24-10-2017, 13:39
Karbon, wtedy trzeba brać wszystko co wpada.
(24-10-2017, 13:51 )balbinka napisał(a): A mnie wnerwia, kiedy od progu ekspedienta pyta w czym pomóc, tyczy się to sklepów odzieżowych :/ nie mogę nic ze spokojem obejrzeć tylko od razu jestem zaatakowana :/
. I w nosie mam, że jest kolejka a klient chce 3 rodzaje wędliny po 5 plasterków , którą akurat mam nie wykrojoną. Każdego traktuję jednakowo. Następnemu trzeba będzie z chłodni przynieść i co? Muszę iść. To jest praca, za którą dostaję wynagrodzenie. Daję z siebie 100%, i jak każdy mam gorsze dni, ale nigdy nie odczuwa tego klient. Jak mamy pierwszy dzień gazetki, uwierzcie mi, że pocimy się jak dziki, żeby kolejka szła płynnie, a komentarze klientów wcale nas nie nastrajają pozytywnie. Jak mamy grafik to się go trzymamy, jak ktoś ma L-4 to wiadomo, że mnie będzie ciężko, i wiem, co od klientów usłyszę. Ale no co klonować się mam? Staram się być uprzejma i robię wszystko 5 razy szybciej jeśli się da i to wszystko co mogę zrobić. To jest ciężka praca i nie tylko obsługa jest w naszym zakresie, chociaż to jest na pierwszym miejscu.
Pozdrawiam


w markecie baaardzo wysokoobrotowym. Małe miasteczko, bardzo dużo sklepów i wszyscy w tym jednym moim. Świętokrzyskie.