Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Śmierć tak ale choroby mamy czasem na własne życzenie, tak jak ja na przykład :zdziwienieke:
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: 04 Jun 2016
Reputacja:
2
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: londyn
Moim zdaniem zycie nie ma sensu ,dlatego istnieje potrzeba jego poszukiwania.
Najprosciej o gatunku ludzkim mazna napisac ;rodzimy sie ,plodzimy lub nie, umieramy.
Dla mnie poszukiwanie sensu zycia jest przeciwstawieniem sie smierci.
Tak na prawde smierc towarzyszy nam od momentu poczecia.Kazdy podzial komorki zygoty teoretycznie prowadzi do rozwoju nowego istnienia.Uwazam ze ten teoretyczny rozwoj jest tylko pozorny ,bo tak naprawde zaczynajac od poczecia poprzez narodziny ,dorastanie, doroslosc ,dobiegamy do starosci ,ktora konczy sie smiercia .Oczywiscie nie wszystkim dane jest przejsc kazdy etap ,jednak wszyscy na pewno umra.
Znalezienie tzw. sensu zycia ma na celu poprawienie nam samopoczucia.
Liczba postów: 4,067
Liczba wątków: 52
Dołączył: 21 Sep 2014
Reputacja:
149
Płeć: Mężczyzna
Wszystkie gatunki żyjące na ziemi są nastawione na egzystencję przetrwania, zachowania gatunku, czy to człowiek, zwierzę, ptak, robal i rośliny też. Tylko człowiekowi dano wolną wolę i racjonalne, twórcze myślenie i sumienie i dlatego , skoro powołany został do życia to stawia sobie cele, które stają się sensem życia, bo to życie trzeba jakoś przeżyć możliwie najlepiej, najprzyjemniej tak nakazuje rozum, stąd ciągłe poszukiwania celów i najczęściej zgodnych z sumieniem, chociaż nie zawsze, często przeważa egoizm.
Dla jednych sensem jest gromadzenie fortuny, dla innych opieka nad słabszymi, chorymi, inni czują potrzebę odkrywania czegoś nowego...ogólnie ujmując sens życia to ciągłe poszukiwanie a nieodłącznym dążeniem jest pozbycie się cierpienia i zaspakajanie przyjemność z życia...to chyba można nazwać sensem życia?. Działania zapobiegające cierpieniu, dążenie żeby mieć zadowolenie z życia na swój sposób, to chyba domena każdego, tylko nie każdy potrafi...czy jest sens życia? Otóż jest, bo człowiek jest już tak stworzony, że sensu szuka poprzez realizację celów, które sobie stawia i nie ważne czy to ateista czy wierzący z różnicą tą, że prawdziwie wierzący ma jeszcze dodatkowy cel, cel dążenie do zbawienia wiecznego....ale to dotyczy tylko człowieka, bo inne gatunki to są nastawione instynktownie na przetrwanie, są jakby zaprogramowane bez twórczego myślenia...tak to rozumuję.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2016, 20:19 przez
mysz.)
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: 04 Jun 2016
Reputacja:
2
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: londyn
hogan,jako SJ masz ciekawe podejscie do zycia,to forum i jego tematy....
jako obserwatorka ,czytelniczka jestes ograniczona...
ups powinnam napisac ;
MOIM zdanien jestes ograniczona obserwatorka a zwlaszcza czytelniczka
Posty połączone- hogan
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2016, 22:57 przez
hogan.)
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Skąd taki pomysł, że jestem Świadkiem Jehowy? :lol:
A już zupełnie nie rozumiem skąd wziął się pomysł w Twojej głowie na jakiekolwiek ograniczenia czy tym bardziej na czytanie.
Nie wiem też co chciałaś osiągnąć swoim postem? Ośmieszyć mnie, sprowokować czy co?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-07-2016, 23:03 przez
hogan.)