19-04-2016, 23:16
Krem ze śluzu ślimaka - wasze opinie
20-04-2016, 0:13
Nie kupuję kosmetyków (świadomie) made in China, ale made in Korea, owszem.
BB kremy - wszem i wobec sprzedawane (i tak nazywane) z wszystkich renomowanych firm, nijak się mają do tych, które opracowali Koreańczycy
BB kremy - wszem i wobec sprzedawane (i tak nazywane) z wszystkich renomowanych firm, nijak się mają do tych, które opracowali Koreańczycy
20-04-2016, 10:33
A o co chodzi z chińskimi miodami? Przeczytałam tylko że są jakoś... No w dużej temperaturze rozlewane i przez to bez wartości odżywczej.
@hogan
No każdy się przejechał. Ale na polskich też się przejechałam i to jak często. W ogóle to powinnam być wegetarianką, bo w prawie każdym mięsnym trafiło mi się smrodliwe mięsiwo. Czy aby nie przesadzamy, o to mi chodzi. A o Chiny pytałam, gdyż akurat większość, nawet tych tutaj rzekomo produkowanych kremów, pochodzi i tak z Państwa Środka.
I nie, nie promuję ichniejszych rzeczy. Jedynie od jakiegoś czasu się zastanawiam, czy aby nie przesadzamy... Podobnie sprawa ma się z rosyjskimi kosmetykami.
A tak między nami to sama niezbyt chętnie po takie rzeczy sięgam ;-)
@hogan
No każdy się przejechał. Ale na polskich też się przejechałam i to jak często. W ogóle to powinnam być wegetarianką, bo w prawie każdym mięsnym trafiło mi się smrodliwe mięsiwo. Czy aby nie przesadzamy, o to mi chodzi. A o Chiny pytałam, gdyż akurat większość, nawet tych tutaj rzekomo produkowanych kremów, pochodzi i tak z Państwa Środka.
I nie, nie promuję ichniejszych rzeczy. Jedynie od jakiegoś czasu się zastanawiam, czy aby nie przesadzamy... Podobnie sprawa ma się z rosyjskimi kosmetykami.
A tak między nami to sama niezbyt chętnie po takie rzeczy sięgam ;-)
20-04-2016, 11:43
Siggy, rozumiem
Z rosyjskich, to pamiętam w czasach chyba 80' tych, były do nabycia na straganach i w kioskach ruchu, takie
maleńkie pudełeczka czerwone z namalowanym żółtym kotkiem. Miała to być maść na każdy ból. Wystarczyło
takie miejsce posmarować aby ból ustąpił. No i ludzie kupowali, hurtowo! Jak się okazało, był to "balsam" z kota.
Z rosyjskich, to pamiętam w czasach chyba 80' tych, były do nabycia na straganach i w kioskach ruchu, takie
maleńkie pudełeczka czerwone z namalowanym żółtym kotkiem. Miała to być maść na każdy ból. Wystarczyło
takie miejsce posmarować aby ból ustąpił. No i ludzie kupowali, hurtowo! Jak się okazało, był to "balsam" z kota.
20-04-2016, 16:13
(20-04-2016, 10:33 )Siggy79 napisał(a): A o co chodzi z chińskimi miodami? Przeczytałam tylko że są jakoś... No w dużej temperaturze rozlewane i przez to bez wartości odżywczej.Temperatura rozlewania kto jedno, ale zawartość pestycydów i podobnych nawet po pomieszczeniu z naszymi przez nieuczciwych biznesmenów znacznie przekracza dopuszczalne normy.
Tam się na takie ,,drobnostki,, nie zwraca uwagi.
W końcu Chińczyków jest mnogo i parę tysięcy mniej dla władz nie stanowi problemu.
21-04-2016, 9:02
Oglądałam wczoraj w Żabce miody. I faktycznie "zawiera mieszankę miodów z UE i spoza UE". Czyli chińczyk - prawie nie krystalizuje. 20 zł za kg, ale już za 24kg był miód mieszany polski, miał więcej skrystalizowanego na dnie... Jednak też bym nie ufała... Z ciekawości, ile u Was kosztuje litrowy słoik miodu? U mnie 40. Takiego od pszczelarza.
21-04-2016, 9:16
Skrystalizowany czy nie, każdy miód jest dobry i zdrowy ale od pszczelarza. 
U mnie też w takiej cenie(Pi razy drzwi). Nie wiem dokładnie, bo już dawno nie kupowałam, bo jak kiedyś kupiłam litrowy słój, to
jeszcze go nie wykończyłam a ceny dokładnej nie pamiętam, bo dawno to było.
Ale myślę, że tak jak u Ciebie, w takich
granicach.

U mnie też w takiej cenie(Pi razy drzwi). Nie wiem dokładnie, bo już dawno nie kupowałam, bo jak kiedyś kupiłam litrowy słój, to
jeszcze go nie wykończyłam a ceny dokładnej nie pamiętam, bo dawno to było.
Ale myślę, że tak jak u Ciebie, w takichgranicach.
21-04-2016, 15:53
(21-04-2016, 9:02 )Siggy79 napisał(a): Oglądałam wczoraj w Żabce miody. I faktycznie "zawiera mieszankę miodów z UE i spoza UE". Czyli chińczyk - prawie nie krystalizuje. 20 zł za kg, ale już za 24kg był miód mieszany polski, miał więcej skrystalizowanego na dnie... Jednak też bym nie ufała... Z ciekawości, ile u Was kosztuje litrowy słoik miodu? U mnie 40. Takiego od pszczelarza.
Tesciu po dwadzieścia sprzedawał.
Ale on tym nie ma zarobrk Tylko to lubił, teraz to jest chory i peenir pasieka padnie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości






