Ocena wątku:
  • 16 głosów - średnia: 2.88
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pogrzeb
#61

Czasami rodzina od tak się nie spotaka, bo jest skłócona. Na pogrzeb, mimo takiej sytuacji, przychodzi większość.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#62

(23-09-2016, 22:31 )Wąsatka napisał(a):  Czasami rodzina od tak się nie spotaka, bo jest skłócona. Na pogrzeb, mimo takiej sytuacji, przychodzi większość.

Albo rodzinie szkoda czasu na starą i niepotrzebna już ciotkę, czy wujka.
Odpowiedz
#63

To o czym napisaliście, to jest właśnie to, o czym wcześniej napisałam.
Czyli, że widać w jakich kto jest stosunkach, bo jak byłaby między takimi ludźmi prawdziwa
miłość, to niechby się waliło ale chociaż raz do roku by się spotkali a jak tego nie ma, to
znaczy, że ta rodzina jest im obojętna. Nie lubię "popisówek" i jak ktoś nigdy mnie
nie odwiedzał, to nie chciałabym też takiej osoby widzieć tylko na moim pogrzebie czy
na pogrzebie moich bliskich.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#64

Ja popisówek nie miałam na myśli. Bardziej, pogodzenie, przebaczenie na łożu śmierci / w ostatnim pożegnaniu.
Hogan, ci o których piszesz bardziej przychodzą z ciekawości i właśnie żeby się pokazać, a i d...y obrobić.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#65

Wąsatko, pogodzić, przebaczyć? A gdzie była miłość za życia? O tym piszę. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#66

Miłość może być. Tylko bliskość z osobą zmarłą mogła być bolesna.
Przykład: przez większość życia jest się blisko z taką osobą; ta osoba wyrządza krzywdę i twierdzi że nic się nie stało; czas mija i ta osoba na łożu śmierci prosi o spotkanie i wybaczenie. Dlaczego w takim przypadku nie być potem na pogrzebie? W życiu są różne stuacje. Rozumiesz Hogan co mam na myśli?

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#67

Tak, rozumiem co masz na myśli ale nie rozumiem ludzkiego podejścia do takich spraw.
Jak dla mnie, tam gdzie jest miłość, to nikt, nikogo nie będzie obrażał i nie potrzeba wtedy przebaczenia.
Tak jak też, jeśli kogoś obraziła osoba chora, to zdrowy, powinien zdać sobie sprawę z tego, że czyni
czy mówi tak przez swoją chorobę. ubawa
Wiem, że mam inne podejście do życia, niż większość ludzi ale cóż mogę na to poradzić? ubawa
Mogę jedynie dać dobrą i znaną radę, żebyśmy czynili tak innym, jak chcemy aby nam czyniono.
Wtedy będzie zawsze zgoda i zrozumienie i ludzie będę spotykali się z sobą nie tylko przy ostatniej drodze.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#68

Łatwiej powiedzieć, trudnien zrobić. Do tanga trzeba dwojga, a życie i ljdzie bywają różne. To chyba tyle w temacie. ubawa

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz
#69

To prawda, co piszesz ale spójrz na to z innej strony.
Jak powiedzmy ktoś, obraził się na "śmierć i życie", to pierwsi wyciągnijmy rękę. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#70

Tylko czasami to wyciąganie ręki nic nie daje, a może jeszcze nam bardziej zaszkodzić.

"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze; 
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"



Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości