11-10-2016, 10:06
O początkach istnienia państwa polskiego wiemy bardzo niewiele. Wynika to ze szczupłości źródeł.
"Cywilizacja" około tysiąca koncentrowała się w dwóch kręgach: Europie Zachodniej na spadku zachodniego cesarstwa rzymskiego i w Azji Mniejszej i Bałkanach czyli cesarstwie wschodniorzymskim. (celowo używam małych liter, chodzi mi o opis zjawiska).
W obu centrach religia już panującą było chrześćjaństwo w obrządkach stopniowo oddalających się od siebie ale jeszcze dość bliskich sobie.
Na terenach na północ od Karpat i na wschód od Odry w zasadzie ono nie dotarło, a wcześniejsze kontakty z cywilizacja rzymską były niewielkie. Zaowocowało to w kilku kwestiach:
- nie posługiwanie się w zasadzie jakimkolwiek pismem;
- brak spisanych kronik;
- brak jednolitości obyczaju i tradycji;
- niemal doskonała nieznajomość tego terenu przez "kręgi opiniotwórcze " obu cesarstw, co potwierdzają choćby zachowane mapy i absurdalne opisy spotykane w źródłach pisanych.
Stąd źródeł pisanych praktycznie nie mamy.
Drugim źródłem są wykopaliska.
Tylko, że kultura materialna "słowiańszczyzny" był niżej zaawansowana, niż w obu cesarstwach, a do tego budownictwo ziemno-drewniane z natury rzeczy jest mniej trwałe, niż murowane.
Rozproszenie jednostek osadniczych i rozdrobnienie "państwowe" powodował, ze każdy konflikt między sąsiadującymi wladykami łatwo kończył się zniszczeniem zabudowy i umocnień, a późniejsze pojawienie się budowli murowanych, przy stałości miejsc osadnictwa przykrywało nawet nikłe ślady po przodkach.
Dlatego o historii wieku X i XI na obszarze dzisiejszej Polski możemy wnioskować na podstawie bardzo nikłych źródeł i opisywanie tej historii opiera się o hipotezy, a nie o fakty.
Zaś hipotezy są obarczone światopoglądem i interesem je formułujących, i to już od Galla Anonima poczynając.
Pisanie dziś z cała pewnością TAK BYŁO jest bezmyślnością albo forsowaniem własnego światopoglądu i interesu.
"Cywilizacja" około tysiąca koncentrowała się w dwóch kręgach: Europie Zachodniej na spadku zachodniego cesarstwa rzymskiego i w Azji Mniejszej i Bałkanach czyli cesarstwie wschodniorzymskim. (celowo używam małych liter, chodzi mi o opis zjawiska).
W obu centrach religia już panującą było chrześćjaństwo w obrządkach stopniowo oddalających się od siebie ale jeszcze dość bliskich sobie.
Na terenach na północ od Karpat i na wschód od Odry w zasadzie ono nie dotarło, a wcześniejsze kontakty z cywilizacja rzymską były niewielkie. Zaowocowało to w kilku kwestiach:
- nie posługiwanie się w zasadzie jakimkolwiek pismem;
- brak spisanych kronik;
- brak jednolitości obyczaju i tradycji;
- niemal doskonała nieznajomość tego terenu przez "kręgi opiniotwórcze " obu cesarstw, co potwierdzają choćby zachowane mapy i absurdalne opisy spotykane w źródłach pisanych.
Stąd źródeł pisanych praktycznie nie mamy.
Drugim źródłem są wykopaliska.
Tylko, że kultura materialna "słowiańszczyzny" był niżej zaawansowana, niż w obu cesarstwach, a do tego budownictwo ziemno-drewniane z natury rzeczy jest mniej trwałe, niż murowane.
Rozproszenie jednostek osadniczych i rozdrobnienie "państwowe" powodował, ze każdy konflikt między sąsiadującymi wladykami łatwo kończył się zniszczeniem zabudowy i umocnień, a późniejsze pojawienie się budowli murowanych, przy stałości miejsc osadnictwa przykrywało nawet nikłe ślady po przodkach.
Dlatego o historii wieku X i XI na obszarze dzisiejszej Polski możemy wnioskować na podstawie bardzo nikłych źródeł i opisywanie tej historii opiera się o hipotezy, a nie o fakty.
Zaś hipotezy są obarczone światopoglądem i interesem je formułujących, i to już od Galla Anonima poczynając.
Pisanie dziś z cała pewnością TAK BYŁO jest bezmyślnością albo forsowaniem własnego światopoglądu i interesu.




