Ocena wątku:
  • 20 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Kim był ów Osobnik ?
#21

Z tego co kiedyś czytałem, to Wotanami, atlantydami i innymi pierdołami pasjonował się Himmler, Hitler podchodził do tego z dużym dystansem, większosć zresztą najglupszych i chorych pomysłów, jak np. wyprawa SS w Himalaje to były wymysły Himmlera, które Hitler akceptował.
Ezoteryką w okresie międzywojennym ludzie powszechnie byli zafacynowani, łacznie z takimi osobami jak Curie Skłodowska, czy Piłsudski, chodzili na pokazy ezoteryki, które były zwykłymi psychomanipulacjami.
A muzyka Wagnera jest bardzo poruszająca, i wiele Niemców było w nią zasłuchanych, nie tylko Hitler
Odpowiedz
#22

co do muzyki Wagnera, osobiście jest dla mnie mistrzostwem wykonania. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#23

Muzyka muzyką, chociaż też stoi na wysokim poziomie, ale jego Opery mają ciekawą fabułę, właśnie o Nordyckich bogach.... chociażżeby obejrzeć taką operę, trzeba jednak trochę cierpliowści, szczególnie jak występują w niej grube półnagie Niemki i jest po Niemiecku ubawa2
Odpowiedz
#24

Nie wiem gdzie widziałeś takie wykonanie bo ja niestety nie miałam z takim wykonaniem do czynienia i nigdy nie widziałam w tym żadnej nagości.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#25

W poszukiwaniu Graala.

Legenda świętego kielicha fascynowała Hitlera od młodości, zwłaszcza po obejrzeniu opery Wagnera "Parsifal".
Wbrew początkowym poglądom doszedł, przy pomocy przyjaciół z Thule, do przekonania, że Jezus jednak nie był Żydem, lecz Aryjczykiem, a Jego krew, zebrana do kielicha przez Józefa z Arymatei, była najczystszą krwią tej rasy.
Za to samo chrześcijaństwo było już jednak kolejnym żydowskim kłamstwem.

Kiedyś stwierdził, że "uczniowie Graala, predestynowani do rozbudzenia utajonych mocy tkwiących w człowieku czystej krwi, nie mieli z chrześcijaństwem nic wspólnego".

Czysta krew Graala, której poszukiwali rycerze, miała być czystą krwią teutońską, eliksirem mitologicznej Germanii i lekarstwem na chorobę toczącą naród niemiecki, którą było - wedle opinii, jaką Hitler podzielił się z Rauschningiem, znajomym z Gdańska - przemieszanie ras.

[Obrazek: wzlphr78.jpg]
Otto Rahn.

Wielkim entuzjastą mitologii Graala był także młody intelektualista Otto Rahn, którego szybko awansowano w SS do rangi pułkownika.
Rahn nauczał, że mężni bohaterowie walczą o czystość krwi ze słabszymi rasami i ich zwodniczymi ideologiami np. chrześcijaństwem. Są wezwani, by sprzeciwiać się woli okrutnie panującego demona Jehowy, Boga Żydów.
Aryjczycy wypowiedzieli się po stronie Lucyfera-Apollina, by ustanowić na powrót kult Słońca, wzbogacony naturalistyczną moralnością.
Rahn nazywa to nowe rycerstwo "dworem Lucyfera", być może świadomie nawiązując do nazwy, jaką można spotkać w aktach Świętej Inkwizycji w odniesieniu do średniowiecznej sekty katarów.

Krótko po awansie na pułkownika Rahn otrzymał od Hitlera rozkaz, by dotrzeć do Montsegur - ostatniej twierdzy katarów we Francji - gdzie miał odszukać Graala.
W muzeum Saint-Germain-en-Laye odnalazł motyw krzyża-swastyki, co utwierdziło go w słuszności poszukiwań.
Jednak po trzeciej wyprawie do Montsegur, w trakcie której nie odnalazł tego czego pragnął, popadł w niełaskę i słuch o nim zaginął.

O tym, co działo się potem funkcjonują różne pogłoski. Według jednej wersji, po ostrej rozmowie z Himmlerem, Rahna wysłano na służbę do obozu Dachau (założonego w 1933), po czym zezwolono na kontynuowanie pracy twórczej.

Jednak niedługo potem, w lutym 1939 r., wystąpił on z SS i zmarł miesiąc później w górach niedaleko Kufstein. Okoliczności jego zgonu są nieznane i wywołują wiele spekulacji. Mówi się o wypadku, morderstwie, choć najbardziej prawdopodobna pozostaje wersja o samobójczej śmierci Rahna, który nawet po śmierci pozostał tajemnicą. Francuski autor Christian Bernadac uważa, że w rzeczywistości jego odejście było częścią nazistowskiego spisku, a Rahn zmienił imię i zmarł dopiero w 1975 r., przechodząc w międzyczasie operację plastyczną.

Jako twórca spopularyzował on pogląd, że postaci opisane przez Wolframa von Eschenbacha (ok. 1170-1220) - średniowiecznego poetę i autora „Parzivala” (eposu z Gralem w tle) - nie były fikcyjne, lecz w rzeczywistości kryli się za nimi katarzy, a ich siedziba - twierdza Montségur - stanowiła „zamek Grala”.

[Obrazek: 23m3qmkn.jpg]
Twierdza Montségur - ostatni bastion katarów, zdobyty w 1244 r. Wcześniej w latach 1209-29 przeciwko heretykom toczono w południowej Francji tzw. wojny albigeńskie. Château de Montségur miała być w opinii wielu miejscem ukrycia Grala (Na zdjęciu: Skała z ruinami twierdzy na zdjęciu autorstwa O. Rahna, za: otto-rahn.com)

Nicholas Goodrick-Clarke - historyk europejskiego okultyzmu, w książce „The Occult Roots of Nazism” („Okultystyczne korzenie nazizmu”) podkreśla, że Rahn, Himmler oraz Weisthor (1866-1946, nazywany przez niektórych „Rasputinem Himmlera”) ściśle ze sobą współpracowali. Autor pisze: „W 1935 r. Rahn pisywał do Weisthora o miejscach w Niemczech, gdzie poszukiwał Grala. Prosił go, aby szczegółów nie wyjawiać nikomu poza Himmlerem. […] Wszyscy trzej wierzyli, że we współczesnych czasach nadal możliwe jest odnalezienie sekretnego klucza do pogańskiej kultury”.

W ogólnym rozrachunku uznaje go on za pisarza, którego wciągnięto w narodową obsesję. Choć poznał dzięki temu wpływowych ludzi, nagrodą dla Rahna była śmierć bez powodu. Możliwe jednak, że z sytuacji, w jakiej się znalazł jedynym możliwym wyjściem było samobójstwo. Tak jak katarzy wybierali śmierć zamiast odstępstwa od wiary, tak Rahn mógł zdecydować się zapłacić najwyższą cenę by uciec od udziału w utwierdzaniu hitlerowskich mitów.

Rahn nie żył, ale rodził się mit o jego postaci i poszukiwaniach Grala. Wiadomo, że Himmler przybył w Pireneje wierząc, że relikwia rzeczywiście tam jest. W 1943 r. niemieccy geolodzy, historycy i etnolodzy rozbili obóz na czubku Montségur, gdzie pozostali do 1944 r. Nie wiadomo czy coś znaleźli, ale poszukiwania, które prowadzili w wąwozie de la Frau budzą rozliczne kontrowersje.

Buechner i inny autorzy, w tym bracia Fiebag twierdzili, że ludzie skupieni wokół Himmlera uświadomili sobie w obliczu wojennych klęsk, że mają ostatnią szansę, aby wywieźć Gral z Montségur. Według nich tego zadania podjął się Otto Skorzeny. Jeśli podobna misja miała miejsce, rzeczywiście byłby on doskonałym kandydatem. W 1943 r. jego komandosi brali udział w akcji „Eiche”, której zadaniem było odbicie Mussoliniego z rąk włoskiego rządu antyfaszystowskiego. Wsławił się też wieloma innymi brawurowymi akcjami dywersyjnymi.

W swoich pamiętnikach Skorzeny nie wspominał jednak o żadnej wyprawie w Pireneje, ale mógł mieć ku temu powody. (Warto wspomnieć, że nie był w dobrych stosunkach z Himmlerem, a ponadto Rahn był przyjacielem jego teściów.) W obliczu końca wojny mógł jednak poniechać wyprawy wiedząc, że Gral jest ukryty w bezpiecznym miejscu, gdzieś na obszarze Francji. Niestety, brak informacji mogących wesprzeć którykolwiek z tych scenariuszy.

16 marca 1944 r. mieszkańcy okolic Montségur uczcili 700. rocznicę masakry w ostatnim bastionie katarów, których spalono na rozkaz papieża. Świadkowie mówili, że tamtego dnia niemiecki Storch dał akrobatyczny pokaz zataczając na niebie symbol celtyckiego krzyża, po czym odleciał w kierunku Tuluzy. Sugerowano później, że pilotem mógł być Skorzeny, albo nawet Rahn. W rzeczywistości być może był to żołnierz, który zetknął się z jego pismami i sam postanowił oddać hołd katarom.

Obsesja świętego kielicha trwała jednak nadal. W ramach SS powołano nawet tzw. Ordensburgen - specjalne tajne szkoły dla jego przyszłych strażników.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#26

Przecież kielich Graala został odnaleziony...

Święty Graal – kielich, z którego sam Chrystus pił podczas Ostatniej Wieczerzy – odnaleziony! Od tysiąca lat kurzył się zapomniany w niewielkim muzeum w bazylice św. Izydora w Leon na północy Hiszpanii!

Święty Graal to jedna z najbardziej tajemniczych relikwii chrześcijaństwa. Także do tego naczynia Józef z Arymatei zebrał krew ukrzyżowanego Jezusa. Kielich przez wieki był poszukiwany na całym świecie. Według legendy był źródłem wielkiej mocy – zapewniał swemu strażnikowi wieczną młodość i bogactwo.

Naczynie, dar arabskich władców, od tysiąca lat przechowywano właśnie w świątyni w Leon, a znalazła go tam para hiszpańskich naukowców. Po trzech latach wnikliwych badań zdobyli niepodważalne dowody – złoty, bogato zdobiony onyksami kielich to legendarny Święty Graal.

Podczas badań naukowcy natrafili w Egipcie na dwa pergaminy z XI w., które zawierały opis pucharu wykradzionego z Grobu Pańskiego i podarowanego Ferdynandowi I, królowi Leon i Kastylii ok. 1050 r. Według przekazów, puchar był lekko uszkodzony – podobnie jak ten odnaleziony w Leon.

O tym, że w Leon stoi Święty Graal, Ferdynand podobno wiedział. Sam kazał przecież namalować w bazylice w Leon fresk z Ostatnią Wieczerzą, na którym Graala wcale nie było. – Nie było takiej potrzeby, bo kielich stał obok w świątyni – argumentują naukowcy.

Po ujawnieniu tych rewelacji do niewielkiej bazyliki w Leon zaczęły napływać tłumy ludzi. Było ich tak wielu, że muzeum postanowiło czasowo wycofać kielich z ekspozycji.

http://www.fakt.pl/swiety-graal-odnalezi...088,1.html

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#27

Kiedy odnaleziono Kielich?
Brakuje mi daty odkrycia....

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#28

Nie znam daty ale podają taką informację w wielu miejscach, że on po prostu cały czas był, tylko zanim go nie zbadano to nie wiedzieli, że to właśnie ten poszukiwany.
Tu też o tym piszą:

http://strefatajemnic.onet.pl/extra/gdzi...raal/spp7v

http://www.fronda.pl/a/swiety-graal-odna...36110.html

Jest nawet książka o tym odkryciu: http://www.poczytaj.pl/61525

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#29

Hitler a masoni

Jeden z przyjaciół Hitlera z lat młodości, wspomniany już Herman Rausching utrzymywał, że Hitler wstąpił do masonerii jeszcze w 1911 roku.
Rekomendowali go w Wiedniu teozofowie Steinera.
Poznał dobrze masońską doktrynę i symbolikę.
Fascynacja wolnomularstwem będzie jednak powoli przeradzać w coraz bardziej otwarty konflikt, w miarę jak Hitler sam zacznie coraz skuteczniej budować własną organizację w postaci partii nazistowskiej.

"To co jest niebezpieczne w tych ludziach - powie później - to sekret ich sekty i właśnie udało mi się to skopiować.
Stanowią coś w rodzaju eklezjalnej arystokracji.
Rozpoznają się między innymi za pomocą specjalnych znaków
. Rozwinęli doktrynę ezoteryczną, która nie została sformułowana według pojęć logicznych, Lecz w postaci symboli, stopniowo odkrywanych przed wtajemniczonymi.
Nie sądzicie, ze nasza partia powinna zorganizować się tak samo, jak ich sekta?".

Hitler wykorzystał nabytą wiedzę do własnych celów.
W 1942 roku masoneria była już tylko niebezpiecznym konkurentem dla nazistów, a dawni znajomi mogli stanowić dla wodza Rzeszy zagrożenie, dlatego władze wydały nakaz aresztowania i eksterminacji znanych masonów.[/b]

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#30

Jak na takiego Osobnika, postępował "chytrze" i z korzyścią dla swego ugrupowania. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości