05-06-2017, 15:45
Natrafiłam dziś, na coś nielogicznego w matematyce. Postaram się to wyjaśnić na pewnym przykładzie:
Mamy 5 statków
Każdy z nich, systematycznie, dostarcza po 11 ryb
Jak zbierzemy jedną turę ze wszystkich statków, to otrzymamy 55 ryb, prawda?
Jak zbierzemy 10 tur, to otrzymamy 110 ryb
11x 10= 110
Jak zbierzemy po trzy tury, czyli 33 ryby x 5 i zbierzemy jeszcze raz po trzy tury x 5 statków, to z dwóch tur, razem otrzymamy 333 ryby.
Jak więc 333 ryby, podzielić na dwa, aby wyszło po równo na dwie tury?
Może coś źle myślę ale to jest akurat przykład z gry, w którą gram i tak wychodzi, że akurat, jak uda mi się
zebrać z 5 statków 3 tury, czyli 11x 3= 33
I pomnożę to przez 10, to mam 333 :lol:
Mamy 5 statków
Każdy z nich, systematycznie, dostarcza po 11 ryb
Jak zbierzemy jedną turę ze wszystkich statków, to otrzymamy 55 ryb, prawda?
Jak zbierzemy 10 tur, to otrzymamy 110 ryb
11x 10= 110
Jak zbierzemy po trzy tury, czyli 33 ryby x 5 i zbierzemy jeszcze raz po trzy tury x 5 statków, to z dwóch tur, razem otrzymamy 333 ryby.
Jak więc 333 ryby, podzielić na dwa, aby wyszło po równo na dwie tury?

Może coś źle myślę ale to jest akurat przykład z gry, w którą gram i tak wychodzi, że akurat, jak uda mi się
zebrać z 5 statków 3 tury, czyli 11x 3= 33
I pomnożę to przez 10, to mam 333 :lol:




