Ocena wątku:
  • 36 głosów - średnia: 2.94
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Boska sprawiedliwość
#31

No tu liczę na Boską sprawiedliwość, że nie postawi mnie na równi z tymi, którzy Boga nie miłują ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#32

(12-11-2017, 18:57 )hogan napisał(a):  No tu liczę na Boską sprawiedliwość, że nie postawi mnie na równi z tymi, którzy Boga nie miłują ubawa2

Zapewne niejeden ateista, agnostyk albo człowiek nie należący do żadnej religii jest z moralnego punktu widzenia dobry. Nie jest znany z tego, że pozwala sobie na coś złego. Czy jednak tacy ludzie są na tyle dobrzy, żeby się podobać Bogu, którego istnienie negują, kwestionują i świadomie ignorują? Na pewno nie.


W okresie swej ziemskiej służby Jezus Chrystus, Syn Boży, pokazał, co to znaczy być dobrym u Boga. Pewien bogaty młodzieniec zapytał go: „Co dobrego mam czynić, żeby uzyskać życie wieczne?” Doniesienie o tej rozmowie jest bardzo pouczające. Czytamy: „‚Ustawicznie przestrzegaj przykazań’. Ten powiedział do niego: ‚Których?’ Jezus rzekł mu: ‚Otóż nie wolno ci zabijać, nie wolno popełniać cudzołóstwa, nie wolno ci kraść, nie wolno ci dawać fałszywego świadectwa. Czcij ojca swego i matkę swą, oraz: ‚Będziesz miłować swego bliźniego jak siebie samego’. Młodzieniec powiedział mu: ‚Zachowywałem je wszystkie, czego mi jeszcze brak?’ Jezus rzekł mu: ‚Jeśli chcesz być zupełny, idź, sprzedaj swe mienie i rozdaj biednym, a będziesz miał skarb w niebie, i przyjdź, bądź moim naśladowcą’. Młodzieniec, usłyszawszy te słowa, odszedł zasmucony, bo miał wiele posiadłości” (Mat. 19:16-22).
Biorąc pod uwagę obecne pozostawiające wiele do życzenia stosunki międzyludzkie i upadek moralności, najprawdopodobniej uznano by tego mężczyznę za dobrego. Nikogo przecież nie zamordował, nie popełnił cudzołóstwa, nie kradł, nie dawał fałszywego świadectwa, nigdy nie omieszkał czcić rodziców ani miłować bliźniego jak siebie samego.
Mimo to Jezus powiedział, że ten człowiek nie był dostatecznie dobry. Brakowało mu czegoś i dlatego nie mógł być doskonale, czyli zupełnie dobrym. 

Ale czego?

 Ofiarnej miłości do Boga, która by go zmusiła do zostania naśladowcą Chrystusa. Ta ofiarna miłość skłoniłaby go też do aktywnego udziału w ogłaszaniu Królestwa Bożego, a więc w działalności, do której Jezus przysposabiał swych naśladowców. Skoro Pismo Święte mówi, że ten mężczyzna „miał wiele posiadłości”, to najprawdopodobniej zajmowały mu one dużo czasu. Gdyby przyjął praktyczną radę Jezusa, aby zrezygnować z tych dóbr i rozdać je biednym, dałby tym dowód, że sprawy duchowe są dla niego ważniejsze niż materialne. To umożliwiłoby mu ‛szukanie wpierw Królestwa’ bez nadmiernego rozpraszania uwagi (Mat. 6:33).

Z Bożego punktu widzenia być dobrym to coś więcej niż odstąpić od złych uczynków. Oznacza to aktywnie czynić dobrze przez naśladowanie Chrystusa. W zakres tego wchodzi ‛dawanie świadectwa prawdzie’ o Bogu i Jego zamierzeniu, ‛objawianie ludziom Jego imienia’ oraz gorliwe występowanie w obronie Boga przed fałszywymi zarzutami i kłamstwami, jak to czynił Jezus (Jana 18:37; 17:4, 6). Oznacza to także „dzielenie się z innymi” (Hebr. 13:15, 16).

 Kto chce więc być „dobrym człowiekiem” w oczach Boga, musi poznać Jego mierniki i dostosować do nich swe życie. Wyobraź sobie, że postanowiłeś się z kimś zaprzyjaźnić. Zapewne dowiesz się, jak ta osoba lubi być traktowana, i właśnie tak będziesz się do niej odnosił. Biblia wskazuje, iż podobnie jak niegdyś patriarcha Abraham, każdy z nas może zostać przyjacielem Jehowy — kimś cieszącym się Jego uznaniem (Jakuba 2:23). A ponieważ Bóg kieruje się o wiele wznioślejszymi miernikami niż ludzie, nie możemy oczekiwać, że to On dostosuje się do naszych zasad (Izajasza 55:8, 9).

Przebudźcie się 86/6
Odpowiedz
#33

Twoja powyższa wypowiedź jest umoralniająca a więc przytoczę Ci Twoją poprzednią wypowiedź:

(12-11-2017, 18:16 )litek napisał(a):  Jestem  całkowicie przekonany, że właśnie Bóg jako Stwórca człowieka - ma moralne prawo ocenić kto jest dobrym człowiekiem. Nie my , jako niedoskonali ludzie jesteśmy do tego upoważnieni- tylko i wyłącznie dawca życia. 

W takim razie Litku Drogi, nie my jesteśmy do tego upoważnieni. Nie Ty, nie ja ani żaden inny czlowiek.
Pozostawmy to Bogu, niech On osądzi.  slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#34

Tak, Bóg będzie osądzał każdego człowieka . Podstawą będzie reakcja na głoszoną dzisiaj po całej ziemi dobrą nowinę o Królestwie Bożym. Osoby którzy pozytywnie zareagują i poważnie potraktują orędzie - Bóg właściwie oceni.
Odpowiedz
#35

Skoro się ze mną zgadzasz, to na drugi raz nie osądzaj co i jak Bóg zrobi i z kim.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#36

(18-11-2017, 11:36 )hogan napisał(a):  Skoro się ze mną zgadzasz, to na drugi raz nie osądzaj co i jak Bóg zrobi i z kim.

Nie przypominam żebym kogoś osądzał, mówiąc : Jesteś bezbożnikiem dlatego Bóg cię przeznaczy do piekła  ojokojo
Odpowiedz
#37

Litku, myślałam że już zrozumiałeś swój błąd ale Ty idziesz w zaparte.

W tym zdaniu, wyraźnie narzucasz swoje poglądy i osądzasz ludzi, twierdząc, że jak nie będą wyznawali Twojej/ Waszej
religii, to zostaną zgładzeni.

A dokładnie, w tym zdaniu:

Cytat:Osoby którzy pozytywnie zareagują i poważnie potraktują orędzie - Bóg właściwie oceni.


Skoro omówiliśmy to wcześniej, to już wiesz, że nie wiemy tak naprawdę który i czyj Bóg jest prawdziwy a swoje poglady
opieramy JEDYNIE na wierze w to, że NASZ Bóg jest tym właściwym.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#38

(18-11-2017, 12:08 )hogan napisał(a):  Litku, myślałam że już zrozumiałeś swój błąd ale Ty idziesz w zaparte.

W tym zdaniu, wyraźnie narzucasz swoje poglądy i osądzasz ludzi, twierdząc, że jak nie będą wyznawali Twojej/ Waszej
religii, to zostaną zgładzeni.

A dokładnie, w tym zdaniu:

Cytat:Osoby którzy pozytywnie zareagują i poważnie potraktują orędzie - Bóg właściwie oceni.


Skoro omówiliśmy to wcześniej, to już wiesz, że nie wiemy tak naprawdę który i czyj Bóg jest prawdziwy a swoje poglady
opieramy JEDYNIE na wierze w to, że NASZ Bóg jest tym właściwym.
Mówiąc nie wiemy, masz na uwadze siebie . Ja mam całkowite przekonanie , że Bóg który jest autorem Biblii jest żywym i prawdziwym Bogiem. Dlatego opieram się swoją argumentację na tej księdze.
Odpowiedz
#39

No tak a na czym to opierasz? To, że wiesz? Skąd wiesz Litku?

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#40

Ponieważ uczciwie chciałem się przekonać, czy Biblia zawiera prawdę. Odrzuciłem na bok swoją dotychczasową ,,mądrość '' i dałem się prowadzić Bożej mądrości. Czyli dałem się prowadzić biblijnej wiedzy, włączając przy tym rozum i szczere intencje. Prosiłem autora tej księgi o pomoc w jej zrozumieniu. Tylko dzięki Bożej pomocy nabierałem pewności i przekonania że Biblia zawiera prawdę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości