Liczba postów: 644
Liczba wątków: 10
Dołączył: 30 Nov 2015
Reputacja:
94
Płeć: Nie ujawnię
Lokalizacja: Polska, Łańcut
W przysiędze małżeńskiej są słowa na wyrost typu "ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość i nie opuszczę Cię aż do śmierci".
Taką przysięgę można składać z zaznaczeniem dobrych chęci albo przedziału czasowego,
bo przecież ludzie się zmieniają, dojrzewają charaktery i jak już pierwsze zauroczenie minie i opadną emocje to niestety dostrzega się więcej. Na ogół więcej wad.
Nie można mówić o miłości gdy znika szacunek dla partnera, a na jego miejscu rośnie niechęć,
pogarda lub strach. Nie można mówić o uczciwości małżeńskiej gdy nie ma partnerstwa w rodzinie.
Rozwód jest rozwiązaniem chyba najlepszym w trudnej sytuacji gdy związek się rozpada,
gdy są częste awantury itd. Jest rozwiązaniem najlepszym dla małżonków ale i dla dzieci,
bo piekło rodzinne nie jest dla wychowywania dzieci dobrym miejscem.
W dawnych czasach małżeństwa trwały krótko, bo kobiety marły przy porodach,
mężowie ginęli w bitwach toteż i ich ówczesna przysięga sięgała śmierci.
Średnia długość życia wynosiła około 35 lat.
Gdy żyje się średnio lat 80 to może jest moralnie usprawiedliwione zawierać w tym czasie
np dwa małżeństwa, albo i więcej?
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>
Liczba postów: 863
Liczba wątków: 29
Dołączył: 29 Jul 2014
Reputacja:
79
Płeć: Mężczyzna
Z amerykańskiego procesu: - "Co jest powodem rozwodu?" - "Małżeństwo".
Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Powodem rozwodu jest to,że mądry głupszemu ustępuje,albo odwrotnie.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2016, 22:15 przez
ro_bot.)
Liczba postów: 644
Liczba wątków: 10
Dołączył: 30 Nov 2015
Reputacja:
94
Płeć: Nie ujawnię
Lokalizacja: Polska, Łańcut
Często powodem rozwodu jest następna miłość.
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Rozwodów jest coraz więcej, bo ludzie już się tak nie wstydzą, kobiety nie są tak zależne od mężczyzn i niestety brak walki o współne życie. Pomijam przypadki takie jak podała Hogan, bo tu rozwód jest jak nabardziej wskazany. Problem w tym, że o związek trzeba dbać, to nieustanna, codzienna praca. Jak mija ten wstępny okres, a małżeństwo dopada rutyna i codzienność, to najłatwiej zwrócić swoje myśli na inną, NOWĄ miłość. Powiedzieć już Cię nie kocham, znudziłaś/-eś mi się. Tylko czy tak wygląda prawdziwa miłość?
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Dla mnie w miłości, nie ma nic pomiędzy i dlatego nie rozumiem, że ktoś twierdzi, że bierze ślub z miłości
a potem rozstaje się z powodu wygaśnięcia albo stwierdzenia, że już nie kocha albo że się pomylił i to
nie była prawdziwa miłość. Przysięga zobowiązuje i w tej świadomości brałam ślub, jednakże jeśli partner
stwierdza, że się pomylił, to jaka to była miłość, skoro nie miał pewności? Oszust od samego początku
i tu, zadałabym pytanie, czym kieruje się taki oszust, po co mu ślub, skoro nie kocha czystą i bezgraniczną
miłością?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Poślubia się z różnych powodów, nie zawsze z miłości.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
O tym właśnie piszę i to jest niemoralne, nieuczciwe, głupie i bez sensu, bo ślub musi być tylko z miłości.
Na tym oparta jest przysięga małżeńska.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 1,077
Liczba wątków: 16
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
32
Płeć: Mężczyzna
Zodiak: waga
Czy byłyby małżeństwa czy też nie rozwody tudzież rozstania są jak najbardziej normalne.
Jeśli ludzie się nie dogadują to po co się męczyć?
No właśnie kiedyś czymś co powstrzymywało była opinia publiczna oraz głos proboszcza.
W końcu w kościele nie istniało coś takiego jak rozwód a jak kobieta zwłaszcza zmieniała często partnera albo w ogóle zmieniała pewnie była brzydko określana...
Teraz społeczeństwo jest w tym wypadku dość tolerancyjne a głos z ambony już nie tak silny(zwłaszcza po wielu skandalach w kościele).
Oczywiście wielu debili co się znęca nad żonami powołuje się na przysięgę "aż do śmierci"...
Głupia przysięga bo nigdy nie można mieć pewności, że ta miłość czy związek przetrwa.
Bazuje ona na naiwności i przekonaniach w danej chwili.
Z czasem dopiero okazuje się czy ludzie do siebie pasują czy nie.
Jeśli ludzie nie potrafią się dogadać i uratować związku..po co taki związek?
A tu taka ciekawostka...małżeństwo jako umowa biznesowa, cytuję:
"Etymologia 2004-10-15
Jaka jest etymologia słowa małżeństwo?
Wyraz małżeństwo nie należy do polskiego słownictwa rodzimego. Jedna z hipotez omawiających etymologię tego słowa, podkreślająca złożony charakter wyrazu, wskazuje, że ów leksem wywodzi się od słowa małżonka – a ściślej – od wcześniej już używanego wyrazu małżona o znaczeniu ‘żona pojęta uroczyście na mal ’. Człon mal- wywodzi się od starogermańskiego māl lub mahal oznaczającego ‘umowę, kontrakt’ (w omawianym przykładzie byłby to kontrakt ślubny). Związek māl ‘umowy’ z uroczystościami weselnymi potwierdzają następujące germańskie słowa: mahlschatz – ‘posag’, mahlring – ‘pierścień ślubny’. Drugi człon złożenia – žona – ma już charakter słowiański. Zauważyć ponadto należy, iż polszczyzna przejęła wyraz małżonka najprawdopodobniej w drugiej połowie XIV wieku z języka staroczeskiego – malženka. Było to zdrobnienie od malžena – ‘ślubna żona’. Pierwsza połowa XVI wieku przynosi teksty dokumentujące użycie słowa małżonek (sporadycznie: małżon) utworzonego od leksemu małżonka. Natomiast słowo małżeństwopojawia się wcześniej, bo już w pierwszej połowie XV wieku, prawdopodobnie też na wzór staroczeskiego malženstvo. W XV wieku odnotowujemy również obecność wyrazu niemałżeństwo w znaczeniu ‘związek z żoną niemałżeńską, konkubinat’ (por. A. Brückner Słownik etymologiczny języka polskiego, A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego). Z kolei druga hipoteza zakłada, iż podstawą etymologiczną omawianego słowa był staroniemiecki leksem ge-mahelo (obecnie gemahl) – ‘małżonek’, przejęty przez Słowian bez nagłosowego ge- (por. K. Długosz-Kurczabowa Nowy słownik etymologiczny języka polskiego). Warto również przypomnieć dziś już zapomniane staropolskie wyrazy: żeństwo – ‘małżeństwo’, bezżeństwo, rzadsze bezmałżeństwo czy wreszcie czasowniki małżonkować, małżonkować się w znaczeniu ‘zawierać związek małżeński’."
To z poradni językowej, link chyba już nieaktywny, więc nie daję.