Ocena wątku:
  • 34 głosów - średnia: 3.09
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Koszmar zakazów u Świadków Jehowy

Powtórzę po raz ostatni pytanie:

Jak sobie wyobrażasz zarządzanie w klasie, jak nie byłoby nawet przewodniczącego klasy a w klasie byliby sami Świadkowie Jehowy?
W tym systemie rzeczy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

(18-11-2017, 9:05 )hogan napisał(a):  Powtórzę po raz ostatni pytanie:

Jak sobie wyobrażasz zarządzanie w klasie, jak nie byłoby nawet przewodniczącego klasy a w klasie byliby sami Świadkowie Jehowy?
W tym systemie rzeczy.

Po pierwsze, nie słyszałem o takiej klasie, dlatego nie ma co gdybać.  Po drugie, samorząd to przyzwyczajanie uczniów do współdecydowania o sprawach szkolnych, lecz także do uczestnictwa w działalności politycznej. Jednakże młodociani Świadkowie Jehowy nie mieszają się do polityki szkolnej ani przez przyjmowanie stanowisk z wyboru, ani przez wybieranie innych na takie stanowiska.
Odpowiedz

To nie jest gdybanie lecz rozważanie nad tym, jak wtedy postąpiliby Świadkowie Jehowy.
Jak dałbyś odpowiedź, że wtedy wybraliby bez problemu przewodniczącego klasy, to oznaczałoby, że
zakaz jest kompletnie absurdalny.
I nie sądzę aby status przewodniczącego klasy, miał coś wspólnego z jakąkolwiek polityką.

W Zborach też są Starsi, Pionierzy itd., czy to znaczy, że Oni zajmują się polityką?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

(18-11-2017, 9:52 )hogan napisał(a):  To nie jest gdybanie lecz rozważanie nad tym, jak wtedy postąpiliby Świadkowie Jehowy.
Jak dałbyś odpowiedź, że wtedy wybraliby bez problemu przewodniczącego klasy, to oznaczałoby, że
zakaz jest kompletnie absurdalny.
I nie sądzę aby status przewodniczącego klasy, miał coś wspólnego z jakąkolwiek polityką.

W Zborach też są Stasi, Pionierzy itd., czy to znaczy, że Oni zajmują się polityką?

Jeżeli jest państwowe święto a uczniowie stoją przed szkołą na apelu- jaki obowiązek mają członkowie samorządu szkolnego ?

Czy przewodniczący nie może być poproszony żeby wciągać flagę na maszt ?
Odpowiedz

Jako przewodniczący, powinien wciągnąć flagę ale może z powodu wyznań religijnych, tego odmówić.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

(18-11-2017, 10:09 )hogan napisał(a):  Jako przewodniczący, powinien wciągnąć flagę ale może z powodu wyznań religijnych, tego odmówić.

Chyba już rozumiesz, wciąganie flagi ma związek z ceremonią patriotyczną

Co historia świecka mówi o stosunku pierwszych chrześcijan do ceremonii patriotycznych?
„Chrześcijanie odmawiali (...) składania ofiar geniuszowi imperatora — co przypomina uchylanie się dziś od pozdrawiania sztandaru lub powtarzania przysięgi na wierność. (...) Bardzo niewielu chrześcijan wyrzekało się wiary, chociaż zazwyczaj ustawiano na arenie ołtarz z palącym się ogniem, aby im to ułatwić. Wystarczyło, żeby więzień wrzucił do ognia szczyptę kadzidła, a dawano mu zaświadczenie o złożeniu ofiary i puszczano na wolność. Wyjaśniano mu też szczegółowo, że nie oddaje w ten sposób czci boskiej cesarzowi, lecz jedynie uznaje jego boski charakter jako głowy państwa rzymskiego. Mimo to prawie żaden chrześcijanin nie korzystał z tej szansy uratowania się” (D. P. Mannix, Those About to Die, Nowy Jork 1958, ss. 135, 137).
„Akt oddania czci cesarzowi polegał na wrzuceniu szczypty kadzidła lub upuszczeniu kilku kropel wina na ołtarz stojący przed wizerunkiem cesarza. Być może dzisiaj, patrząc na to z perspektywy czasu, nie widzimy różnicy między tym aktem a (...) podniesieniem ręki przy pozdrawianiu sztandaru lub jakiegoś wybitnego męża stanu, co uznajemy za wyraz uprzejmości, szacunku i patriotyzmu. Niewykluczone, że w I wieku tak właśnie zapatrywała się na to większość ludzi, ale nie należeli do nich chrześcijanie. Oni uważali to za akt religijnego uwielbienia, przypisujący cesarzowi boskość, a w związku z tym stanowiący przejaw nielojalności wobec Boga i Chrystusa, dlatego nie brali w tym udziału” (M. F. Eller, The Beginnings of the Christian Religion, New Haven, Connecticut 1958, ss. 208, 209).
Odpowiedz

To ja wiem, jednakże tak jak napisałam, ten zakaz uważam za absurdalny a uczeń ma prawo odmowy odnoszenia sztandaru.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

Drugie pytanie tyczyło się tego. Twoja wypowiedź:
"Zakaz integrowania się z ludźmi "światowymi" w pracy czy w szkole".

Moje pytanie:

Jak żyć w społeczeństwie bez integrowania się z nim?
To nie jest postawa osoby miłującej Boga bo ja kocham wszystkich ludzi, nie odseparowuję od siebie osoby, które
mają swoją religię.

Teraz sformułuję to inaczej abyś znów się nie wymigiwał od odpowiedzi ubawa2

Jak Świadek Jehowy ma żyć w tym systemie rzeczy i nie integrować się z ludźmi z tego świata?

Uzasadnienie jest proste- nie mógłby w ogóle chodzić do szkoły ani pracować.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz

(18-11-2017, 11:29 )hogan napisał(a):  To ja wiem, jednakże tak jak napisałam, ten zakaz uważam za absurdalny a uczeń ma prawo odmowy odnoszenia sztandaru.

To tak jak polityk, miałby prawo do odmowy zajmowania się polityką. Brzmi to bardzo zabawnie  ubauba2
Odpowiedz

Drugie pytanie tyczyło się tego. Twoja wypowiedź:
"Zakaz integrowania się z ludźmi "światowymi" w pracy czy w szkole".

Moje pytanie:

Jak żyć w społeczeństwie bez integrowania się z nim?
To nie jest postawa osoby miłującej Boga bo ja kocham wszystkich ludzi, nie odseparowuję od siebie osoby, które
mają swoją religię.

Teraz sformułuję to inaczej abyś znów się nie wymigiwał od odpowiedzi ubawa2

Jak Świadek Jehowy ma żyć w tym systemie rzeczy i nie integrować się z ludźmi z tego świata?

Uzasadnienie jest proste- nie mógłby w ogóle chodzić do szkoły ani pracować.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości