Ocena wątku:
  • 14 głosów - średnia: 2.79
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Śmierć Śmierci.
#1

Pomyślcie sobie, co to by było gdybyśmy nagle w mediach usłyszeli wstrząsającą wiadomość, że śmierć nie żyje! ubawa2
Zapanowałaby nieśmiertelność i wszyscy radowaliby się i świętowali ten dzień.
Jakie szczęście mieliby Ci z wyrokiem śmierci w więzieniach czy też Ci, co lekarze postawili diagnozę jednego
powiedzmy miesiąca życia.
Ziemia zaludniłaby się a nawet przeludniła i zwierząt byłoby całe mnóstwo boisie
Księża przestaliby zarabiać na ludzkim nieszczęściu przy pochówku, grabarze musieliby poszukać nowej pracy.
Samobójca zarzucałby linę milion razy ale i tak dalej by żył. ubawa2
Ktoś wpadłby pod samochód, wstałby, otrząsnął się i poszedłby swoją drogą.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#2

Wszechświat, w tym My, jako jego cząstka, jest procesem, który trwa bezustannie.
W pewnym momencie tego procesu narodziło się życie, które wciąż ewoluuje i zdobywa wciąż nowe obszary...
W zasadzie dla Ciebie, który to czytasz śmierć nie istnieje, Ci znajomi, którzy Ci pomarli żyją wciąż w twoim świecie, choć są nieco dalej...
Podobnie jak setki tych, którzy są prawdopodobnie żywi, tyle, że przebywają gdzieś indziej.
Tak zwani zmarli też przebywają gdzie indziej.
Ale z nimi, powiesz, można się komunikować.
Ze zmarłymi też można, są na to rozliczne sposoby...
Nieistnienie śmierci nie jest czymś nieprawdopodobnym, po prostu śmierć nie istnieje..
I tyle....mniam

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#3

Nie chciałabym tak..chciałabym umrzeć ubawa
Gdyby tak było..to chyba nie byłoby bólu, łez itp..mimo to..raczej nie

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#4

Ale pomyślcie! Nie trzeba by było jeść, wydawać kasy na jedzenie i szpitale, bo co z tego, że nie zjedlibyśmy jakbyśmy i tak nie umarli z głodu :lol:
Nie byłoby morderstw no bo jak? Nie byłoby to możliwe aby kogoś zabić, skoro nie byłoby śmierci. ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#5

Jaki byłby sens istnienia gdyby nie było śmierci??
Mimo że wiemy ze umrzemy lub zginiemy to czynimy wiele rzeczy ab sobie życie o słodzić , ulepszyć ,polepszyć upierzyć , robimy wszystko aby cos po sobie zostawić .
Jak by nie było śmierci można by było powiedzieć a jutro zrobię to co mam zrobić dzisiaj , albo nic nie będę robił niech tyrają inni a ja poleżę

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#6

Tylko, że tak naprawdę, człowiek ma wszczepione w genach życie wieczne a więc ciężko jest każdemu rozstawać się z życiem... Chciałabym aby już był Armagedon i aby był raj na ziemi...

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#7

Czyż nie jest tak,
że od stuleci karmią nas gotową wiedzą nauczyciele, święci, autorytety i dzieła.
Prosimy: "Powiedz nam wszystko o tym, co znajduje się za górami, co znajduje się poza ziemią?", a otrzymana odpowiedź i opisy zadowalają nas.
Oznacza to, że żyjemy słowami, a życie nasze jest jałowe i puste.
Żyjemy jakby "z drugiej ręki"; żyjemy tym, co nam ktoś powiedział; żyjemy, kierując się swymi przekonaniami lub będąc pod przymusem sytuacji, jaką tworzy nasze środowisko.
Jesteśmy wynikiem wszelkiego rodzaju wpływów i nie ma w nas niczego nowego, niczego oryginalnego, pierwotnego i jasnego.

Co należy zatem czynić?
Zaczynacie więc od zaprzeczenia czegoś, co jest absolutnie fałszywe - od odrzucenia tradycyjnego podejścia.
Jeśli jednak odrzucenie to jest tylko swego rodzaju reakcją, natychmiast stworzycie sobie nowy wzorzec, który znowu zamknie was w pułapce.
Jeżeli powiecie sobie w głębi ducha, że odrzucenie tradycyjnego podejścia jest świetnym pomysłem, ale nic więcej w tej sprawie nie zrobicie, to nie będziecie mogli pójść naprzód.
Jeśli natomiast odrzucicie tradycyjne podejście, ponieważ dotarło do was, że jest bezsensowne, jeżeli odrzucicie je z pełnym zrozumieniem, ponieważ jesteście wolni i nie boicie się tego zrobić, to tym samym stworzycie w sobie i dookoła was chaos, ale będziecie mogli wydostać się z pułapki, jaką stanowi ludzkie poważanie. Wtedy odkryjecie, że już dłużej nie trzeba szukać.
A to jest pierwsza umiejętność, jaką trzeba zdobyć: nie szukać.
Bowiem kiedy szukacie, tak naprawdę "oglądacie tylko wystawy sklepowe".

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#8

Dobrze napisane Krzysiu ale ja wybieram tę ostatnią opcję- nie szukania i zostaję przy tym, że będzie Armagedon za mego jeszcze życia lub nie i będziemy żyli w raju na ziemi. Nic mi więcej nie potrzeba bo czy to okaże się prawdą czy też nie, to zawsze jest to optymistyczna nadzieją, której potrzeba każdemu. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#9

(17-08-2014, 11:40 )hogan napisał(a):  Dobrze napisane Krzysiu ale ja wybieram tę ostatnią opcję- nie szukania i zostaję przy tym, że będzie Armagedon za mego jeszcze życia lub nie i będziemy żyli w raju na ziemi. Nic mi więcej nie potrzeba bo czy to okaże się prawdą czy też nie, to zawsze jest to optymistyczna nadzieją, której potrzeba każdemu. ubawa
Ja też w to wierzę, co Ty...

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#10

Co was skłania do takiego optymizmu że przeżyjecie Armagedon ???

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości