Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 2.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Polaków sex codzienny.
#1

W pewnym tygodniku zamieszczono artykuł traktujący o niezadowoleniu małżonków ze wspólnego pożycia.Jego bohaterka Marta( lat 55) tak wspomina wspólny seks ze swoim mężem "Nigdy nie przeżyłam z partnerem orgazmu.Przez wiele lat udawałam orgazm podczas stosunku,bo to nakręcało męża,ale z czasem i tego już mi się nie chciało (...)Seks nigdy nie sprawiał mi przyjemności.Jeszcze jak człowiek był młody,hormony buzowały,zakochałam się,to jakoś naturalnie to przychodziło.Ale potem praca,dzieci codzienność.Seks zszedł na dalszy plan,aż w końcu zupełnie go nie było.I dobrze,ja za nim nie tęsknię.Naprawdę dla mnie osobiście seks może nie istnieć"

Jak myślicie czego zabrakło w tym małżeństwie ? Jestem przekonany,że nie chodzi tu o pracę,dzieci i związane z tym obowiązki.Tak dzieje sie w wielu polskich małżeństwach,a według mnie,przyczyna tego jest zapisana w zaznaczonym przeze mnie na niebiesko fragmencie . A Wy co o tym sądzicie ?
Odpowiedz
#2

Przeniosłam wątek do odpowiedniego działu i uważam, że sprawa nie tyczy się tylko Polaków ale problem ten, występuje
na całym świecie i niekoniecznie musi to być spowodowane udawanym orgazmem przez kobiety, bo jak cofniemy się
jakieś 100 lat, to wtedy mało która kobieta wiedziała w ogóle o czymś takim jak orgazm u kobiety.
Powodów braku seksu między partnerami, może być dziesiątki, od zaniedbania przez obydwie strony spraw łóżkowych, po religię
czy impotencję wiekową. Z pewnością, taki przypadek kwalifikuje się do psychologa- seksuologa.
Nie znając pary osobiście, nic więcej stwierdzić nie mogę.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Hogan zgadzam się z Tobą w stu procentach.Chodziło mi o to,że ta pani Marta zapomniała poprostu o swoich potrzebach seksualnych.Skupiła sie wyłącznie na swoim mężu .Mąż natomiast zapomniał o Niej.Nie widział Jej potrzeb,a Ona nic mu o tym nie powiedziała. I to jest główna przyczyna cierpienia pani Mart.Z tego właśnie powodu ( nie potrafimy z partnerką/partnerem rozmawiać swoich pragnieniach i upodobaniach seksualnych) nasze współżycie małżeńskie nie daje nam satysfakcji.
Odpowiedz
#4

Bo zamiast skupić się na mężu to pewnie marzy o wysokim muzinie. W ten sposób nigdy nie osiągnie satysfakcji.
Odpowiedz
#5

(27-03-2017, 20:43 )bonaparte napisał(a):  Bo zamiast skupić się na mężu to pewnie marzy o wysokim muzinie. W ten sposób nigdy nie osiągnie satysfakcji.

No, to jak Bercikowa. Ona też o murzynie marzyła. kodsor7
Odpowiedz
#6

Tak Jimmy, w tym jednym przypadku mogę się z Tobą zgodzić ale sama jest sobie winna, bo powinna
rozmawiać o tym z mężem od początku, to nie byłoby problemu ale chociaż ona uważa, że problemu
nie ma, bo może żyć bez seksu i tu widzę inną rzecz, gdyż problemem tego bym nie nazwała.
Ona mogła wiekowo wygasnąć, to też się zdarza. Na to też są sposoby, wystarczy na początek urozmaicić
związek partnerski, jak to nie poskutkuje, to... więcej im niech seksuolog powie. ubawa

Bonaparte, fantazje erotyczne nie są niczym złym, jeśli umiemy to opanować.
Czyli na przykład Ciebie, bałabym się jako kobieta, gdyż mogłabym spodziewać się samych najgorszych
rzeczy. Nie obraź się ale po tym co piszesz na forum, uznałabym Ciebie za erotomana a takich kontaktów
unikam. ubawa

I uważam, że jak miałaby takie fantazje, to szybko osiągnęłaby niejeden orgazm a kilka w ciągu jednej nocy.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Cytat:Bonaparte, fantazje erotyczne nie są niczym złym, jeśli umiemy to opanować.
Czyli na przykład Ciebie, bałabym się jako kobieta, gdyż mogłabym spodziewać się samych najgorszych
rzeczy. Nie obraź się ale po tym co piszesz na forum, uznałabym Ciebie za erotomana a takich kontaktów
unikam. [Obrazek: 30de6na.gif]

E..tam. Nie znasz się. Czytałem w samouczku parafialnym że z erotomanem to trzystuprocentowa satysfakcja. I nieustająca całą dobę.
Zatem w @bonaparte drzemie ogromny, nieujarzmiony potencjał.
Odpowiedz
#8

Ale ja jestem bardziej gawędziarz erotoman niż erotoman, więc nie macie się czego bać.
Odpowiedz
#9

Bonaparte, domyślam się, że to tylko taki Twój sposób bycia forumowego ale jednak... jednak, jak
spotkałabym Ciebie i wiedziałabym, że to "Ten Bonaparte z Kordialnych", to trzymałabym dystans, zanim
przekonałabym się, że nie jesteś groźny ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

(27-03-2017, 21:12 )hogan napisał(a):  Tak Jimmy, w tym jednym przypadku mogę się z Tobą zgodzić ale sama jest sobie winna, bo powinna
rozmawiać o tym z mężem od początku, to nie byłoby problemu ale chociaż ona uważa, że problemu
nie ma, bo może żyć bez seksu i tu widzę inną rzecz, gdyż problemem tego bym nie nazwała.
Ona mogła wiekowo wygasnąć, to też się zdarza. Na to też są sposoby, wystarczy na początek urozmaicić
związek partnerski, jak to nie poskutkuje, to... więcej im niech seksuolog powie. ubawa
I uważam, że jak miałaby takie fantazje, to szybko osiągnęłaby niejeden orgazm a kilka w ciągu jednej nocy.

Ano właśnie Ona mu nie powiedziała,On sie nie domyślił i tak to jest. A gdyby tak małżonkowie jeszcze przed ślubem porozmawiali by ze sobą o swoich preferencjach i pragnieniach w sferze seksualnej,a będąc juz małżenstwem starali by się zaspokajać na wzajem swoje pragnienia to pewnie było by o wiele lepiej w związkach.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości