Liczba postów: 879
Liczba wątków: 31
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
78
Płeć: Mężczyzna
Spowiedź, jaką znamy dzisiaj, zaczęła rozpowszechniać się w Europie w VI wieku, a to za sprawą mnichów irlandzkich.
Dzisiaj istnieją w Kościele trzy formy spowiedzi sakramentalnej.
Pierwsza i druga polegają na indywidualnym wyznaniu grzechów przed kapłanem, tyle że w druga forma przewiduje najpierw wspólnotową liturgię pokutną.
Istnieje też trzecia forma: spowiedź ogólna i rozgrzeszenie ogólne.
Forma ta może być jednak używana pod pewnymi warunkami: w niebezpieczeństwie śmierci albo w przypadku, gdy brak kapłanów, a chętnych do spowiedzi są tysiące (takie sytuacje zdarzają się przede wszystkim na misjach).
Tyle że ktoś, kto otrzyma takie ogólne rozgrzeszenia, jest zobowiązany - przy najbliższej nadarzającej się okazji - do wyznania swych grzechów ciężkich, jeśli takie popełnił, podczas spowiedzi indywidualnej.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2014, 11:46 przez
Krzysiek.)
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
No ale ja nie rozumiem po jakie licho wyznawać przed innymi ludźmi swoje grzechy?
Przecież tak biorąc na logikę, to taka spowiedź jest tylko na rękę dla Szatana.
Jedyne miejsce gdzie Szatan nie ma dostępu, to ludzkie myśli a więc bezpieczniejszą formą jest spowiedź przed Bogiem przez Jezusa Chrystusa, naszego Pośrednika.
A wyznając głośno swoje grzechy, Szatan wie gdzie musi dokręcić śrubkę i z czym dany człowiek ma problem, wie też gdzie może odpuścić bo taki człowiek z z jakiegoś grzechu już "nie wylezie".
Spowiadając się głośno i do drugiego człowieka, dajemy tym samym dostęp Szatanowi do swoich uczuć.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2014, 13:11 przez
hogan.)
Liczba postów: 879
Liczba wątków: 31
Dołączył: 25 Jul 2014
Reputacja:
78
Płeć: Mężczyzna
Masz rację, szatan nie zna naszych myśli..
Demony nie znają myśli człowieka, ani nie mogą bezpośrednio tworzyć w ludzkim rozumie myśli - aczkolwiek mogą o nich dużo wnioskować na podstawie naszego zachowania.
Sprawę wyjaśnił św. Tomasz z Akwinu w Sumie Teologicznej - S.Th. I, q. 57, a.4. Tylko Bóg ma wgląd w nasze myśli. Św. Jan Kasjan w "Rozmowach z ojcami" pisał: „Duchy nieczyste nie mogą znać ludzkich myśli. Mogą się tylko domyślać na podstawie widzialnych oznak lub badając nasze skłonności, nasze słowa albo rzeczy, ku którym zwraca się nasza uwaga. Natomiast to, czego nie wyraziliśmy zewnętrznie, co pozostaje w głębi naszych dusz, jest dla nich zupełnie niedostępne”.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Tak, dokładnie tak to wygląda. :wrzeszcz: Także więc modlitwy czy spowiedź przed Bogiem powinna być robiona tak aby Szatan nie domyślił się co przekazujemy. Nie powinniśmy na przykład okazywać stanu zamyślenia i smutnej miny w chwili gdy spowiadamy się.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 1,607
Liczba wątków: 35
Dołączył: 10 Aug 2014
Reputacja:
273
Płeć: Mężczyzna
Przy takim założeniu jak ma Hogan, możemy stwierdzić, że nie potrzebujemy sie wygadać. A tak przeciez nie jest. Samo ustne przekazanie i relacja ze spowiednikiem z psychologicznego punktu widzenia przynosi ulgę. Spowiednik może również zwrócić uwagę na pewne istotne rzeczy, z którymi mamy problem.
Wiele osób ceni sobie spowiedź dzięki relacji z drugim człowiekiem. Sa też tacy, którzy odczuwają niedosyt gdy spowiedź odbyła się po tzw. łepkach.
Liczba postów: 863
Liczba wątków: 29
Dołączył: 29 Jul 2014
Reputacja:
79
Płeć: Mężczyzna
Patrząc z zewnątrz wyobrazam sobie, że spowiedź ma słuzyc przdewszystkim autorefleksji. No i ewentualnie wsparciu duchowemu, intelektualnemu przez przewodnika.
O patologiach opowiadanch przez Roslinke sie nie wypowiem, nie wiem.
Liczba postów: 15,291
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Izuniu, nie przesadzaj. Na pewno personalnie nie opowiadał z ambony czyich skrytych grzechów.Że no Franek P. ukradł w pracy wiertarkę, czy podobne.
Bo jak powiedział w sensie ogólnym i ktoś to automatycznie do siebie dopasował, no to chyba ujawnieniem tajemnicy nie jest.
Po za tym takie uogólnianie to jest takie sobie. Jaki przykład dawał???jeśli już to swojej głupoty a nie głupoty innego księdza tym bardziej całego kleru, KK i jeszcze kogo???
Ja też ostatnio do pewnych zawodów odnoszę się z rezerwą, nie znaczy że uważam że każdy wykonujący ów zawód jest nieukiem, kombinatorem i ...tu wiele mógłbym dopisywać.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Krzysiu, nie przesadzaj. On wrzeszczał wielokrotnie bezpośrednio przy konfesjonale i każdy wiedział o kogo chodzi, nawet nie znając nazwiska.
I owszem, wydaje opinię całemu kleru bo kto mądry w przyszłości zaufa innemu księdzu? Ja z pewnością nie.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"