuduje ten mur, bo się boi, bo musi, by dalej żyć. I trudno jest mu na nowo zaufać,
wybiera samotność.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości