Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 22 głosów - średnia: 3.23
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Niemcy to najgorsi brudasy na świecie!
#11

(05-06-2017, 12:17 )Wąsatka napisał(a):  Czyli Niemców omijać szerokim łukiem. Będę pamiętać.

Ja omijam jak mogę. Kiedyś nie mogłam i teraz mam tylko złe wspomnienia.

Oczywiście, na wstępie wyjaśniłam, że nie chciałabym wszystkich wrzucać do jednego wora ale niestety, na normalnych
Niemców, żeby choć w połowie przypominali Polaków, nie trafiłam.

To źli, zawistni, zakłamani, fałszywi ludzie... może rzeczywiście Hitler coś im w genach namieszał...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

Niemcy to wredni kapusie i pierdoły.
Ale Niemkiszybko potrafią zgubić kilka kilogramów.
Wystarczy ze sobie ogoli Nirmka nogi i z pięć kg mniej
Odpowiedz
#13

Odnoszę wrażenie, że niemieckie kobiety, mają więcej genów męskich a mężczyźni niemieccy, więcej genów damskich, bo
to co napisałeś, niby żartem o owłosieniu, to faktycznie, Niemki są zarośnięte jak mamuty a faceci, prawie owłosienia nie mają.
Pamiętam, kiedyś dwóch Niemców przyglądało się, tzn., moim rękom i nie mogli się nadziwić, że nie mam włosów na rękach  :lol:
Nawet zapytali się czy golę ręce a ja na nich oczy jak pięć złoty zrobiłam  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

Co do owłosienia to nie zwróciłem uwagi ale przyjrzę się.
Tak jak Hogan mówisz "nie chciałabym wszystkich wrzucać do jednego wora" ale wielokrotnie spotkałem także miłych, pomocnych i sympatycznych Niemców. Nie wiem czy to już może Niemiec nie pełnej krwi. Nie wnikam ale miałem kilka spotkań z racji pracy z miłymi Niemcami. Jednak więcej było tych że traktowano mnie jako Polaka czyli tego gorszego od Niemca. Tego nie zapomnę nigdy. Miałem taką sytuację tylko raz w Austrii i raz w Holandii. W Niemczech wielokrotnie czyli coś w tym jest jak pisze Hogan.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#15

Karbonku, tu byłabym czujna, bo wielokrotnie, przekonałam się, że Ci Niemcy, z pozoru bardzo mili, serdeczni, uśmiechnięci, pomocni i nawet tacy, co mogłabym powiedzieć, że daliby za mnie się poćwiartować, to właśnie okazali się najbardziej fałszywi, że w oczy pięknie i tak jak mój dziadek powiedział, a z tyłu nóż ci wbijali i o czym mogłeś nawet nic nie wiedzieć. Ja im nie wierzę, nie mam żadnych podstaw ku temu, aby im ufać, bo za dużo razy się sparzyłam.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

Osobiście jestem zawsze czujny gdy przebywam poza domem. Pisałem tylko o ogólnych odczuciach. Co tkwi w sercach i głowie ludzi których na co dzień spotykam nie wiem ale bywam bardziej ufny gdy spotykam ludzi miłych i otwartych niż w moim mniemaniu dziwnie się zachowujących i myślących nie wiadomo o czym (zamyślonych).

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#17

Tacy zamyśleni, to może z głową coś nie tak... tak przyszło mi do głowy   :ubawa:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości