Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
psy PONOĆ kastruje się, tak jak też suczki sterylizuje po to aby właśnie "ucichły", stały się potulniejsze, czyli mniej agresywne ale to są bajki wymyślone przez weterynarzy aby mieli na czym zbijać kasę.
Należy sobie zadać pytanie, czy jak mam w domu jednego psa lub jedną suczkę, czy też same suczki czy same psy, to czy wycinanie narządów jest mądrym posunięciem???
Albo gdy pilnuję swego czworonoga i prowadzam na smyczy to czy istnieje ryzyko zapłodnienia?
Otóż nie a więc te zabiegi nie są do niczego potrzebne a czym USPRAWIEDLIWIAJĄ się weterynarze o zmniejszeniu populacji.
Jest tylko jeden przypadek w którym SUCZKĘ należy poddać sterylizacji, gdy ma problemy w starszym wieku z gruczołami mlekowymi i które bardzo szybko przy takich problemach przeradza się to w ostre zakażenie.
Innych powodów a tym bardziej u szczeniaczków nie ma! I nigdy nie było!
Wszystko to wymysł aby ludzi naciągać na kasę i co najśmieszniejsze!
Psy po tych zabiegach wbrew pozorom, częściej chorują niż psy bez zabiegów.
A o to właśnie chodzi weterynarzom aby poddawać kastracji/ sterylizacji aby psy chorowały bo wtedy częściej będziemy odwiedzali weterynarza z powodu różnych innych chorób. Czy też z powodu chorób nastąpi przedwczesna śmierć czworonoga za czym idzie zdobycie/ zakup następnego pupila w którego będziemy wkładali kasę i kółko na pociechę weterynarzy się zamyka.
Nie dajmy się omamić i nie dajmy kaleczyć naszych najlepszych przyjaciół i nie dajmy zarabiać na czymś co jest całkowicie ZBYTECZNE!
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-08-2014, 0:50 przez
hogan.)
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
To nie trochę, tak jest na 100% i znam też opinię na ten temat jednego weterynarza, który nie wykonuje swego zawodu właśnie przez naciski ze strony innych weterynarzy bo on nie namawia do kastracji i sterylizacji a więc wolał zmienić zawód niż nakłaniać do czegoś, co tylko kaleczy zwierzęta.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
W takiej sytuacji jak opisałeś, to nie jest powód do kaleczenia niewinnych zwierząt a wykastrowanie nieodpowiedzialnych właścicieli.
Ciekawa jestem ilu weterynarzy dałoby się wykastrować lub właścicieli co są za kastracją po to aby nie płodziły dzieci...
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Taki proceder można bardzo łatwo ustalić. Wystarczy więcej kontroli nad tym kto ma ile psów, czyli spis tak jak przy spisie ludności i nie byłoby podrzucania a co najgorsze, wyrzucania i zabijania.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"