Ocena wątku:
  • 7 głosów - średnia: 2.57
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy otoczenie liczy się z Tobą?
#31

(22-10-2017, 9:12 )hogan napisał(a):  A ja tam chwalę ludzi za wszystko, co widzę ubawa2 Nawet potrafię kobiety pochwalić za ładny wygląd, za urodę, co jest
niezbyt często spotykane aby kobieta, chwaliła kobietę. :lol:
Jest to hogan godne pochwały, wielu osobom z trudem to przychodzi ojokojo
Odpowiedz
#32

Trzeba chwalić, trzeba sprawić ludziom chociaż odrobinę przyjemności.
Na co dzień, spotykamy sąsiadów na zwykłe "dzień dobry" ale czy ktoś powiedział kiedy
miłe słowo? Jedna moja sąsiadka, już starsza kobieta, wychodziła z domu a ja do niej:
Jak pani dziś ślicznie wygląda, jak młoda dziewczynka. Kobieta aż się zarumieniła i przy
następnym spotkaniu jak mnie z daleka zobaczyła, widziałam uśmiech na twarzy, bo kto
wie, może przez tyle lat, nawet nikt i nigdy nie powiedział jej takich słów, które oczywiście
były jak najbardziej szczere i prawdziwe. ubawa
Po sobie też pamiętam taką sytuację gdy jedna osoba powiedziała mi komplement i to
nietuzinkowy, to aż w domu się popłakałam.
Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, ile dobra mogą sprawić, jednym ciepłym słowem.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#33

Jeżeli szanujemy innych, wtedy inni starają się nas szanować . Nie zawsze jednak tak bywa, niezależnie jakbyśmy się starali są osoby złośliwe i uprzedzone do naszego poglądu i wierzeń
Odpowiedz
#34

(09-10-2017, 11:12 )hogan napisał(a):  Toć Jimmy wie, jakie ma problemy i nie da się tego wyrzucić, bo musi z tym żyć ale dziś, mimo że
panuje znieczulica na ludzkie cierpienie, to i panuje znieczulica, na śmianie się z kogoś, bo dziś ludzie, olewają
wszystkich i wszystko dookoła a wiec dlatego nie sądzę aby ktokolwiek śmiał się z Jimmego, mimo, że Jego
problem zdrowotny, jest widoczny, tak jak sam On twierdzi. No ale widzę ludzi bez nóg, ze zniekształconymi
głowami, różnymi naroślami na twarzy, itd., ale nie zauważyłam aby ktoś się z tych ludzi śmiał.
Jimmy jest zwyczajnie przeczulony i wiem, że borykał się z tym nawet u psycholożki ale jak by zastosował się
do tego, co Mu doradzała, to z czasem przezwyciężyłby swoje emocje, związane z brakiem samoakceptacji.

Psycholożka wmawiała mi kompleksy.A sąd ona niby to wie bezradny
Odpowiedz
#35

Dobry psycholog zauważa kompleksy człowieka jeszcze zanim zacznie z nim rozmawiać.
Na pewno nie wmawia a próbuje je wskazać i pomóc w ich wyeliminowaniu jeżeli są.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#36

Jimmy, jeśli o tych kompleksach powiedziała na koniec terapii, to oznacza, że po obserwacji Twojej osoby, można
wyciągnąć takie wnioski. Nic nie dzieje się bezpodstawnie a ja, nawet nie prowadząc z Tobą terapii, mogę stwierdzić, że
jesteś zakompleksiony i nie radzisz sobie z tym. Psycholog Ci w tym nie pomoże, może jedynie podsunąć rozwiązanie
o czym wspomniał Robocik. Psycholog to nie Bóg, żeby miał siłę i moc uzdrawiania.
Ludzie w 90%, którzy korzystają z porad psychologa, liczą na to, że psycholog wyeliminuje ich problemy i to najlepiej przy
pierwszej wizycie a to jest awykonalne.
Psycholog wysłucha, poobserwuje i postawi diagnozę Twego stanu, nic poza tym. To od Ciebie później zależy co z tym zrobisz.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#37

Nie wiem czy wszyscy się ze mna liczą ,ale ja z niektorymi osobami w otoczeniu -tak .
Odpowiedz
#38

Wszyscy mają mnie totalnie w d...e. O!
Odpowiedz
#39

Nie wszyscy Krzysiu, nie wszyscy. Pamiętasz jak kiedyś pisałam, że jak dasz mi zakwaterowanie, to
przyjadę pomóc Ci przy Mamie abyś Ty mógł się wyspać, pamiętasz? ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#40

(30-04-2016, 23:04 )hogan napisał(a):  Zadaj sobie pytania:

Kiedy ostatni raz, ktoś powiedział Ci, że kocha Cię takiego, jaki jesteś i to, co czujesz jest ważne?
Kiedy ostatni raz ktoś powiedział Ci, że wykonałeś kawał dobrej roboty i zaproponował świętowanie
Twoich (nawet tych malutkich) sukcesów dlatego, że na to zwyczajnie zasłużyłeś?
Kiedy po raz ostatni tym kimś byłeś TY?

Czy znasz odpowiedzi i odpowiesz szczerze?  wsydzamsie

1. Przez wiele lat bardzo często mówił tak do mnie mąż; "to, co czuję jest ważne" - mówi mi syn (ja jemu też) i mój neurolog - ten nie mówi, że mnie kocha.
2. Jestem na rencie, więc trudno mówić o typowej "dobrej robocie" np. w pracy. Niedawno powiedział mi tak znajomy, kiedy pomimo paskudnie bolącego biodra nazbierałam u Mamy w ogrodzie dwa wory liści i wystawiłam, żeby śmieciarze zabrali. Świętowaliśmy piwkiem i krakersami :lol: 
3. Przechodzę bardzo szybko na ty, chyba nawet za szybko, jestem szczera i otwarta ale czasem inni to wykorzystują.

Często ludzie dziwnie reagują na osoby, których zachowanie, czy wygląd odbiega od pewnego "stereotypu". Na te koncerty, na które ja chodzę, przychodzą też dwie dziewczyny ok 17 lat, z których jedna ma autyzm - niektórzy tak jakoś dziwnie na nią patrzą. Znam przypadek, kiedy babka miała atak padaczki - a są najróżniejsze, siedziała spokojnie na ławce (nie była nieprzytomna), przechodziła straż miejska, o coś zapytali, babka nie odpowiadała i wylądowała na komisariacie, bo stwierdzili, że jest pijana. Mało brakowało, a jeszcze by płaciła. Wszystko trwało niecałe 10 min.
Może podobnie jest z Jimmym - ludzie mogą różnie reagować, a on nie potrafi chociażby zignorować pewnych zachowań. Tego trzeba się też nauczyć, jak radzić sobie z takimi zachowaniami - czasem wystarczy uśmiech do takiej "negatywnej"osoby. Do tego jest też potrzebny psycholog, ja miałam podobne problemy ale już dawno temu się ich pozbyłam, teraz na wiele spraw reaguję inaczej ale to może też i wiek swoje robi.
A moim zdaniem powinien pracować nad samoakceptację i to z psychologiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości