Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 2.63
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Twoja córka jest striptizerką
#11

No po takim tekscie mogła by jej twarz boblednąć.
Odpowiedz
#12

No i dobrze, bo kop od rodzica, mniej boli niż od cudzego ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

Prawda. Rodzic ukarze, żeby pomóc, obcy już niekoniecznie.
Odpowiedz
#14

Lubie striptizerki chociaż ostatnio mi szkoda kasy na takie rozrywki.
Serio jednak nie chciałbym żeby córka zarabiała w ten sposób ubawa
Odpowiedz
#15

Bonaparte, Twoja nie, ale cudza córka to już może być, prawda?  :wink:
Odpowiedz
#16

jozekkg napisał(a):No prócz tłumaczenia nie bardzo jest co zrobić. Chyba, że zagrać vabank. Skoro czujesz się taka dorosła, to pakuj się i żyj na własnym utrzymaniu. Gorzej tylko, jakby się spakowała i poszła...

I tak by było.
Tego typu charakter dziewczyn raczej jest na tyle ambitny że po takim tekście nie spodziewałbym się niczego innego jak właśnie spakowania i heja w świat. Niestety w zły świat. Ten biznes może i jest dochodowy ale dochody czerpie przeważnie ktoś inny. Kasy zapewne wystarcza na życie na poziomie średniej krajowej lub nieco wyżej/. Niestety do czasu. Potem to jest bieda z nędzą. Ciekawe jak z emeryturą przy takim zawodzie. Nie znam tematu. Może są zarejestrowane na umowę o pracę jako tancerki ale zapewne na najniższą krajową. Tym biznesem nie zajmują się filantropi.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#17

(20-10-2017, 16:07 )bonaparte napisał(a):  Lubie striptizerki chociaż ostatnio mi szkoda kasy na takie rozrywki.  
Serio jednak nie chciałbym żeby córka zarabiała w ten sposób ubawa

A gdyby Twoja Dziewczyna była striptizerką?

Podpisuję się pod wypowiedziami, że tylko rozmowa i uświadomienie konsekwencji pozostaje.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#18

Chyba by mi się to nie spodobało..tak myslę.

Obserwuj, słuchaj, rzadko osądzaj i nie chciej za dużo.
/Platon/
Odpowiedz
#19

Napiszę tak.
Mój syn, wie jakie stawiam kryteria i musi się do nich przystosować.
Wie też, jakie byłyby konsekwencje tego, jak by nie stosował się do moich ustalonych zasad.
Dodam, że moje zasady są jasne ale stosowane twardą ręką.
Myślę więc, że jak miałabym córkę, to moja córka, jak wybrałaby drogę prostytucji(w moim mniemaniu to samo, co striptizerka), to
wiedziałaby ile przez to by straciła. A wybór pozostawiłabym dla niej.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#20

No, Hogan ... nie znałem Ciebie z tej strony - żelazna dama ubawa
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości