Tak, rozumiem co masz na myśli ale nie rozumiem ludzkiego podejścia do takich spraw.
Jak dla mnie, tam gdzie jest miłość, to nikt, nikogo nie będzie obrażał i nie potrzeba wtedy przebaczenia.
Tak jak też, jeśli kogoś obraziła osoba chora, to zdrowy, powinien zdać sobie sprawę z tego, że czyni
czy mówi tak przez swoją chorobę.

Wiem, że mam inne podejście do życia, niż większość ludzi ale cóż mogę na to poradzić?

Mogę jedynie dać dobrą i znaną radę, żebyśmy czynili tak innym, jak chcemy aby nam czyniono.
Wtedy będzie zawsze zgoda i zrozumienie i ludzie będę spotykali się z sobą nie tylko przy ostatniej drodze.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"