Ocena wątku:
  • 13 głosów - średnia: 2.46
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Homoseksualizm - choroba czy zboczenie?
#11

(27-11-2016, 16:11 )Hendi napisał(a):  Stąd moje pytanie: Czy biorąc pod uwagę podane przez Was teksty można stwierdzić, że homoseksualizm jest chorobą?

Tak jak pisałam w innym wątku. Z punktu nauki, psychologii, to choroba. Z punktu Biblijnego, to obrzydlistwo.

Tak jak na jednego homoseksualistę, może wpłynąć Biblia, tak samo na drugiego, wpłynie psychologia.

Ale jednak wszystko związane jest z psychiką a więc choroba.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

(27-11-2016, 23:20 )hogan napisał(a):  Ale jednak wszystko związane jest z psychiką a więc choroba.

Czyżby Bóg karał ludzi za to, że są chorzy?
Odpowiedz
#13

Starasz się na siłę, udowodnić mi, z punktu widzenia religijnego ale napisałam Ci już chyba w trzech miejscach
o tym samym, że nauka z religią(czy wiarą) mało kiedy idzie w parze.  Takie zjawisko, mogę ja na przykład
pogodzić ale zatwardziały naukowiec, powie to samo co ja wyżej, że to jest choroba, którą da się wyleczyć.

Mój własny punkt widzenia, właśnie taki aby było można religię pogodzić z nauką, jest taki, że niektórych
psychikę wyleczysz za pomocą Biblii ale nie do każdego Biblia przemawia. Za to, do tych drugich, przemówi
nauka, czyli psychologia.
Są terapie dla homoseksualistów, które przynoszą bardzo duże efekty.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#14

Z punktu widzenia pozareligijnego-homoseksualizm zawsze był piętnowany przez ludzi jako dewiacja,której przedstawiciele nie przedstawiają żadnej wartości w prokreacji dogadzając wyłącznie własnym popędom.Naturalną rzeczy koleją uznano to za zło,niemoralność.
Świadomość dobra i zła,moralność i etykę przypisano ochoczo religiom u zarania ich dziejów dla wzbudzenia większego ich poszanowania przez wiernych ,chociaż wynikają one ze zwykłego przystosowania gatunku do przetrwania.Gdyby nie one,już dawno byśmy się powybijali.No ale łatwiej jest je egzekwować w społeczeństwie wierzącym,że za niesubordynacje czeka kara,która jeżeli nie dosięgnie winowajcy w życiu doczesnym to z pewnoscią w pośmiertnym.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#15

Twoim zdaniem, tak jak chyba dobrze zrozumiałam Robociku, homoseksualizm, nie jest ani chorobą
ani "zboczeniem" lecz naturalną siłą woli? ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#16

Jest to przypadłość której przyczyn nie znamy.Najprawdopodobniej jest spowodowane przez nienormalne doznania w dzieciństwie i wczesnej młodości.A że tacy ludzie istnieją,no cóż...
Może w temacie dotyczącym zjawiska społecznego jakim jest religia moje zdanie nie jest zbytnio na miejscu,jednak dociekając prawdy warto zapoznać się z punktem widzenia różnych światopoglądów ubawa

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#17

Cytat:Najprawdopodobniej jest spowodowane przez nienormalne doznania w dzieciństwie i wczesnej młodości.

I tu właśnie wkracza psychologia a więc z Twego punktu widzenia, jest to choroba.  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#18

Nie jestem psychiatrą.Ale przecinakiem,młotkiem i łomem posługiwać się potrafię.
Tak łopatologicznie,człowieka młodego ukształtować się da na każdy sposób.To zależy na jakie przypadki natrafi,poszukując i błądząc.
Z definicji choroby ogólnie przyjętej wynika że tak-jest to choroba.
Choroba którą zamiast niszczyć w zarodku wynosi się ostatnio na piedestał.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#19

(28-11-2016, 10:34 )ro_bot napisał(a):  Choroba którą zamiast niszczyć w zarodku wynosi się ostatnio na piedestał.

W tym przypadku, niestety ale nie sposób się z Tobą nie zgodzić.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#20

(28-11-2016, 0:36 )hogan napisał(a):  Starasz się na siłę, udowodnić mi, z punktu widzenia religijnego ale napisałam Ci już chyba w trzech miejscach
o tym samym, że nauka z religią(czy wiarą) mało kiedy idzie w parze.  Takie zjawisko, mogę ja na przykład
pogodzić ale zatwardziały naukowiec, powie to samo co ja wyżej, że to jest choroba, którą da się wyleczyć.

Mój własny punkt widzenia, właśnie taki aby było można religię pogodzić z nauką, jest taki, że niektórych
psychikę wyleczysz za pomocą Biblii ale nie do każdego Biblia przemawia. Za to, do tych drugich, przemówi
nauka, czyli psychologia.
Są terapie dla homoseksualistów, które przynoszą bardzo duże efekty.

Skoro skłonność do czegoś, co akurat w tym przypadku rzeczywiście nie znajduje poparcia Biblijnego, a tym samym aprobaty Bożej, to skłonność do kradzieży, kłamstwa, dokonywania gwałtów, zabójstw seryjnych, itd. należy również traktować jak chorobę, a jednak wymierza się za to wysokie kary. Warto się zastanowić zatem....Z czyim zdaniem winniśmy się liczyć w takich przypadkach i im podobnych? Ludzi (uczonych, naukowców), którzy często wydając opinię, tak naprawdę sami we własnych domach maja poważne dylematy do rozwiązania? Ile jest autorytetów, wydających poradniki dla małżeństw, tym czasem ich małżeństwa stoją na skraju przepaści? Można by mnożyć przykłady. Ale Bóg jest Twórcą nas i tego, co nas otacza, czy Twórca i Konstruktor, nie powinien najlepiej znać swoje dzieło? W przypadku omawianego powyżej problemu, to jest nijako tak, że dzieło pyta swojego Twórcę....Cóż czynisz? Nigdy nie zawiodłem się na radach i wskazówkach zawartych na kartach Biblii.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości