Ocena wątku:
  • 22 głosów - średnia: 3.32
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pasta / masło z wędzonej makreli
#1

    Pasta / masło z wędzonej makreli

 
      Składniki:
  • 1 średnia, wędzona makrela (ok. 250 g)
  • 2 - 3 łyżki miękkiego masła (można pominąć)
  • 2 - 4 łyżki ulubionego keczupu
  • 1 łyżeczka musztardy (można pominąć)
  • w zależności od upodobań: ogórki kiszone / konserwowe / kapary / oliwki / czosnek konserwowy / papryka / cebula / chili / szczypiorek i co tam jeszcze chcecie
  • świeże lub suszone zioła: rozmaryn, bazylia
  • słodka papryka
  • pomidory suszone
  • suszona cebula (moża pominąć)
  • sól, pieprz do smaku

      Wykonanie:
  1. Oczyścić rybę z ości i skóry. Jeśli nie chcecie dodawać masła, dobrze zostawić tłuszcz z ryby. Ja go wyrzucam, bo mi nie smakuje.
  2. Oczyszczoną rybę dodajemy do masła, keczupu, musztardy i blendujemy na gładką masę. Ja robię to w wysokiej misce. Jeśli wolicie czuć strukturę ryby, wymieszajcie widelcem. Masłem i keczupem regulujemy gęstość pasty. Ma mieć kostystencję smarowidła. Dość gęsta, ale z łatwością ma się rozmarować.
  3. W zależności od tego, co chcecie dodać do pasty i czy ma być to w kawałkach, czy zmiksowane, dodajemy przed lub po blendowaniu. Ogórki, można zetrzeć, pokroić. Podobnie z reszą dodatków.
  4. Na koniec doprawiamy do smaku. Suszone zioła, szczegółnie rozmaryn, dobrze rozetrzeć w dłoniach / moździerzu, aby uwonić olejki.
  5. Przykryć folią spożywczą i KONIECZNIE odstawić do lodówki na min. 3 godziny. Najlepiej na 6.
  6. Po przegryzieniu się pasty, wykładać kawałki na pieczywo, odczekać chwilę aż zmięknie i rozmarować.

   Podana ilość składników wystarcza na ok. 8 połówek typowej kajzerki, czyli 4 bułki.
   Życzę smacznego. yjg8

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#2

Uwielbiam pastę z makreli, już jako dziecko podjadałam mamie z lodówki  ubawa2
Mama ani ja, nie robimy z ogórkami ani innymi dodatkami a cebulę dodajemy tylko przy małych ilościach
pasty, bo od cebuli szybciej się psuje. No i koniecznie dodajemy ser żółty. slecausuuski
Niektórzy dodają twaróg.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Smaczna taka pasta. Też lubię choć rzadko jadam. Co do cebuli to Hogan ma rację. Cebula już po dwóch dniach się psuje.
Często spotkałem wersję takiej pasty z posiekanym jajkiem na twardo. Moim zdaniem także pasuje do takiej pasty.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#4

Z jajkiem sama robiłam, taką od siebie wymyśloną ale wtedy dodawałam zamiast ketchupu, to majonez i też mi smakowało. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Z tą surową cebulą chyba macie rację. Ja dodaję suszoną, ale pasta tak długo nie stoi. Za twarogiem nie przedam, ale raz dodałam koziego i było całkiem całkiem.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#6

Trzeba testować, mieszać, próbować aż trafi się w swój smak. ubawa2
Ja wolę maminą wersję, pewnie z przyzwyczajenia.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Pewnie, że trzeba. Na tym polega cały sekret kuchni.
Ja szczęściem nie mam maminej wersji.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#8

Dlaczego "szczęściem"? Ja sobie bardzo chwalę wersję mamy ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

Niezbyt miło wspominam kuchnię mamy. Napiszę tak, często się męczyłam (piłam dużo kompotu w trakcie obiadku) i byłam niejadkiem.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#10

Współczuję więc pociesz 
Ja uwielbiam kuchnię swojej mamy. wsydzamsie

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości