Ocena wątku:
  • 20 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Kim był ów Osobnik ?
#41

Dziś to już raczej powinni uczyć o wieżowcach w USA, samolocie rozbitym z Prezydentem Polski a nie tamtej historii o której dziś dzieci nie mają bladego pojęcia. Co im z tego, że była wojna, że ludzie ginęli? To tak jak dziś mówi się (ci co w to wierzą) o wielkim wybuchu ale co mi osobiście mówi taki wielki wybuch? Kompletnie nic. Coś było, przeminęło a świat dąży do nowych ideologii i ma wiele ważnych nowych dat. Nie wiem, może źle o tym myślę ale piszę to z obserwacji młodzieży, którzy mówią? To po co szli na wojnę? Po co dali się zabić?
Im jest to niezrozumiałe bo są wolni i w Ich mniemaniu, mogą w każdej chwili powiedzieć "nie", nie ma przymusu walki z wrogiem i nie ma nawet służby wojskowej.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#42

(26-08-2014, 19:37 )Roślinka napisał(a):  Gdyby Hitler i Stalin zajęli się tylko malarstwem czy poezją, pewnie dzisiaj byliby sławni inaczej, ale chcieli oboje więcej..wciąż za mało im było..
Dzisiaj uczą o nich w szkołach, jednak nie w dobrym świetle
hmmm tyle że Stalin pisał wiersze calkiem dobrem, a Hitler malarzem bardzo kiepskim, więc raczej kariery by w tym nie zrobił. Hitler miał spory talent aktorkski, oratorski mógłby zrobić karierę w teatrze, ale talent wykorzystal w innym celu oczko
Odpowiedz
#43

No i prawie by mu się udało :smutek:

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#44

Zbrodnia i Miłość
dwie towarzyszki
Soso Dżugaszwilego


Młody Józef Dżugaszwili był najbardziej znanym działaczem partii bolszewickiej na Kaukazie.
Ten syn gruzińskiego szewca organizował zamachy na banki i pociągi z pieniędzmi (tak zwane ekspropriacje).
Nieustannie ukrywał się przed policją.
Tryb życia, jaki wiódł, z pewnością nie ułatwiał założenia normalnej rodziny. Wiosną 1905 r. Dżugaszwili trafił w Tyflisie do mieszkania zajętego przez trzy dziewczęta; wszystkie były siostrami jego przyjaciela Aloszy Swanidzego. Aleksandra, Maria i Jekatierina; ta ostatnia – zwana popularnie Kato – była piękną brunetką.
Towarzysz Soso (jak wtedy nazywano Stalina) od razu zwrócił uwagę na czarującą krawcową. Kato była zafascynowana jego osobowością, urzeczona niebezpiecznym trybem życia i ideałami. Nie mogła wiedzieć, że właśnie ideały Stalina wkrótce będą kosztowały ją bardzo wiele.

[Obrazek: q724sbs5.jpg]
Jekaterina

Kato miała silną osobowość, chciała ślubu cerkiewnego i postawiła na swoim, choć Dżugaszwili był ateistą.
Przy małżonce Stalin zmieniał się w czułego, łagodnego i troskliwego męża. Kato zaś szybko przekonała się, jak trudno żyć u boku rewolucjonisty.

Kiedy angażował się w pracę, znikał na parę dni.
Poza domem prowadził niebezpieczne i brutalne życie; wkrótce miało ono się stać również częścią życia jego żony.
Kiedy Stalin ukrywał się w górach, Kato została aresztowana; była wtedy w piątym miesiącu ciąży.
W areszcie spędziła około dwóch miesięcy; niedługo po zwolnieniu, w marcu 1907 r., urodziła syna Jakowa.
Według wszelkich relacji, Stalin był niezwykle czuły dla swego pierworodnego, jednak obowiązki partyjne zawsze brały górę nad rodzinnymi.
Młody Dżugaszwili rozpoczął pracę na terenie Baku, a rodzinę umieścił w niewielkiej wsi na przedmieściach.
Po latach wspominał: „Były okresy, że nie wracałem do domu na noc.
Mówiłem jej, żeby się nie martwiła, a kiedy wracałem, siedziała w tym samym miejscu. Czekała na mnie całą noc”.
Jako rewolucjonista czuł się zwolniony z normalnych obowiązków ojca rodziny. Kato uznała, że można kochać człowieka i wybaczyć mu wszystko w imię ideałów, które nosi w sobie.

Stan zdrowia Jekatieriny poważnie się pogorszył.
Jej rodzina prosiła Stalina, aby zawiózł ją z powrotem do Tyflisu, ten jednak zwlekał.
W październiku Kato opadła z sił na tyle, że mąż pojechał z nią do rodzinnego domu.
Zaraz potem pospieszył z powrotem do Baku.
Osłabiona, niedożywiona, wyczerpana Kato zaraziła się tyfusem.
Stalin powrócił, aby jej doglądać. Nie odstępował od łóżka na krok. Bez rezultatu; 22-letnia Kato zmarła 22 listopada 1907 r.
Według relacji – Stalin „był zdruzgotany, płakał, że nie udało mu się jej uszczęśliwić”. W obawie o życie towarzysze zabrali mu broń.
Podczas pogrzebu Soso stracił panowanie nad sobą.
Rzucił się do grobu za trumną.
Żałobnicy musieli go wyciągać.
Pod koniec uroczystości Stalin zauważył kilku tajnych agentów Ochrany, a ponieważ był wtedy poszukiwany, przeskoczył przez płot i uciekł z pogrzebu własnej żony.
Ośmiomiesięczny Jakow został z rodziną matki.
Ojciec prawie go nie odwiedzał, nie widzieli się dziesięć lat.



Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#45

Czarny dzień w kalendarzu - obrazki z życia Józefa Stalina.

W dalekiej przeszłości panowało w Persji przekonanie, że dzieci urodzone 21 grudnia należy zabijać, gdyż są naznaczone piętnem zła.
Stalin urodził się 21 grudnia 1879 roku.

[Obrazek: shznymxy.jpg]

Do czasów rewolucji Rosyjska Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza przeprowadzała tzw. eksy (od słowa ekspropriacja - wywłaszczenie, czyli konfiskata pieniędzy na rzecz partii).
Były to napady na banki i różnego rodzaju transporty przewożące pieniądze itd.
O jednym z takich zdarzeń opowiada legenda.

Co trzy miesiące na trasie Noworosyjsk-Gudauty-Soczi, przewożo no wojennym żaglowcem pieniądze dla wojskowych i państwowych urzędników Zakaukazia.
W Soczi przeładowywano je z żaglowca do powozu i w asyście kozackiej sotni przewożono do Tbilisi.
Wywłaszczyciele mieli znakomicie rozpracowaną całą trasę. Udało im się wprowadzić do załogi swoich ludzi: maszynistę i nawigatora.
Na żaglowcu prócz załogi, znajdowało się 15 żołnierzy.
Na przystani W Gudautach do statku podpłynęło 8 abragów (kaukascy górale, walczący z carską Rosją).
Maszynista i nawigator 13 żołnierzy zamknęli w kubryku, a dwóch wyrzucili za burtę.
Następnie górale wybili całą załogę i zastrzelili maszynistę i nawigatora.
Około pół tony złota i srebra przeładowano na barkas, a dalej na wóz konny. Odjechali w góry.
Po drodze, na rozkaz dowódcy, czterej abrecy zastrzelili pozostałych czterech. Pojechali dalej.
Podczas snu zastrzeleni zostali dwaj następni.
W końcu zostało tylko dwóch. Rano, gdy jeden się mył, drugi strzelił mu w potylicę.
Kiedy było po wszystkim, rozejrzał się i zobaczył, że działo się to na oczach małego pastuśzka, który przypadkiem zawędrował z kozą w to odludne miejsce. Długo i ze złością patrzył na chłopca.
Był za daleko - ani go dogonić, ani traifć.
W końcu machnął ręką, wsadził nagan do kieszeni i popędził konie w góry.
Partia nigdy nie zobaczyła tych pieniędzy.
Stały się one własnością jedynego pozostałego przy życiu uczestnika napadu - Stalina.
Kilkadziesiąt lat póżniej Stalin gościł na daczy u swojego ulubieńca, gruzińskiego aktora Chorawy.
Przechadzając się po sadzie nagle zatrzymał się i ostro spytał ogrodnika:
- Gdzie ja cię widziałem?
- Nigdzie, hango - zmieszał się ogrodnik.
Stalin poszedł dalej, ale wkrótce wrócił i znowu zapytał:
- Gdzie ja cię widziałem?
- Nigdzie, hango - powtórzył ogrodnik.
Stalin wypytywał Chorawę, skąd wziął się u niego ten człowiek.
Usłyszał, że ogrodnik pochodzi z dalekich odludnych miejsc Gruzji.
Stalin nie skojarzył sobie ogrodnika z napadem i nie poznał w nim małego pastuszka.
Natomiast ogrodnik rozpoznał w Stalinie owego abreka, ale wolał to przemilczeć.
Podanie twierdzi, że w 1906 roku Stalina pociągnięto do partyjnej odpowiedzialności za to, że nie przekazał partii pieniędzy skonfiskowanych podczas jednego z napadów.
W 1918 roku, na wniosek mienszewików Mamowa i Swietłowa, Stalina postawiono przed sądem partyjnym pod zarzutem dokonywania samozwańczych "eksów", jakich dopuszczał się on na Zakaukaziu w pierwszej dekadzie naszego wieku. Ponieważ był to wniosek mienszewików bolszewicy opowiedzieli się po stronie Stalina i uniewinniono go.

[Obrazek: tzja2qad.jpg]

Legenda ta w sposób modelowy oddaje sposób działania owej bestii, w jaką przeobraził się Soso Dżugaszwili - Józef Stalin mordował wszystkich, którzy z nim współdziałali, z chwilą, gdy przestawali być użyteczni.
Odnosi się to również do członków najbliższej rodziny.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#46

Nie rozumiem więc dlaczego Stalina nie zabito, skoro zabijano wszystkie dzieci z tą datą urodzin? ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#47

Mistrzowie ZŁA
- Józef Stalin.



Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#48

Mistrzowie Zła
- Józef Stalin



Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#49

Tragedia..:cry:

Jak taki cham może potraktować żonę, że popełniła samobójstwo..

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#50

Stalin uratował żonę,
a potem
ją zabił


[Obrazek: h3hxad87.jpg]

To było jedyne stworzenie zdolne zmiękczyć moje kamienne serce.

[Obrazek: lsp2ifvo.jpg]
Stalin z Jekateriną.

Umarła, a razem z nią wszystkie ciepłe uczucia, jakie miałem dla ludzkich istot – powiedział Józef Stalin w dniu pogrzebu pierwszej żony Jekatieriny Swanidze.

Historia potwierdziła jego słowa.
Był chamski, brutalny i nie znał litości dla nikogo, nawet dla własnego syna, którego nie chciał wyciągnąć z rąk Niemców – choć mógł go ocalić.

Uratował za to z morskich odmętów swoją przyszłą – drugą już – żonę.
Ale potem znęca się nad nią, aż doprowadza biedną do śmierci.

Mimo przeciętnej powierzchowności, blizn na twarzy po ospie i góry kompleksów Stalin uwodził kobiety jak chciał.

Żadnej z nich nie dał szczęścia.

Pierwsza żona, Jekatierina Swanidze, była Gruzinką. Idylla małżeńska trwała krótko.
Stalin rzadko bywał w domu.
Zostawiona sama sobie Jekatierina, wycieńczona złymi warunkami życia, umiera na tyfus – osierociwszy roczne dziecko.

Jakow Dżugaszwili zginie w 1943 roku w obozie niemieckim zastrzelony przez strażników.
Jego ojciec odmówi wymiany syna na jednego z dowódców niemieckich. „Nie wymienia się porucznika na marszałka” – powie.

Jeszcze za życia Jekatieriny Stalin ratuje za to przed pewnym utonięciem w Morzu Kaspijskim kilkuletnią córkę znajomych.
W ten sposób Stalin ocalił życie swej drugiej i ostatniej żony – by kilkanaście lat później doprowadzić do jej śmierci.
Gdy Stalin ponownie spotka ocaloną z fal Nadię Alliłujewą, dziewczyna ma 16 lat i orientalną urodę.

[Obrazek: uy2yb8z7.jpg]
Stalin i Nadia.

Blisko 40-letni dyktator zatrudnia ją w Kwaterze Głównej.
Podczas jednej z podróży gwałci 17-letnią dziewicę.
Wściekły ojciec nastolatki grozi Stalinowi, że go zabije.
Ten błaga o wybaczenie i prosi o rękę Nadii.
Pięć miesięcy po ślubie w 1921 roku rodzi się ich syn Wasilij.
Córeczka Swietłana przychodzi na świat pięć lat po nim.
Dla młodej kobiety życie na Kremlu u boku dyktatora staje się koszmarem.
Choć wszystkiego ma pod dostatkiem, mąż traktuje ją pogardliwie.
I zdradza z kim popadnie.
8 listopada 1932 roku na Kremlu odbywa się przyjęcie z okazji rocznicy rewolucji. Stalin zmusza żonę, by piła, choć wie, że jest abstynentką.
Gdy odmawia, rzuca w nią palącego się papierosa.
Nadia wychodzi.
Nad ranem odkrywa, że mąż spędził noc z żoną jednego z dygnitarzy.
Wraca do sypialni, pisze list do Stalina.
A potem strzela sobie w serce.
Po Moskwie rozchodzi się plotka, że to Stalin zabił żoną.

[Obrazek: 64sp5tp7.jpg]
Swietłana, córka Stalina.

Córka Stalina, Swietłana, do końca życia nie uwierzyła w samobójczą śmierć matki.


Mistrzowie ZŁA
- Józef Stalin.



Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości