Ocena wątku:
  • 25 głosów - średnia: 3.12
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Wybory dla świata
#1

W Ameryce wybory. W "dialogach" zamieściłem info o aplikacji, która podobno ma pomóc śledzić wyniki.
Wybory są niesamowite. Ale w analizy się nie będę teraz bawił, tylko informacje techniczne.
Głosowanie zaczęło się już dawniej, bo można tam głosować wyprzedzająco (nawet zmieniać już oddany głos). Głosowanie jest powszechne.
Ale głosujący nie wybierają prezydenta, tylko elektorów, od 3 do 55 z poszczególnych stanów. Dopiero oni za kilka tygodni będą dokonywać wyboru. W niemal każdym stanie jest tak, że wszystkich elektorów dostaje kandydat zwycięski. Tylko w dwóch, czy trzech małych stanach obsada elektorów jest proporcjonalna do liczby głosów.
We środę o 7 rano polskiego czasu zostanie zamknięty ostatni lokal wyborczy i wtedy będzie można na podstawie sondaży ocenić rozkład elektorów. Jest ich łącznie 538, co oznacza, że do zwycięstwa kandydat potrzebuje 270 głosów.
Jeśli w jakimś stanie sondaż xit-pool nie będzie jednoznaczny, to o liczbie elektorów dowiemy się po zakończeniu liczenia głosów.
Dodatkową komplikacja jest to, że teoretycznie jest możliwe, że elektor głosuje na drugiego kandydata, nie tego dla którego został wybrany. Hilarii taka wpadka się nie przydarzy ale Trumpowi, (o ile HIlary nie będzie miała przewagi) może -nie ma on pełnego poparcia we własnej partii.
Wniosek: wiemy, że nic nie wiemy.

Moja prognoza:
Więcej głosów zdobędzie Trump.
Jeśli to będzie minimalnie więcej, to Clinton zdobędzie więcej elektorów.
Ale możliwe dla mnie jest głosowani4e wielu wyborców inaczej, niż mówiły sondaże i wyższa przewaga Trumpa.

Strach się bać.
Odpowiedz
#2

Ciekawa jestem, czy Amerykanie, też tak przeżywają wybory w Polsce?

No bo ogólnie, mi to wisi kto będzie Prezydentem w Ameryce ale jakby nie było, Obama najlepiej mi się
podobał i szkoda, że Polska nie ma takich kandydatów.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Amerykanie pewnie nie wiedzą gdzie jest Polska. Ale od polskich wyborów świat nie zależy, od amerykańskich tak.
Odpowiedz
#4

Rzeczywiście Obama w porównaniu ze sztucznie uśmiechającą się Hillary, która wygląda na wariatkę i Trumpem był dobrym prezydentem, przynajmniej sprawiał wrażenie zrównoważonego polityka i męża stanu.
Odpowiedz
#5

Gdybym był Amerykaninem przecietnym,zamiast walczć o przetrwanie w Polsce,głosowałbym na Trumpa.
(pomijając pajaca Cejrowskiego),ładnie gada do gawiedzi a przynajmniej tej jej cześci,której się wydaje,że jakiś wpływ na politykę ma.Takie słowa zapładniają...Wyobraźnię...?
Pośmiejcie się:

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#6

Wspólczuję ci...
Odpowiedz
#7

Dziękuję.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#8

Ja bym zaglosowalbym na Trumpa albowiem ma ładna córkę.
Odpowiedz
#9

(09-11-2016, 1:31 )bonaparte napisał(a):  Ja bym zaglosowalbym na Trumpa albowiem ma ładna córkę.

Jesteś żywym przykładem na to, czym potrafią ludzie, kierować się w sprawie wyborów a potem dziwią się
kto ich krajem rządzi...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Jak widać było dokładnie odwrotnie, niż napisałem. Choć pisałem tez kiedyś, ze uwierzę w szanse Clinton, jeśli w sondażach będzie miała więcej niż 10% przewagi, a nigdy nie miała. Zadecydowały dwa "demokratyczne" stany, gdzie niespodziewanie przegrała minimalnie,a zebrała za to całośc ich głosów elektorskich.
Co teraz?
na razie nie wygląda to fajnie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości